Cześć.
z cyklu niedzielnych tematów co zrobić itp...
W poniedziałek poznałem pannę na ławce siedziała i podszedłem, miała godzine okienko i przez ten czas przegadaliśmy - bardzo atrakcjna (SHB7-8), wziąłem numer. W środę telefon z mojej strony, 10min rozmowy i umówienie się na poniedziałek (była zainteresowana). Przed weekendem wymiana trzech sms i cisza do dziś. O 20 zadzwoniłem aby potwierdzić godzinę i miejsce. Nie odebrała.
Tyle się tu pisze o bycie needy dlatego wole Was zapytać co najlepiej teraz. Jest juz po 22 a ja nie wiem na czym stoję. Dziwne zachowanie z jej strony. Jakieś rady?
Ale już się umówiłeś? No to pójdź a jak ona się nie zjawi to o niej zapomnij.
'' jezeli do 24 nie dasz mi znać spotkanie bedzie nieaktualne.. ''
sms taki
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Miałem podobnie laska palce lizać, spotkaliśmy się było fajnie ona mówi dzwoń to znów gdzieś wyskoczymy powiedziałem cześć i odeszłem. Dwa dni później dzwonie 3 razy o różnych porach może jest zajęta nie odbiera myślę sobie to nie twoja strata udajesz niedostępną to patrz co zrobię nie zadzwoniłem więcej choć parę dni później pisała do mnie, ale niech wie kto rządzi i jaka okazja przeleciała jej koło nosa. Myślę że wyciągniesz wnioski, oczywiście niczego nie odradzam idź na spotkanie może akurat powodzonka
Trzeba było się umówić tak na środę, czwartek. Możliwe że panna już Cię nie kojarzy. Zwłaszcza jeśli taka atrakcyjna jak piszesz. Reszta jak wyżej. I nie nakręcaj się że dojdzie do spotkania.
EDIT: jak wyżej tzn. post Kasteriana.
Dokładnie było tak że poniedziałek ewentualnie wtorek, jak będzie nam lepiej pasować. (sam wtedy nie wiedziałem który dzień lepszy dla mnie, u mnie wyszło ze jutro bym miał ciężko i wolę wtorek) mieliśmy to uzgodnić jeszcze dlatego dziś dzwoniłem. Chyba trafiłem na taką pannę jak z tematu chwilę wcześniej, taka zołza
heh..
Zdarza się. Test albo faktycznie ma Cie w dupię.
Jeżeli umówiłeś spotkanie konkretnie o której godzinie i w którym miejscu, to ja bym sie odezwał przed spotkaniem, czy aktualne, bo jednak nie chciałbym tracić x czasu na przewiezienie dupy z punktu a do punktu b.
Jeżeli to była luźna propozycja bez konkretów, to już się do niej odezwałeś. Próbowałeś.
Może faktycznie nie mogła odebrać i odezwię się jutro. Jeżeli nie, to taka panna jest gówno warta. Tylko nie dzwoń do niej i się nie dobijaj, bo wtedy wyjdziesz na needy.
Wiem tylko jedno że jakby nie ta strona to bym pewnie już dzownił znowu i po tym pisał sms.
Poczekam do jutra
Ja nie rozumiem po co umawiasz się jak niepewny chłoptaś?, umawiasz się konkretnie na dany termin, jak lasce nie pasuje podany przez Ciebie, to niech poda alternatywny termin i tak długo negocjujesz aż ustalicie. I ŻADNYCH POTWIERDZEŃ POTEM!
Jak laska się wykręca i każe Ci potwierdzać ect. to kasujesz numer bo ma Cię w dupie i szkoda czasu.
I miej w dupie co Ci mówi, patrz co robi.
Nie dzwoń dzisiaj ona doskonale wie że dzwoniłeś i wie że byliście umówieni, jak zadzwonisz teraz to weźmie Cię za desperata i ch...a ugrasz dalej, zadzwoń środa/czwartek i ustaw się na poniedziałek ew. jak odmówi/nie odbierze, to kasujesz numer z uśmiechem na ustach.
Nie no, przecież to zło straszne, kiedy prosi Cię o potwierdzenie. Jak w ogóle śmie tak mówić!? Kolejnemu strona zrobiła siano we łbie.
Na przyszłość po prostu powiedz, że gdyby się coś zmieniło to Twój numer zna i w razie wu niech zadzwoni jak najszybciej żebyś mógł plany skorygować. Wtedy nie musisz się zastanawiać czy dojdzie czy nie dojdzie. Swoją drogą 2 telefony o różnych porach stykną, jak nie oddzwania to nie ma co sobie głowy zawracać wtedy.
'niech poda alternatywny termin i tak długo negocjujesz aż ustalicie'
Ty, esesman, a potem pod mur i rozstrzelać jeśli się nie pojawi? Gdy zaczniesz dorastać to zauważysz, że nie zawsze umówienie się jest takie proste z racji wielu rzeczy do ogarnięcia, które są ważniejsze od umówienia się z nowo poznaną laską.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Przesadzasz. Dzisiaj jak zadzwoni po 15 na pewno nie wyjdzie na needy. Nie odbierze to podziękuje.
Tutaj się mylisz kolego, cierpliwość jest cnotą, zobacz jak to działa w wątku niejakiej ladyxxx, facet przez chwilę się nie odzywa a laska już szaleje co jest nie tak.
"Na przyszłość po prostu powiedz, że gdyby się coś zmieniło to Twój numer zna i w razie wu niech zadzwoni jak najszybciej żebyś mógł plany skorygować. Wtedy nie musisz się zastanawiać czy dojdzie czy nie dojdzie. Swoją drogą 2 telefony o różnych porach stykną, jak nie oddzwania to nie ma co sobie głowy zawracać wtedy."
Coś pięknego! mówienie kobiecie takich rzeczy to wręcz klasyk gatunku, kiedy faceci zrozumieją że ta zabawa w niepewność, niedopowiedzenia i oczekiwania najbardziej kręci kobiety
Większość facetów słowami ustala zasady, tak jakby dla kobiety słowa były atrakcyjne, masakra normalnie i w dodatku te 2 telefony o różnych porach dnia, tak jakby lasia nie wiedziała że dzwonił, to trzeba jeszcze raz zadzwonić co, by na pewno wiedziała że dzwonił, bo może nie widziała... no wymiękam normalnie.
Dodam jeszcze że po tym tekście laska sobie pomyśli
"Co za gość, jedno spotkanie, ledwo się znamy a On już mi mówi co mam robić, pobawię się z nim w kotka i myszkę"
I chyba już dorosłem mam 36 lat i co nieco o kobietach już wiem
Rafał89 to że siedzisz na forum i masz pierdyliard postów nie daje Ci monopolu na wiedzę o kobietach.
pozdro
Mówiłem to, bo mój czas jest cenny i chciałem żeby ta druga osoba również zdawała sobie z tego sprawę. Ponadto dla mnie to idealne rozwiązanie problemu autora tematu. Odnośnie niepewności to niewiele jej jest, kiedy starasz się ustalić termin do porzygu. Skoro tyle wiosen już masz (co i tak o niczym świadczy tak naprawdę, tak samo jak i moje posty czy punkty pomocy) i założymy, że ogarniasz temat to się po prostu dziwię, że tak nalegasz na ustalenie gdzie/kiedy odnośnie spotkania. Przecież czasem są różne zmienne i tak do końca nie wiesz czy się wyrobisz czy nie. Niemniej jeśli obie strony są zainteresowane to w końcu do tego spotkania dojdzie tak czy siak.
Jeżeli tak by jakaś pomyślała, to ja dziękuję za taką zabawę, bo wcześniej czy później takiego typu myślenie i tak wychodzi, a mnie to po prostu nie rajcuje, żeby z dupy robić jakieś gierki. Kiedy kobieta przekraczała jakąś granicę to się więcej nie odzywałem i tyle w tym temacie. Żeby była jasność to nie mówiłem żadnej jakie to mam zasady i czy w tym czy tamtym punkcie już nie toleruję i będzie papa
Pewnie, że mi nie daje monopolu. Nie twierdzę, że go mam, nie uważam siebie nawet za dobrego podrywacza czy uwodziciela, tak właściwie to absolutnie nie identyfikuję się z tym terminem. Piszę to co myślę i co uważam za rozsądne. W większości upraszczam procedury, bo te kombinowanie, które tak wiele osób uskutecznia uważam za niepotrzebne. To moja droga, niech każdy wybierze swoją i nią podąża
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Proponujesz spotkanie ledwo poznanej lasce, po dwóch dniach od otrzymania od niej numeru? Twierdzisz, że była zainteresowana? Także oświecę Cię - NIE, nie była zainteresowana. Przemyślała, że coś takiego nie ma sensu. Pewnie zrobiłeś coś źle w trakcie rozmowy z nią na tej ławce, albo w tych sms'ach.
Gdyby była zainteresowana, to by przyszła.
"Proponujesz spotkanie ledwo poznanej lasce, po dwóch dniach od otrzymania od niej numeru? " a co w tym złego ?
Każdy facet jak tylko dostaje numer, to aż przebiera nóżkami by jak najszybciej zadzwonić i się umówić, bo może jeszcze o nim kobieta zapomni i zazwyczaj dzwonią od 1-3 dni od zabrania numeru
A są jeszcze takie ASY że dzwonią tego samego dnia albo lepiej
piszą smsa.
Przewidywalne i niczym nie odróżniające się od reszty frajerów.
Nie doczytales calego wataku, "Dokładnie było tak że poniedziałek ewentualnie wtorek, jak będzie nam lepiej pasować. (sam wtedy nie wiedziałem który dzień lepszy dla mnie, u mnie wyszło ze jutro bym miał ciężko i wolę wtorek) mieliśmy to uzgodnić jeszcze dlatego dziś dzwoniłem. (...)"
Odnośnie spotkania na jutro czy zupełnie inny temat?
"Prawda jest taka, że po 3 dniach atrakcyjna kobieta zapomni, że w ogóle komuś numer dała,"
poczytaj wątek, gdzie ladyxxx też zapomniała
http://www.podrywaj.org/forum/cz...
Na moje raczej ją to nakręciło bardziej, polecam lekturę i potem powrót do tego co napisałem
Zauważ, że tutaj jest zupełnie inna sytuacja. Po pierwsze, ladyxxx miała raczej większe parcie na tą znajomość ('desperacja', że w wieku 22 lat nie ma faceta), a po drugie spotkali się już parę razy , a tutaj była tylko gadka + numer.
Jeśli laska ma duże branie to zainteresowanie Twoją osobą mogło już po prostu minąć. Schrzaniłeś nieco przy umawianiu tego spotkania, bo z tego co zrozumiałem to nie było żadnych konkretów (jedynie, że raczej wtorek niż poniedziałek). Zadzwoniłeś, ona ślepa nie jest, więc jeśli będzie chciała to się z Tobą skontaktuje; nie ma co dalej drążyć...
"no i świetnie robią, że dzwonią - po to się bierze numer, żeby zadzwonić. I nigdzie nie jest napisane, że z tym trzeba czekać tydzień. Prawda jest taka, że po 3 dniach atrakcyjna kobieta zapomni, że w ogóle komuś numer dała, a spokojnie dzień czy dwa bez kontaktu wystarczą, żeby jej się w głowie uleżało. JEŻELI facet w niej wzbudził faktyczne zainteresowanie."
Bzdury mu wciskasz, koleś w ogóle niema konkretnego inner game a Ty mu każesz dzwonić od razu.
MrSnoofie ONI NIE SĄ W ZWIĄZKU, to dużo robi... może niech napierdala telefonem do skutku, bo przecież od tego jest telefon! Żeby kurwa dzwonić, Ty taki doświadczony user!
a może była zainteresowana i już nie jest, albo spotkała lepszą opcję, albo sobie przypomniała że ma chłopaka

różnie to bywa
najważniejsze że nie boisz się atakować
sukces to kwestia czasu
they hate us cause they ain't us
Dla zainteresowanych tematem zaktualizuje sytuację.
W poniedziałek kiedy radziliscie czy potwierdzać, napisałem wiadomość i dostałem odpowiedź ze przeprasza ale w tym tygodniu nie da rady, jakieś tam ma zlecenie i wyjazd. w przyszłym ma jeden dzien zajęty a takto jest wolna. Odpisałem "ok" plus jakis śmieszny tekst, wymiana 2 sms i tyle.
Tydzien bez kontaktu dla znajomosci która nawet sie nie zaczęła to słaba sprawa ale do końca tygodnia zamierzam sie z nią nie kontaktować. Raczej nie ma co liczyć ze sama zaproponuje spotkanie wiec trzeba bedzie spróbować jeszcze raz.
Z doświadczenia Ci powiem, że jak laska każe potwierdzać "ale zadzwoń jeszcze, bo nie wiem czy będę mogła", to zazwyczaj z tego korzysta, czyli tak grzecznie powiedziane "daj mi spokój".
Druga sprawa sms game owszem czasami można skorzystać, ale umawianie się przez sms to taka trochę lipa
Czy się z Tobą umówi? hmmm... po tym co napisałeś, to chyba nie a jak się umówi to jak z petentem (czyt. kolesiem którego trzeba sobie odhaczyć, bo niema co robić).
Wytrwałość jest spoko w biznesie, nauce czy pracy nad sobą ale w przypadku kobiet działa zazwyczaj odwrotnie, ja już bym się nie bawił w to dalej, może jeszcze raz bym zadzwonił za tydzień i finito.
Kobieta jak jest facetem naprawdę zainteresowana, to aż przebiera nóżkami by się spotkać (wtedy podaje kiedy może i zazwyczaj nie dodaje że masz coś potwierdzać), to że ma wolny przyszły tydzień, nic nie znaczy bo zapewne (nie chcę zaklinać rzeczywistości) ale zakładam że będzie "koleżanka przyjeżdża", "muszę podlewać kwiatki", "pies zachorował i muszę się nim opiekować", "trochę się rozchorowałam" ect.
pozdro
Nie ograniczaj się do jednej laski to nie będziesz miał podobnych problemów. Fakt że dojdą kolejne w stylu: kurde jak ja ogarnę 14 panien w 7 dni
?