Witam. Jestem tu nowy , odkryłem stronę niedawno , poczytałem kilka blogów i chciałbym prosić o rade:)
Ale przejdę do rzeczy... od początku... 4 miesiące temu, poznałem na imprezie dziewczynę. Podszedłem , zapytałem czy zatańczy i tak tańczyliśmy, do końca imprezy:D na początku normalna rozmowa: jak ma na imię, co robi, skąd jest itp. Pod koniec imprezy zapytałem czy da mi swój numer, no nie poszło tak łatwo musiałem pobajerować
Ale udało mi się wyciągnąć numer:D Gdy odchodziłem, pożegnałem się i dałem jej buziaka w policzek. Zanim wróciłem do domu dostałem od niej smsa ze, Dziękuje za mile spędzony wieczór itp. bla bla bla:D Od tamtej pory zaczęliśmy pisać, udało mi się wyciągnąć, ją na spotkanie przy "złocistym trunku";) .(było ciężko). Później spotkaliśmy sie kilka razy w tym samym klubie bawiąc się razem, ale nie było już tak samo jak pierwszym razem. Albo musiała wracać do koleżanek albo nie chciała znajomych zostawiać. Ok. Rozumiem. Ale kontakt sie nie zmienił. Dalej rozmawialiśmy , od czasu do czasu zaczynałem flircik, co chyba się podobało, bo zawsze ciągnęła temat:D I taka sytuacja... Impreza. bawimy się, tańczymy wpadają jej koleżanki, mówią ze już muszą uciekać i wyrywają mi ją z rąk , ale chwila pogadaliśmy jeszcze , ale % zrobił swoje, trochę za bardzo stałem się odważny i ją pocałowałem( tym razem już nie w policzek:) ) Nie protestowała, chyba się jej podobało bo po buziaku zawadniał uśmiech na jej twarzy. Ale jakoś wyszło tak ze , zanim pojechała to tańczyła z 2 kolegami jeszcze, ale ok. Następnego dnia zaczęliśmy pisać i zeszliśmy na temat ostatniego pocałunku, tz. ja zacząłem bo ona też była lekko podchmielona i o dziwo go nie pamiętała, i pisze ze szkoda ze nie pamięta i takie tam , to odpisałem ze bardzo chętnie go powtórzę, zgodziła się na powtórkę
Ale ... Gdy tak rozmawialiśmy , gdy razem tańczyliśmy, to widziałem w jej oczach coś, tak jak by coś ją do mnie ciągnęło; ( mnie do niej też). Ale nie wytrzymałem i pewnego dnia , powiedziałem jej ze fajna z niej Dziewczyna ze mi sie podoba i ze chciałbym ją bliżej poznać... I to był chyba mój błąd... Odpowiedziała mi ze ja też jestem niczego sobie i ze też jej sie podobam, ale nie chce sie na razie wiązać, nie chce odpowiedzialności itd. Lekko się zdołowałem, ale nie traciłem zapału. Piszemy do tej pory, o dziwo czasem sama pisze do mnie pierwsza jak sie nie odzywam przez jakiś czas(może się stęskniła)
Jak najbardziej dobre stosunki, przynajmniej moim zdaniem, ale niestety tylko piszemy bo zawsze gdy chce ją wyciągnąć na spacer na piwo czy do kina to znajduje jakąś wymówkę... Może trzyma mnie na dystans... Nie wiem. I tu moje Pytanie. Jak mam do niej dotrzeć? jak ją poderwać?
Nie powiem wzięło mnie ostro;) Czy może dać sobie spokój?
Z góry dziękuje za rady i przepraszam ze nie dało sie krócej:D
Nie zaczynaj więcej tematów związku itp. Jak oboje będziecie tego chcieli to samo wyjdzie po czasie. Umów się z nią w końcu! Zaproś na spacer, wiosna idzie, idealna pogoda! Lekko wyhamuj, ale nie zapominaj o DOTYKU! Z KC powinieneś się na pierwszym spotkaniu powstrzymać. Spotkaj się z nią i zdaj nam relacje jak poszło
No tylko problem w tym, że nie mogę jej wcale na to spotkanie namówić...
Kolega Cumis dobrze radzi. Jeśli nie chce iść na spotkanie, to spróbuj wychłodzić lekko kontakt tak żeby "zatęskniła", wtedy będzie łatwiej o spotkanie.
Ja by to zrobił tak:
-dzwonie i mówię coś w stylu: Spotkajmy się w piątek, o której Ci pasuje?
-jak odpowiada że nie, proponuję inny termin.
-jeśli się wykręca tekstami ustalimy później itd. mówię jasno: Nie, ustalmy to teraz. I ustalam, w razie problemów logistycznych kalibruję zachowanie.
Powodzonka. ;]
Vic.
Dam ci przyklad kolegi wnioski wyciągnij sam. Po poludniu pisal na fb z laska tez cos o poznaniu. Ona mu na to ze jest po zwiazku i nie szuka przygod. Wieczorem spotkal ja w pubie i wyruchal w kiblu. Dziekuje, dobranoc
Najważniejsze, że jest dotyk i tak dalej. Wzbudzasz emocje. Tylko nie popadaj w jakieś rutynowe sytuacje. Pamiętaj o tym, że jest cała masa kobiet mówiących, że nie chce związku, że jest po rozstaniu, i tak dalej, i tak dalej. A jednak spotykają się z mężczyznami - czy dla zabawy, czy może jednak dla czegoś więcej? Odpowiedz sobie sam.
No właśnie... sam się nad tym zastanawiałem, raz była dziwna akcja , i napisałem jej czy mam jej nie przeszkadzać, ogólnie czy mam dać jej spokój , to odpisała ze nie , bo nie chce tracić kontaktu ze mną, bo mnie lubi i takie tam... zrozumieć kobiety... bezcenne;/
'' ja zacząłem bo ona też była lekko podchmielona i o dziwo go nie pamiętała, i pisze ze szkoda ze nie pamięta i takie tam''
ciekawe ile takich pocalunków jeszcze nie pamięta ;D
Jeżeli masz pytania - pisz PW
http://www.podrywaj.org/podstawy...
http://www.podrywaj.org/klasyki
Zapraszam do lektury.
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Typowy P&P. Daj się wciągnąć w jej Push to nie doświadczysz już Pulla. Odpuść, na dziewczyny najlepiej działa obojętność. Ona i tak już sobie wyrobiła o tobie zdanie, a teraz cię testuje. Pisaniem do niej i słodkimi słówkami już nic nie zdziałasz, bo ona już ma jakiś plan wobec ciebie. Skoro z tobą pisze to masz szanse, ale przestań być tak needy. Zresztą... walić to... poczytaj podstawy skoro napalasz się na jakąś tępą dzidę która nie pamięta z kim się liże.
Jak dla mnie to ściemnia, że nie pamięta... chyba, że była tak najebana, że się chwiała albo to taka co na każdej imprezie się liżę. Jeśli nie to na pewno pamięta, to są zbyt duże emocje dla kobiety, żeby tego nie pamiętać.
To, że nie pamięta to taki sam ST jak to, że nie chce się "wiązać".
Mówiąc że nie pamięta może chce delikatnie zasugerować że jest chętna na powtórkę
Fajnych ludzi poznaje się zwykle tam gdzie Ci mniej fajni się nie pokazują.
Moim zdaniem daj sobie z nia spokoj wiem po sobie nawet, ze nie raz ciagle impreza była wazniejsza niż spotkanie z dziewczynami ale to mi nie zalezalo. Bawi się Toba i tyle nie daj się.
Niech teraz ona wyjdzie z inicjatywa.
Były jeszcze koleżanki? Nie uderzyłeś? Social do bani. Popraw. Trochę zazdrości. Niech zobaczy że jeśli nie da czegoś od siebie tzn. nie wyjdzie z inicjatywą to pójdziesz w tango z inną.
Nie uderzałem bo, jak sobie upatrzę jedną, to już się jej trzymam.
;D
Wczoraj się spotkaliśmy
i co najlepsze sama zaproponowała spotkanie... byłem w szoku;) ale chyba dlatego ze ze trochę nie odzywałem. Poszliśmy na spacer, pogadaliśmy, pośmialiśmy się i odprowadziłem ją. Zobaczymy jak długo będę czekał na następne spotkanie:D
Nooo to super teraz ustaw sie na nastepne ,tylko sie nie pros bo wyjdziesz na needy ...Wez w reke telefon ,zadzwon porozmawiaj troche i powiedz ,ze w Piatek idziecie razem na piwko
Tylko sie nie podpalaj bo nic z tego nie bedzie.
don't ever give up...