Witam,
Jestem w dość dziwnej sytuacji, poznałem 2 miesiące temu dziewczynę z ktora łączy mnie naprawdę duzo i mam na mysli tutaj styl życia, poglądy i ogolnie pasujemy do siebie.
Spotykamy sie raz na tydzien w weekend bo w tyg nie ma na to możliwości(czasu).
Ogolnie przez pierwsze 2 tyg poznawaliśmy sie jedynie online i nakręciłem ja na relacje
Friend with benefits, z poczatku nie chciała bo mowila ze nigdy bez zwiazku nie wchodziła
Z kimś do łóżka. Spotkaliśmy sie pierwszy raz w miescie, zeby sie ze sobą oswoić, a za tydzien
Był juz seks i potem jakos tak wyszło w rozmowie , ze nie chcemy zeby żadne z nas randkowalo z kimś innym wiec zostaliśmy w teorii "parą"
W ten weekend miała PMS i sie nie widzieliśmy, była strasznie oschła cały dzien, i wieczorem powiedziała, ze wszystko wyszło za szybko i ona nie jest gotowa na związek, bo nie chce zobowiązań. Mamy kontynuować relacje tak jak wczesniej ale bez zobowiązań.
Spytałem czy ma zamiar sie z kimś jesscze spotykac, to mowi, ze nie, ale jakby chciała to nie powinienem miec nic przeciwko.
Wiem ze jej ostatni facet (5msc temu) trzymał ja w klatce(zero wychodzenia ze znajomymi, ciągła zazdrość itp) wiec moze byc zrażona.
I teraz pytanie, czy ona mnie sprawdza? Czy to Pms ? Czy dać jej czas az sama zachce znów zobowiazan?
Nie chce jej olać bo nie poznałem wczesniej kogos z kim mnie tyle łączyło . Dajcie znac co myślicie ;D
Ja bym kontynuował tą znajomość na obecnych zasadach i obserwował rozwój sytuacji. No bo jakie masz inne wyjście? Przecież nie powiesz pannie: "Nie no co Ty, masz się zaangażować albo nara".
Nie masz kolego nic do stracenia ;p
Niby tak, ale po dwoch latach bycia zimnym chujem - pasowało mi zero zobowiazan(po nieudanym zwiazku - dała dupy xd).
Teraz mi zaczęło jakos zależeć i nie wiem czy bedzie łatwo udawać ze pasuje mi to ze w teorii ona bedzie mogła robic z kimś jeszcze co chce. Wiem ze pewnie tak nie bedzie bo pociągam ja fizycznie i uczuciowo tez tylko ma blokady.
Zyc z tym az zachce jej sie miec mnie na wyłącznosć ?
Kurwa pierwszo chcesz otwarty związek a później pytasz jej czy będzie się z innymi spotykać? I piszesz nam że zaczyna ci zależeć i nie wiesz czy będzie łatwo ci udawać?
Moim zdaniem większość osób ma to na co zasługuje. Jesteś kolejnym niezdecydowanym facetem.
Liczyłem na opinie kobiety i w sumie liczyłem na taką
tak tez chyba zrobie, zachowam dystans ;D
moim zdaniem sam nie wiesz o co ci chodzi i ona to wyczuwa, że pomimo pozy jesteś mietki ogór
najpierw piszesz że jesteś "zimnym chujem" a teraz rozmyślasz po miesiącu spotkań, że ona nie jest pewna i chce tylko seksu (!)
widocznie jesteś kiepskim graczem skoro po jednym jej tekście masz już rozpiździej w głowie bro
they hate us cause they ain't us
Sekwencja zdarzeń była taka:
a) spotkanie nr1 - info, że nie ma seksu bez związku (ona)
b) spotkanie nr2 + seks + ustalenie, że związek (zastrzeżenie wyłączności)
c) spotkanie nr3 - ona oświadcza, że nie chce związku
To żaden PMS, ona oświadcza że nie chce związku, pytanie dlaczego?
a) może chcieć się wyszumieć (mało prawdopodobne)
b) sądziła, że z Tobą będzie ok, ale coś jej nie spasowało i nie chce się deklarować i wiązać, w razie czego powie, że nic sobie nie obiecywaliście i zakończy relację (gdy znajdzie kogoś innego)
c) uważa, że z Tobą jest ok, schładza relację pozornie, żebyś mocniej się zaangażował emocjonalnie(walczył o związek)
Odpowiedź poznasz po jakimś czasie, sam zobaczysz jak to się rozwinie.
Autorze...moja była również miała PMS'a - trwającego pół roku po czym zmądrzałem i kazałem spadać. Nie daj sobie wmówić o czymś takim jak PMS. Najczęstsza bajeczka jaką faceci kupują, to raz a dwa, że laska ustala zasady waszej gry i zupełnie nie liczy się z Tobą i gra na emocjach. Ochłodź relację, zdystansuj się do niej i bacznie obserwuj rozwój sytuacji. Tyle.
Hmm postaram sie wyciągnąć jakis złoty środek z waszych opinii