Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Strach przed byłą

18 posts / 0 new
Ostatni
7Dni
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 17
Miejscowość: Nie ma sensu, ciągle się przeprowadzam.

Dołączył: 2014-11-27
Punkty pomocy: 17
Strach przed byłą

Niedawno na mieście spotkałem byłą dziewczynę, z którą byłem jakoś 2 lata temu (od tamtej pory dostałem 7 olewek i wyczerpał się zasób kobiet do poznania [nie chodzę po dyskotekach itp. podrywać mogę w szkole]). Nawiązaliśmy kontakt wzrokowy, ja siedziałem na ławce, ona była w samochodzie. Nagle serce zaczęło walić mi jak szalone, zaczęło mi się kręcić w głowie, myślałem, że wybuchnę. Nigdy nie byłem tak zestresowany, chociaż świadomie zadałem sobie w myślach pytanie "czego się kurwa boje, przecież nic mi nie grozi, przecież ja nawet się jej nie boje", to jednak moja podświadomość postanowiła przeżyć szok. Otwarcie jak ktoś spyta się mnie czy czuję przed nią strach, to szczerze odpowiem, że nie. Jednak w praniu to moja podświadomość się jej panicznie boi, tak jak zagadywania do innych dziewczyn (ostatnim razem tak się trzęsłem, że laska spytała się czy mi zimno Sad ) Myślałem czy by iść do psychologa, ale uważam, że problem jest zbyt głupi i sam powinienem sobie z nim poradzić jako facet. Jak sobie poradzić, przynajmniej z podświadomym strachem przed byłą? Jak pokonać podświadomość?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ale dlaczego definiujesz to jako "strach"? Ona ma licence to kill, czy co?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

7Dni
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 17
Miejscowość: Nie ma sensu, ciągle się przeprowadzam.

Dołączył: 2014-11-27
Punkty pomocy: 17

No właśnie rozstaliśmy się dość burzowo, ale nigdy mnie nie uderzyła ani nie zrobiła jakiejś akcji na mieście, zawsze wszystko było załatwiane między nami. Nigdy by mi nic nie zrobiła, jest zbyt nieśmiała. Jednak, przeżyłem prawie zawał gdy ją zobaczyłem Sad

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Masz ataki na tle nerwicowym, w tym wypadku tak reagujesz na osoby, których nie chciałbyś widzieć w danym momencie swojego życia.

7Dni
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 17
Miejscowość: Nie ma sensu, ciągle się przeprowadzam.

Dołączył: 2014-11-27
Punkty pomocy: 17

Nie rozumiem, lubię na nią patrzeć, czasem zerkam za nią po ulicy, jest bardzo ładna i chciałbym się nawet z nią znowu zejść (pod warunkiem, że dostaliśmy jakiejś amnezji i możemy wszystko od początku bo się nawet nie znamy). Tak samo jak podczas podrywania, skoro podchodzę do jakiejś dziewczyny to znaczy, że chcę ją widzieć i z nią rozmawiać. Przynajmniej świadomie.

Anani
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: nibylandia

Dołączył: 2015-03-27
Punkty pomocy: 53

W pości wyżej jest napisana prawda więc to nie jest blachy problem idz do psychologa to żaden wstyd uświadom to sobie

7Dni
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 17
Miejscowość: Nie ma sensu, ciągle się przeprowadzam.

Dołączył: 2014-11-27
Punkty pomocy: 17

Mimo wszystko do osiemnastki postaram się sam rozwiązać ten problem. Nie chcę, żeby ktokolwiek z otoczenia o nim wiedział. W dodatku lepiej będzie jak sam go rozwiążę. Tylko, że potrzebuje waszej pomocy, bo poza uświadamianiem sobie, że to tylko jakiś głupi wymysł mojego mózgu, nie wiem co mogę jeszcze zrobić

Raxveil
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Lubelszyzna

Dołączył: 2015-01-04
Punkty pomocy: 6

Jak boisz się patrzeć w oczy to traktuj to jak jakiś wyścig albo cos, powiedz sobie że masz mieć pierwsze miejsce , a jak wzrok spuscisz to przegrasz

7Dni
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 17
Miejscowość: Nie ma sensu, ciągle się przeprowadzam.

Dołączył: 2014-11-27
Punkty pomocy: 17

Próbowałem tak robić, ale muszę odpuścić bo robi mi się słabo. Byłem z problemem zawrotów głowy u lekarza. Wszystkie wyniki mam dobre, jestem zdrowy od dołu do góry, ponoć troszeczkę zbyt nerwowy. Musiałbym zacząć przebywać obok niej, coraz bardziej się zbliżać, ale nie chcę tego robić, bo nie mam po co, oraz nie mam jak.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

dziewczyny to zwykli ludzie jak każdy, nawet te najładniejsze, z czasem to zrozumiesz, na pewno pomaga obycie i kontakt (nie koniecznie tylko w podrywie)
ja np. kiedyś bałem sie wystąpień w publicznym gronie, ale z czasem przywykłem, że gapi się na mnie kilkadziesiąt osób i teraz to norma, ale na początku stres był to normalne ... nawet teraz czasami jest, ale taki mobilizujący, nie paraliżujący Wink

they hate us cause they ain't us

7Dni
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 17
Miejscowość: Nie ma sensu, ciągle się przeprowadzam.

Dołączył: 2014-11-27
Punkty pomocy: 17

Otóż chodzi o to, że kiedyś nie byłem taki, tzn. na początku byłem totalną pipką jeśli chodzi o kontakty społeczne i podrywanie/powodzenie. Potem przeczytałem parę książek, obejrzałem parę filmików i znalazłem sobie dziewczynę, oraz stałem się trochę popularny w szkole. Potem nadeszły kłótnie z dziewczyną, rozstanie, fala olewek podczas podrywania nowych lasek i podśmiechujki otoczenia z moich porażek i tak oto jestem tutaj teraz. Zdałem sobie przed paroma chwilami sprawę, że miałem mały opór przed podejściem do laski (ok.19-20 lat, z urody 6,8/10) która sprzedawała w kiosku. Stare

o_damian
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Siedlce

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 9

heh kiedyś miałem podobny problem też wolałem nie spotkać nigdzie byłej ale chyba bardziej bałem się tego że wspomnienia wrócą, ale kiedyś się nawet umówiłem z była tak o pogadać bo napisała mi życzenia na święta i przed spotkaniem nogi były miękkie ale wiesz podczas spotkania mi przeszło i człowiek się rozluźnił a i nic do mnie nie wróciło nie myślałem potem o niej nawet fajnie że sobie pogadaliśmy bo po tym wszystkim nawet nie przypominałem sobie o niej tak jak po rozstaniu człowiek się zastanawia co tam u niej. Doszedłem do takiego wniosku że ta osoba z którą byłeś X lat, miesięcy kochałeś, lubiłeś, przeżyłeś świetne chwile po prostu się zmienia nie ma już tej osoby, osobowość się zmienia staje przed Tobą kompletnie inny człowiek. Niedawno pisałem bo dziewczyna mnie zostawiła po 4 latach na początku myślałem że to się zmieni itp. ale po pewnym czasie zdałem sobie sprawę że ta osoba którą kochałem i wiązałem przyszłość po prostu "umarła" w sensie uczuciowym i jest teraz kompletnie kimś innym i chyba dlatego nie powinno się wracać do byłej tak trochę odskoczyłem od tematu. Jednym zdaniem swoim lękom trzeba wyjść na przeciw i wtedy już nie są takie straszne.

Charlie P.
Portret użytkownika Charlie P.
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-02-07
Punkty pomocy: 81

Jeśli się czegoś w życiu boisz to powinieneś robić tego jak najwięcej. To jedyna recepta na pokonanie lęku przed czymś lub przed kimś. Pewnie za pierwszym razem jak ją zobaczyłeś to miałeś tak, że serce Ci waliło jak młot. Za drugim razem już by tak mocno nie waliło, a za trzecim to możliwe, że wcale byś tego nie odczuł.

To jest tak jak z kawałem. Ktoś opowiada Ci kawał, który słyszysz pierwszy raz to wtedy bawi Cię on najbardziej , ale już za drugim i trzecim razem mniej,a za czwartym wcale Wink

Wiele trudnych rzeczy staje się dużo prostsze kiedy podejdziesz do nich na luzie i spokoju. Zadbaj o luz i spokój ! Smile

Charlie P.
Portret użytkownika Charlie P.
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-02-07
Punkty pomocy: 81

Kawał owszem śmieszny Wink , ale mnie za drugim i trzecim razem nie rozśmieszyłby tak samo jak za pierwszym już nie wspominając o setnym jego usłyszeniu Smile

Dlatego moje wyżej wymienione porównanie jest dla mnie jak najbardziej na miejscu. Tobie się może ono nie podobać lub po prostu masz inaczej Wink w każdym bądź razie szanuję Twoje zdanie na ten temat w 100% i nie tylko dlatego, że jesteś jednym z moich "ulubionych" użytkowników na tym forum.

Nie chce mi się rozwijać tego "ulubionym" na pewno się domyślasz o co mi chodzi Wink Pokrótce napisze, że chodzi mi o Twoje blogi, z których wiele się nauczyłem i ogólnie o Twój wkład w tą stronkę Wink

Na koniec również rzucę kawałem i zmykam Laughing out loud

Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?

Pozdrawiam MrSnoofie !

Hogan
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-03-27
Punkty pomocy: 8

Chłopie, nie wiem czy ktoś już o tym wspomniał, ale jeśli się tak stresujesz przed podejściem to stosuj afirmacje, niesamowicie podbudowują, motywują do działania i wprowadzają spokój w Twojej głowie, poczytaj w podstawach. Mi pomagały.

Pzdr,

Nie powinno się odwracać plecami i uciekać przed grożącym niebezpieczeństwem. Jeśli to zrobisz, to podwoisz jego siłę. Jeśli natomiast wyjdziesz do niego szybko i bez wzdrygnięcia, zmniejszysz jego natężenie o połowę. Nigdy przed niczym nie uciekaj. Nigdy

Mento5
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-09-11
Punkty pomocy: 293

Klina klinem. Zacznij uprawiać jakiś sport ekstremalny to po pewnym czasie będziesz wolny od strachu. Ba zaczniesz z pobłażaniem spoglądać na nakoksionych misiów, dumnie prężących muskuły przy wejściu do dyskoteki.