Kiedyś spotykałem się z pewną dziewczyną, pierwsze spotkanie, lizanko itp., byla zbyt prosta, znudziła mi się szybko, bo nie miałem jak o nią powalczyć, bo nie musiałem. Urwaliśmy kontakt, znalazła sobie kogoś, gdy zerwali, pisałem z nią jakiś czas, zauroczenie wróciło, ale niestety nie była już zainteresowana, nie czytałem wtedy jeszcze forum, dziś siedze sobie, słucham muzyki, a tu bum, napisała sama z siebie, że ma pytanie, chodziło o to czy tworze muzykę, bo się dowiedziała, że tak, popisaliśmy troche o tym, popisaliśmy potem o tym co było kiedyś, przytoczyłem jej to co było kiedyś tak jak ktoś wyjaśnił w blogu porównując picie wódki do przysłowiowego "picia butelki emocji/zauroczenia/miłości", była zaskoczona, napisałem, że idzie wiosna, robi się coraz cieplej, nie lubie pisać na facebooku i wolałbym się spotkać, pogadać, ona na to, że "A chcesz coś jeszcze wyjaśniać? Masz jakąś sprawe do wyjaśnienia?", ja na to, że porozmawiać, że lubie rozmowę i zawsze jakiś temat się znajdzie, zapalimy papierosa, wyluzujemy i pogadamy sobie - o dziwo, zgodziła się, kategorycznie odmawiała wcześniej i to bardzoo, tymbardziej mnie to zdziwiło, bo teraz ma chłopaka od 3 miesięcy, a jednak się zgodziła, spotkanie umówiliśmy na jutro o 18 i teraz moje pytanie, jak działać? Czy to, że się zgodziła, pomimo tego, że jest w związku to jakieś znaki czy poprostu chcę się spotkać po koleżeńsku? Mam zamiar działać jak najbardziej intensywnie, ale wole pierw zapytać was, co i jak o tym myślicie
.
Ja cel mam, pokazać jej sie z tej strony, z której mnie jeszcze nie zna zbyt dobrze, ze strony podrywacza, nie mialem okazji jej podrywac, bo wpadłem jej tak w oko, ze nie musiałem robić praktycznie nic. Ale widać, ze jest wkręcona w to spotkanie, będzie musiala sie tam z mamą dogadać, bo coś tam coś tam, ale powiedziała, ze przyjdzie, a po drugie związek i spotkanie ze mną, widać, ze facet frajerzyna, skoro robi "skok w bok". "Dąż do seksu, to dziewczyna sama będzie chciała związku" jak widać, ta placówka musiala zostawić niedosyt
.
Wspolczuje Twoim kobietom jesli nie pozwalasz im nigdzie wychodzic.
Zwykle wyjscie na papierosa i pogadac a szum jak o 50 twarzy Grey'a
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Zakazany owoc lepiej smakuje.
Jej intencje, jej sprawa, wie ile ma do stracenia.
Jakby chciala isc, koniem jej nie utrzymasz i ja zatrzymywac jej nie bede
Obie strony wiedza jak powinny sie zachowywac w zwiazku.
Ja nie jestem tutaj niczemu winien, ze kobiety w zwiazku chca wyjsc ze mna na kawe.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Ma kolesia, a chce się z Tobą spotkać..Rób szum!
YOLO.
Nie chodzi o to, kto powiedział, że ktoś tu chce budować związek, mam dążyć do seksu, a czy potem zbuduje związek czy pójdę podrywac kolejne to juz całkiem inna sprawa.
Odwolalem spotkanie pisząc : "W sumie wiesz, może nie spotykajmy sie, bo jeszcze chlopak Cię rzuci jak sie dowie, a tylko on Ci sie podoba, to szkoda by bylo jakbyś go straciła ;)". Zmieszała sie, zaczęła kombinować. Mam satysfakcje, możecie źle zrozumieć, ale mam satysfakcje
.
Sam sobie stwarzasz problemy... Z nudow? Ona powiedziala TAK na zwykle spotkanie a Tobie przed oczami przeleciala wizja WAS jako starych dziadkow z gromatka dzieci i wnukow obok. Jakby obiecala Ci wspolne 30lat zycia a conajmniej 5zl.
Juz sie zgodzila, macie dzien i godzine to kombinujesz jak ruscy w '39.
Niczego nie oczekuj, baw sie dobrze i nie naciskaj.
Serwus
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.