Poznaliśmy się na jednym forum o tematyce sportowej, zaczęliśmy rozmawiać, potem rozmowy przeniosły się na facebooka i znajomość kwitła. Mamy wiele wspólnych tematów i zainteresowań, na początku nie planowałem z nią żadnych głębszych relacji, ale stało się. Mając za sobą związek, który szybko się wypalił ona stała się dosyć pożądaną osobą. Już na początku pojawił się problem, ponieważ ze zdjęć i z zachowania odnosiłem wrażenie, że rozmawiam z dziewczyną w wieku ok. 18 lat... okazało się, że ma 16 (rocznikowo 17). Przez ten czas jednak ciągle pisaliśmy, rozmawialiśmy, często też wysyłała mi swoje zdjęcia (były to normalne zdjęcia, jak jest na spacerze, jak biega itp). Pewnego wieczoru nasze rozmowy zeszły na poważniejsze tematy i wyznała mi, że nie ma pozytywnych przeżyć z facetami, bo zawsze szukała wśród starszych (poważniejsi), ale z kolei oni myśleli tylko o zaliczeniu jej, toteż wyznała mi, że nie ma do nich zaufania i nie chce związku. Kiedy próbowałem się z nią umówić na spotkanie, zaczęła mówić, żebym niczego od niej nie oczekiwał i dlatego nie chce spotkania.
Dzisiaj poddałem się lekturze kilku tematów na tej stronce i zauważyłem już pierwsze błąd jaki popełniłem, czyli pokazałem, że za bardzo mi zależy. I teraz pytanie do bardziej doświadczonych użytkowników- co robić? Czy da się jeszcze coś z tym zrobić, jak się zachowywać, próbować dalej czy odpuścić?
Tak jak kolega wyżej piszę.
olej i nie bądź needy
Ile to ja razy słyszałem , wolę starszych bo nie myślą tylko o jednym... czysta hipokryzja a tą samą wyrwałem i po nie całym miesiącu ten temat poszedł w nie pamięć i tylko chciała więcej i więcej... dogłębnej miłości
Znasz jej koleżanki, znajomych? Laski wierzą swojej intuicji (zdolności odczytywania mowy ciała) ale dużą wagę przywiązują do opini najbliższych. Jeśli dotrze do niej że: słuchaj Zośka, ten Paweł to całkiem niezłe ciacho
lub coś w tym stylu - MOŻE zmieni zdanie na tyle iż zechce się spotkać. A jak nie to ugadaj się z nią na /przyjacielskie/ spotkanie na którym wcale nie musisz skazywać się na gadki o literaturze i malarstwie 
Trochę czytałem artykułów tutaj i pomyślałem, że mógłbym na trochę zachowywać się bardziej neutralnie, a jak się zrobi cieplej zaproponować wspólną wycieczkę na rowerach albo bieganie. Tak czysto rozrywkowo i zobaczyć jak się sytuacja potoczy
Właśnie, Mento5 ma racje, ja przeszło 2 lata zabiegałem o laskę która mnie zlewała, wszystkie błędy popełnione i co? Wycofałem się, 0 kontaktu przez rok, imprezy, laski, jeden związek który się rozpadł, wylądowaliśmy na wspólnej domówce, podrywałem każdą laskę prócz jej. Sama zaprosiła później na spotkanie, mówiła że jej koleżanki są zachwycone moją osobą i później zlewki się skończyły
Zależy czego oczekujesz, ale na pewno nie oczekuj zbyt wiele od laski, którą znasz tylko w necie. Napisz jej kilka historyjek jak zejdziecie na te "poważne tematy" ze np : Byłeś w związku z jakaś laska, a jej siostra/kuzynka/koleżanka pewnego razu na domówce dobierała się do Ciebie, a mimo to ty pozostałeś wierny, bo jeśli poznajesz pannę i ona jest tylko dla Ciebie, to ty tak samo jesteś tylko dla niej"
I nie proponuj spotkania co 2 dni bo to zawiewa desperacją
Czyli sugerujesz odpuścić i pokazać, że wcale mi tak bardzo na niej nie zależy, żeby nie poczuła, że to ona kontroluje sytuacje? Czy może to jest już przegrane i szukać innej?
Dzięki, odpuszczę na trochę i poczekam na rozwój sytuacji. Dam znać jakie są efekty
Odpusc, najlepiej jakbys mial tez kontakty z innymi w realu bo znikloby parcie na ta laske...takie spotkania z internetu to lipa raczej nie ma za duzej atrakcyjnosci(twojej lub jej)
--U got no reez to complain--
Znaczy nie mieszkamy daleko od siebie. To raptem 12km więc taka odległość to nie odległość.
Na chwilę obecną sytuacja wygląda tak, że odnoszę wrażenie, że oboje próbujemy siebie przetrzymać. W sobotę wysłała mi swoje kolejne zdjęcia, starałem się nie "ślinić" nad nimi, powiedziałem neutralnie, że są całkiem spoko itp. Wyczułem małego focha, trochę pretensji (ale żadne z tych nie było na poważnie) w dodatku napisałem, że muszę lecieć. W niedzielę sama napisała, trochę popisaliśmy. Dzisiaj znowu były kolejne zdjęcia i tym razem próba wzbudzenia zazdrości z jej strony (przynajmniej tak to odbieram) bo mówiła mi, że wybiera się do klubu z siostrą i jakimiś kolesiami.
Ktoś może pomóc mi to rozgryźć? Dobrze odczytuje jej zachowania? ;>
Ja bym z nia zwlaszcza w weekend niepisal...masz lepsze zajecia
najlepiej jakby sama ona zaproponowala spotkanie teraz.
--U got no reez to complain--
Czyli to teraz ja mam wygodnie siąść w fotelu i patrzeć jak się stara? A co ze zdjęciami? Wysyła mi ich czasami na prawdę sporo. Chwalic czy wypowiadac się neutralnie?
Pewnie, nie badz kutasem, poczekaj xD i niech state wyjadacze cos Ci szkrobna;)MrSnoofie ma fajny blog poczytaj
--U got no reez to complain--
Trochę czasu minęło, dałem jej trochę luzu i sytuacja zaczęła się zmieniać. Rozmawialiśmy, pisaliśmy smsy, można powiedzieć, że sytuacja zaczęła iść do przodu. Często mi pisała wieczorami, że chcę żebym ją przytulił itp. aż do... ostatnich dni. Sytuacja zmieniła się o 180 stopni, bo... wysłuchuję o kolesiach, których spotyka na siłowni i o tym, jacy to oni nie są wspaniali (ja dopiero zaczynam ćwiczyć, więc w porównaniu do nich wyglądam blado). I teraz moje pytanie- w co ona pogrywa? Jak zareagować na to, starałem się nie pokazywać swojego zdenerwowania i mówiłem rzeczy typu "to fajnie" itp. Jednak potrzebuję pomocy kogoś bardziej doświadczonego, kto pomoże mi ją rozgryźć..
Są 2 opcje: albo się zachwyca bo podobają jej się przypakowani goście albo Cię wyczuła i jedzie po emocjach
. Stawiam na 2 opcję. A rozwiązanie to znaleźć sobie przyjaciółkę i ... Tak, robić to samo. Bo wersji extreme nie podołasz.
Pisanie smsów....
Nie traktuj tego jak kwestia życia i śmierci.
Napisz jej tak: napisałaś mi żebym niczego nie oczekiwał. Zgadzam się z tobą. Szanuje cie i rozumiem. Dziekuje za to ze opowiedziałas mi o swoich przeżyciach. (Tu opisz jakieśtwoje odrzucenie ze sstrony kobiety co będzie znaczyło ze ja zrozumiesz. Dodaj ze zranila cie kobieta).
Chciałbym się z tobą spotkac, ale jedyne co mogę ci zapewnić to fajna rozmowę, czuje jak byśmy nadawali na tej samej fali.
mam nadzieje ze u ciebie wszystko w porządku.
Marcin (tu twoje imie).
Ogl. Pokazujesz ze ja rozumiesz, nie chcesz ją tylko zaliczyć, nie jesteś kolejnym frajerem.
Wyjdzie fajnie a jak nie to napisz jej po prostu ze fajnie było ja poznać i pożegnać się
.
Wykorzystam to, dzięki
Weź się z nią umów w końcu a nie się czaisz jak Ferdek Kiepski przed wyjściem do pośredniaka.
Jak odmówi, próbujesz po kilku dniach, jeśli odmówi drugi raz to kończysz te bezsensowne smski i ogarniasz nowe panny.
Hola hola, gdzie mnie tu z tym pisaniem. Po pierwsze, ogranicz smsy czy wiadomosci na fb bo zaraz to spieprzysz i na zawsze zostaniesz jej koleżanką. Po drugie, nie analizuj tyle, nie rozmawiaj z nią o uczuciach czy jakichś związkach, po prostu rób swoje. Jeżeli czujesz, że nadajecie na tych samym falach to zamiast jej o tym pisać, umów się z nią, złap za rękę, pocałuj i idź dalej nie wracając do tego co się stało.
Nie powinno się odwracać plecami i uciekać przed grożącym niebezpieczeństwem. Jeśli to zrobisz, to podwoisz jego siłę. Jeśli natomiast wyjdziesz do niego szybko i bez wzdrygnięcia, zmniejszysz jego natężenie o połowę. Nigdy przed niczym nie uciekaj. Nigdy
A z tym wysyłaniem zdjęć mam podobną sytuację.. To znaczy ostatnio mój target przez messengera mi wysłał zdjęcie ze świąt na którym jest ona a nic jej wcale o tym nie wspominałem co robiła w dany dzień ( nie pytałem jej o to ale zupełnie sama mi to wysłała). To ciekawa sprawa
Czy dziewczyny postępują schematycznie?
Możliwe, lubią się chwalić swoim wyglądem
Nie wydaje mi się bo to nie było zdjęcie na którym ona sama była
Dziewczyny niektóre muszą widocznie pochwalić się jaką to ciekawą misję miały danego dnia do wykonania... Wrzucą zdjęcie ale tak naprawdę co mnie jako "potencjalnego" chłopaka obchodzi co ona robiła i czemu mam patrzeć na zdjęcie na którym ona jest
? Bezsens dla mnie wysyłać zdjęcie nie swojemu chłopakowi..
Dokładnie, momentami dostawałem zdjęcia, których raczej nie powinienem widzieć (jako kolega)np. "fajny mam tyłek?" I zdjęcie w krótkich spodenkach lub w bieliźnie. Trochę mnie to dziwiło, że wysyła mi takie zdjęcia i nic nie chce ode mnie...
No to grubo skoro Ci wysłała w bieliźnie ale wiesz co, jeżeli nawet już chodzi o prawdziwe zainteresowanie dziewczyny to nie ma nic związanego takie zdjęcie z zainteresowaniem. Co ma zdjęcie znaczyć dla nie swojego chłopaka... Mi wysłała zdjęcie owszem, ale nie w bieliźnie..
Ona chce Twojego zainteresowania, ale niekoniecznie ciebie bo kiedyś sfrajerzyłeś... Tzn. jesteś utrzymywany jako bardzo potencjalny chłopka na tzw. święte nigdy, gdy się królewnie ewentualnie noga podwinie. Wysłała zdjęcie żebyś sobie nawyobrażał, chce wzbudzić zazdrość w tobie bo może jest niedowartościowana, albo ktoś ją dyma a ty masz ją zaspokajać tylko emocjonalnie? Ewentualnie jej zdaniem za słabo się starasz...
Do tej pory raz zaproponowałem spotkanie, na początku się ucieszyła, a jak było bliżej to stwierdziła, że nie da rady. Podczas drugiej próby były powody z dupy (propozycje były składane w odstępach czasu), teraz wystopowałem, nie pyta o nic. Nie chcę wyjść na needy, chociaż zamierzam wkrótce zapytać ponownie (może ostatni) raz
viking2888: ta wypowiedz dotyczy mojej sytuacji? jakie dymanie? normalne zdjęcie z 3 chłopakami w wieku (podejrzewam 9 -10 lat)którzy się do niej przytulają i sprawuje nad nimi opiekę w pierwszy dzień świąt.. I co zazdrość mnie ma ogarnąć na widok tego zdjęcia wysłanego? Co za pierdoły..
Nie do Ciebie, ogólnie apropo wysyłanie zdjęć