Ostatnio wyprowadziłem sie w końcu do swojego mieszkania co było swego rodzaju przełomem w moim życiu. Wraz z przeprowadzką odżyłem, zaktywizowałem się, ogólnie zmiana naprawdę na plus. Ale nie o tym jest ten wpis, niedaleko mnie mieszka laska z którą niegdyś kręciłem (HB10 i chyba jedyna do której naprawdę mam słabość). W piątek spotkaliśmy sie na imprezie, trochę pogadaliśmy i tak się zaczęło. W poniedziałek rozmowa na fejsie, laska mi słodzi i wprasza mi się do mieszkania. Informuje ją że będziemy tylko w dwójkę na co dostaje odpowiedź "Absolutnie mi to nie przeszkadza :D". Dzisiaj otwieram jej drzwi, przyszła z szampanem, usmiech na twarzy a ja sobie myślę że super i coś z tego będzie. Odpaliłem jakiś film na laptopie, dziewczyna szybko wpełzła pod kołdre no i wtulona we mnie ogląda film, dotyk wchodzi bez problemu, nie ma sprzeciwów, a ja tylko utwierdzam sie w przekonaniu że może już być tylko lepiej. W pewnym momencie łapiemy kontakt wzrokowy i nie zastanaiwajac się chwili dłużej próbuje KC. No i tu się zaczyna sprawa komplikować bo dziewczyna się nie daje odsuwa głowe i raczy mnie takim oto tekstem "Dopiero co nam wrócił kontakt, szanujmy sie i tego nie psujmy". Mi mina zrzędła no ale mysle sobie że co sie odwlecze to nie uciecze. Przerwa w filmie, stoimy na balkonie, cały czas dotyk wchodzi bez problemu, no to próba numer 2 i znowu to samo "ejj no mówiłam coś". No ale trudno. leymy w łóżku oglądamy film, sytuacja nadal taka sama, laska do mnie przyklejona, do 3 razy sztuka próbuje po raz ostatni i znowu chuj i słyszę "Nie tak szybko, nie psujmy tego tak od razu". Myslę sobie kurwa co jest, laska sama zapodaje pomysł na spotkanie u mnie a teraz takie akcje. No ale trudno siedze gadam sobie z nią dalej dotyk nadal bez przeszkód i tak czas mija, koleżanka musi wychodzić. No i zbiera się, mówi że fajny wieczór, że sie jej podobało i przy pożegnaniu pierwszy raz sie nie wzbraniała, kc nie było był całus w usta. Potem pytanie czy może nie zrobimy sobie powtórki w weekend, powiedziałem że spoko i że może wpaść. Nie takiego przebiegu wydarzen sie spodziewałem.
No i teraz pytanie czy ktoś może połapał się o co właściwie jej chodzi. Czy ona chce powoli dążyć do czegoś poważniejszego czy może zostałem wjebany w perfidny przypadek friendzonu i krótko mówiąc jestem w dupie? Jako dodatkowy fakt który być może ma wpływ na jej zachowawczość powiem tylko że na piątkowej imprezie widziała mnie w łóżku z inną laską, a potem najebała się i lekko mówiąc poszła o krok za daleko z moim znajomym i może nie chce powtórki z rozrywki.
Przeanalizujcie to z boku i podzielcie się swoimi wnioskami bo ja przyznam się szczerze że nie mam bladego pojęcia o co może jej chodzić.
Ja myślę, że powoli. Na drugim spotkanie będzie lepiej.
Jako dodatkowy fakt który być może ma wpływ na jej zachowawczość powiem tylko że na piątkowej imprezie widziała mnie w łóżku z inną laską, a potem najebała się i lekko mówiąc poszła o krok za daleko z moim znajomym
Trafił swój na swego
Czemu panikujesz. Sama Ci się wprasza a Ty pytasz czy to friendzone?
Co rozumiesz przez dotyk? Pogłaskanie po uchu??
"Dopiero co nam wrócił kontakt, szanujmy sie i tego nie psujmy". Mi mina zrzędła no ale mysle sobie że co sie odwlecze to nie uciecze. Przerwa w filmie, stoimy na balkonie, cały czas dotyk wchodzi bez problemu, no to próba numer 2 i znowu to samo "ejj no mówiłam coś".
A po każdym jej sprzeciwie skulałeś ogon??
Ona udawała ten caly sprzeciw i jaka byla Twoja reakcja na to???? Bo to najbardziej istotne
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Rysiekonomatopeja:
Kiedyś kręciliśmy, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło i każde z nas poszło w swoja strone zrywajac kontakt na jakis rok przynajmniej.
Captain:
Przez dotyk rozumiem nie głaskanie ucha, a raczej pośladków, brzucha i ud.
Jeśli chodzi o reakcję, kiedy pojawiał sie sprzeciw to wiadomo ze nie próbowałem na siłę. Odpuszczałem ale luźno kontynuowałem rozmowe. Nie wiem czy można to nazwać kuleniem ogona.
podbijam.
Jak się zaczynała tulić do ciebie trzeba było powiedzieć: to za szybko, nie psujmy tego
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ja myślę,że będzie lepiej ! idzie to w dobrą stronę, tylko jak będzie to szło w złą stronę, to trochę wychłódź , tylko nie zamroź - bo nic nie będzie