Sytuacja wygląda tak: Jest pewna dziewczyna, która bardzo mi się podoba. Znamy się (niestety tylko przez internet) od prawie czterech lat. Rozmawiamy. Ona mieszka w Zielonej Górze, ja mieszkam w Krakowie. Jest to typ dziewczyny lubiącej się podobać, mającej wielu facetów-adoratorów wokół siebie, choć obecnie nie chodzi z żadnym oficjalnie. Dziewczyna mnie lubi, w wielu sprawach doskonale się dogadujemy, choć kiedy wspominam o związku to ona rzuca tekstem, że "nie jest zainteresowana". Bardzo mnie to martwi, lecz staram się tego nie okazywać. Jej słowa o braku zainteresowania obracam w żart, choć w głębi duszy wiem, że czai się w nich okrutna prawda. Mam z tą relacją problem, bo myślę o niej poważnie. Zaplanowałem już nawet przeprowadzkę do jej miasta, mam upatrzone mieszkanie, które chciałbym kupić. Prześladuje mnie jednak myśl, co będzie, jeśli robię to wszystko na próżno? Ostatnio ona i ja wypełnialiśmy razem test dopasowania psychologicznego i wyszło, że kompletnie do siebie nie pasujemy pod względem charakteru. Ja, typowy domator, poważnie myślący o życiu. Ona, imprezowiczka, ekstrawertyczka, żyjąca chwilą, nie myśląca o przyszłości. Bardzo przywiązałem się do niej emocjonalnie przez te wszystkie lata rozmów. Trudno wyobrazić mi sobie inną kobietę przy moim boku. Co zrobić, żeby ją do siebie ostatecznie przekonać?
A Cybersex byl ??? Bo jesli nie to nie ma co mowic o zwiazku:)
DOdatko :
- Brak tajemniczosci
- Brak kina
- Spowiednik
- Lubi byc adorowana (dlatego nie urwie kontaktu )
- Kontatk tylko interentowy
- Brak seksualnosci (emocji)
- Jestes w stanie zrobic dla niej wszystko
- Uwazasz ze to ta jedyna
- Planujesz juz do przodu wasza przyszlosc
Mozna tego mase wymieniac , powiem CI tak szczerze ze kiedys tez pisalem duzo z dziewczyna i myslalem ze cos z tego bedzie , im wiecej pisalem tym bardziej tracilem w jej oczach .Efet gowniany.
Tez konatk przez fb , gdzie my sie wczesniej znalismy i widywalismy...
POmysl czy chcesz marnowac swoje zycie dla kogos kto tego nie docenia , no sam pomysl .
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
''Prześladuje mnie jednak myśl, co będzie, jeśli robię to wszystko na próżno? ''
Trafiłeś w sedno.
Btw.
Zwiazek przez neta to nie taka głupa sprawa bo jak dziewczyna zaczyna miec humory to wystarczy wyłączyć kompa
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Ile masz lat? Zacznij od podstaw, bo to co robisz to jest masakra. Laske znasz tylko w necie, a juz planujesz z nia przyszlosc?? Mieszkanie chcesz kupowac w jej miescie? Ona moze kreowac calkiem inny wizerunek przez internet niz jest w rzeczywistosci. Za bardzo sie wkreciles chlopie... Ogarnij sie poki nie jest za pozno.
Człowieku w życiu tej dziewczyny na oczy nie widziałeś, a chcesz się dla niej przeprowadzić, chociaż nawet sam wątpisz w to czy to ma sens? Gadałeś z nią kupę czasu, a mogłeś go o wiele lepiej wykorzystać. Zostaw Internet w spokoju. Zapomnij o tej chorej "znajomości". Wyjdź z domu, na pewno znajdziesz jakąś ciekawą kobietę mieszkającą w pobliżu.
________________________________________________________
"Projektowanie własnego życia uskrzydla..."
________________________________________________________
Jesteś niemożliwy, przez 4 lata nie dałeś rady spotkać się z tą dziewczyną, a teraz chcesz się przeprowadzać do jej miasta dla niej. Nie wiem czy jesteś bardziej nieogarnięty czy żałosny.
Ile jeszcze swojaków musisz sobie strzelić zanim zrozumiesz, żeś jest naiwny jak dziecko?
Chcesz zwiazku z kims kogo nie widziales? Kurwa, ze mna nie jest tak zle w sumie...
Nie wpadles przez te lata na pomysl, skoro tak chcesz, zeby odwiedzic, podotykac, miec ją fizycznie przed oczami? Noz w kurwe, a dzidzi to przez telefon bedziesz robil?
Zwolnij z tymi zwiazkami, w tej sytuacji to jak walenie z atomowki do kaczki
Znaczy widziałem ją na zdjęciach. Na Skype. Dała mi oba numery telefonu (domowy i komórkę). Ona mieszka z rodzicami. Jest ode mnie 9 lat młodsza. Ja mam 31, ona 22. Nie jestem typowym kobieciarzem, uwodzicielem, wręcz mnie to odstręcza, ale przychodzi w życiu taki czas, że pojawia się silna potrzeba ustatkowania się. Czuję, że dla mnie ten czas już nadszedł. Każdy dzień samotności, którą kiedyś znosiłem całkiem dobrze, teraz staje się nie do zniesienia. Czuję, że tracę coś ważnego w życiu, że czas którego nikt mi nie zwróci mija bezpowrotnie. Ta dziewczyna jest moim marzeniem, a marzenia powinno się spełniać. Jestem gotów rzucić wszystko i przenieść się w jej okolicę. Tylko, że ja nie potrafię tego zrobić z dnia na dzień. Wszystko trzeba zaplanować, zorganizować, przewieźć, podpisać umowę z bankiem o kredyt hipoteczny na nowe mieszkanie. To nie jest pstryknięcie palcami.
Uwierzcie mi, naczytałem się gorszych historii niż moja. Znane mi są przypadki facetów, którzy dali się omotać różnym oszustom matrymonialnym, przez co wysyłali pieniądze do Rosji czy tam Tajlandii swoim nieistniejącym dziewczynom. To jest dopiero frajerstwo. Dziewczyna na której mi zależy nie jest fikcyjna i nigdy nie wyciągnęła ode mnie ani złotówki. Z rozmów z nią wiem, że nie lubi imprezowych facetów, za to podobają jej się faceci zajmujący się modelingiem (jak ona określa, chudzi, ale wyrzeźbieni). Zacząłem trenować, ale zanim będę miał jakieś sensowne efekty ona już może sobie kogoś znaleźć. Chciałbym jej jakoś zaimponować.
Przykro czyta sie takie wpisy, zwłaszcza ze w kosciach czuje ze to wszystko jebnie i to z hukiem.
Jesli wiedziesz w miare ustatkowane życie i Twoim celem jest stabilizacja, to dlaczego to ona nie przeprowadzi sie do Ciebie?
Poswiecisz wszystko dla kogoś kto ma Cie w dupie?
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Z takim myśleniem to ja Ci szczerze współczuję. Nie chciałbym być w Twojej skórze. Jeśli się nie opamiętasz w porę to marny Twój los.
Jeśli będziesz traktował jakąś kobietę jak swoje marzenie to nigdy w życiu takiej NIE ZDOBĘDZIESZ .
Jedyne co teraz tracisz to czas nad uzalaniem sie nad swoja samotnoscia. Hipotetycznie nawet jesli uda ci sie z ta dziewczyna byc to kopnie cie w dupe szybciej niz pomyslisz. Stary kon a glupi.
Niezłe prowo
Zastanawiam jak mogles przez 4 lata nie doprowadzic do przyjazdu tej dziewczyny do siebie.
eeeej... to jakiś żart?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Też mi się wydaje, że to prowokacja. Jeśli nie, to autor tekst wydaje się być niespełna rozumu. Brać kredyt na mieszkanie w mieście obcej laski, która ma wyjebane, to szczyt frajerstwa. Jak laska jest zdrowa psychicznie to odpuli Cię najszybciej jak się da, a jeśli nie, to skorzysta z Twojej naiwności i wydoi do zera , emocjonalnie i finansowo. Może odrazu włóż sobie jaja w imadło i skręć pożądanie skoro lubisz cierpieć. Przynajmniej nie będziesz miał kredytu na głowie!
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
pierwsza myśl jaka mi przychodzi do głowy:
DESPERAT
Dziewczyny nie lubią desperatów.
Nie obrażaj się, tylko zastanów, czemu tak pomyślałem.
Nie znacie jej. Jest piękna jak z obrazka. Młoda. Idealna. Marzenie każdego faceta. Nie rozumiem waszego podejścia. Każecie mi odpuszczać? To ma być to słynne PUA? To nie sztuka uwodzić kobiety po 30-tce które same mają chcice i pchają się facetom do wyrka. Pokażcie mi jakiegoś uwodziciela, który chodzi z dziewczynami w wieku 18-22. Jeśli wszystkie rady tutaj są na poziomie "odpuść i szukaj następnej" to chyba źle trafiłem.
A Ty ją znasz? Znasz ją tylko ze zdjęć i ze skype. Więc tak naprawdę jej nie znasz. Traktujesz ją jak jakąś boginie, a tak naprawdę, to jej na oczy nie widziałeś.
Skoro uważasz, że źle trafiłeś, to idź gdzie indziej...jestem ciekaw co Ci ludzie powiedzą.
Ty tak na serio? ;|
Z tą sztuką uwodzenia żeś wyjebał teraz. Mówi gość który zna pannę przez internet 4 lata! Wyjdź na miasto człowieku.
Piękna historia czlowieka który wykreował sobie obraz w głowie kobiety na podstawie zdjęć i literek z komunikatora.
Piszesz idealna? Chłopie nawet nie wiesz co ma w majtkach. Może chodzi koślawo...
Złóż jej propozycję "nie do odrzucenia"
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
lubieblondynki - oglądasz za dużo filmów romantycznych, a wiesz co je charakteryzuje? przewidywalność, a tego kobiety nie lubią, w zasadzie to nikt nie lubi.. nie wszystko jest poukładane jak klocki lego..
"Nie znacie jej. Jest piękna jak z obrazka. Młoda. Idealna. Marzenie każdego faceta. Nie rozumiem waszego podejścia. Każecie mi odpuszczać? To ma być to słynne PUA? To nie sztuka uwodzić kobiety po 30-tce które same mają chcice i pchają się facetom do wyrka. "
skoro jest taka młoda, idealna i ma + 18 to myślisz,że nie ma potrzeb? Że taka z niej zakonnica - dziewica? Skoro się nie widzicie, to łudzisz, się nikt teraz jej nie posuwa, a może tak być. Jak boli to znaczy,że wkręcony jesteś , a jej tak naprawdę nie znasz- po za netem, mój 17letni brat,mimo że strony raczej nie zna to wie,że cyber znajomości są bez sensu.
Ostatnio coś mamy wysyp Werterów...
Ej dajcie spokój i nie odpisujcie mu. Gdyby był w miarę ogarnięty, po przeczytaniu tego wszystkiego zacząłby widzieć co robi źle. A tak...nie karmić trolla.
P.S Autorze jestem święcie przekonany, że gdyby ta dziewczyna przeczytała, to co tu wypisujesz, wyśmiałaby cię.
temat jest nieaktualny .. spróbowałem być bardziej stanowczy i zdecydowany, chyba za mocno ją przycisnąłem na spotkanie w realu .. znajomość rozpadła się jak domek z kart .. od początku roku szukam nowego obiektu westchnień, na razie bez rezultatów
straszna bieda jeśli chodzi o kobiety w kraju
Niee możecie wyrzucić tego Wertera z forum?
--U got no reez to complain--