Witam,
Parę miesięcy temu przyjechała do mnie na szkolenie jedna blondynka. Ładna, zgrabna - wszystkim się podobała. Miała spędzić u nas 3 miesiące. Dzięki wrodzonemu wdziękowi
udało mi się ją uwieść - tak wtedy myślałem. Dziewcze to miało faceta o którym nie wypowiadało się zbyt dobrze. Skracając : dwa miesiące (z trzech) spędziła praktycznie mieszkając u mnie... coróż słądząc mi i.... owijając wokół placa. Skończyło się tak, że pykło mi serducho - jej ponoć też.
Po 3 miesiącach wróciła do swego miasta i jakby o wszystkim zapomniała. Teraz jest już tylko moja koleżanką bo przecież Go kocha. Dostałem ostatnio propozycje przeprowadzki do jej miasta gdzie będę pracował z nią i nim (on w innym dziale). Ona gorąco mnie namawia bo wie, ze będę dalej tańczył jak mi zagra i robił dużo rzeczy by ją w czymś wyręczyć.
Ogólnie dotarło do mnie, że to ona mnie uwiodła i wykorzystała dla szeregu przywilejów i mimo, że jest z innym (którego też tak traktuje) to chce bym był blisko... (bo się jej to kalkuluje)
Pytanie moje.. jak nowicjusza... Pchać się w to nowe miejsce, czy sobie darować, skrócić tę zabawe nami i uświadomić kolesia z kim się zadaje?
pachnie małą, prymitywną zemstą z Twojej strony...
Stary a zaruchałeś, albo chociaż pocałowałeś ją? No bo dla mnie to brzmi jakbyś Ty myślał, że jej się podobałeś i dla Ciebie to już jest zdrada. Wyprowadź mnie z błędu, jeżeli się mylę, ale tak wywnioskowałem z tego co napisałeś.
Zależy dla jakiej kasy chcesz się pchać w tą patologię... W temacie panny wszystko jasne.
i znów sie czepiasz, Snoof i zaraz bedziesz musiał popełnić bloga o języku polskim (sorry - Polskim
)
A juz wisi nad Toba odnosnie Anarky`ego
a Ty, autorze, pisz "co stokrotka"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dlaczego polskim dużą literą?
ironia
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
robisz niezly mindfuck z ta ironią.
Gdy posiedzisz tu dłużej, stwierdzisz, że Guestowi zdarza się to naprawdę "coróż".
Ja lubię te żarciki
BTW - fajne to jest Snoofie, takie inspirujące...
)
coróż wychylał swój ruszt spomiędzy jej nóż... (nóż - nowy wariant liczby mnogiej od nóżka
mmmmm XX-lecie.... futuryści:P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Luby twój ruszt podobny do sondy,
zbyt często nawiedzał komnaty,
ja teraz cię wyślę przed sądy,
bo przecież ty jesteś bogaty.
Mówiłeś mi o tym coróż,
więc teraz mi płać, a JÓSZ!
pani się zajszło
Gdyby ktoś nie zrozumiał.
bo
Na gumkę mu brakło keszu,
po wczasach w Bangladeszu.
Guest pisz następną zwrotkę.
Potem Snoofie.
A bzykac mu się chciało coróż
Lecz cóż
Kregosłup niedomagał, zakleszczył sie K...AS
Wiec nie mogł wyskoczyc na czas
(yeeeeezu.,... co ja k..., robie)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
popłakałam się

Boszsz....
ale jaja
Guest - nie żebym była złośliwa, ale jeśli ten koleś tym ku...sym swoim tak samo rytmicznie działał, jak ten Twój wiersz jest złożony, to i nie dziwota, że się zakleszczył.
"Nie marudź, nie szlochaj że kozik zatarty,
bo właśnie o Greyu tworzymy tom czwarty.
Gdy ruszt mój przebija na wylot twe wdzięki,
coróż słyszę twoje stękania i jęki.
Dukaty dostaniesz gdy się "rozkleszczymy",
bo wtedy to spiszę, co teraz czynimy.
A księga ta będzie tak b.zajebista, (czytać: be zajebista)
że będzie ich milion i sto tysi trzysta."
spaaadaaaajcie:) ja jestem umysł ścisły o ostatnie poważne wpisy lingwistyczne pisałem na maturze
nie-e... nie bawie sie z wami:P
podyskutujmy o HFABP
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie bawisz się z nami?

Buuuuu....
A my tacy fajni jesteśmy.
Coróż jakiś żart.
No ale niech Ci będzie, dawaj o tych białkach?

Może być wierszem.
Boszsz..., jaki off zrobiliśmy i to kto?
Moderator
powiem Ci w tajemnicy, że.......
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
O czym tu pisać? Panna ma Cię w garści. Jeśli kasa tego warta to możesz śmiało w to wejść dla samej kasy. Jeśli nie to sam już masz odpowiedź. Jednak jeśli się zdecydujesz to proponuję nieco ochłodzić relację z nią. Żadnym jej przyjacielem(nie daj Boże)nie będziesz; tak samo unikaj wspólnych wyjść we trójkę.
Pozdrawiam
Śmierdzi kałem, według mnie szkoda czasu, chyba że byłbyś zdolny odwrócić role i zagrać jej na nosie dając wspaniałego cukierka a potem zabierając
Jednak z drugiej strony, ryzykujesz pracą a to słabe.
_________________________
A poza tym, bądź jak Łysy z Brazerss ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zadatki na rycerza w lsniacej zbroi widze.
I co? chcesz teraz uśmierzyć ból swojego zbolałego ego? Z tego co opisujesz to nie było miedzy wami nic wielkiego, po prostu Cie zbajerowała i dałeś sie omamić, dobrze że Cie nie pusciła z torbami bo i tak niektóre "kobiety" potrafią zrobić.
Dziewczyna jest manipulatorką i kiedyś się na tym przejdzie, bo niestety sprawiedliwość pojawia sie w życiu każdego człowieka przedzej czy pózniej.
Wyluzuj, bo zemsta niewiele pomaga, a raczej dodaje człowiekowi wewnętrznego jadu.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Dziękuję za wszystkie komentarze.
Właśnie po to o tym napisałem by ktoś zupełnie obcy ocenił sytuacje z innej perspektywy. I choć wasze odpowiedzi w większości są krytyczne to naprawdę pomogliście.
Thx.
Nie rozumiem, jaki jest sens kontynuowania tej znajomosci, lepiej znalezc sobie nowa dziewczyne, masz ich do wyboru do koloru. Skoro ona Toba manipuluje, uwodzi Cie bo tego potrzebuje to po co dawac sie wykorzystywac. Nie rozumiem tez po co chesz mowic jej facetowi ze go zdradza, zostaw to tak jak jest i nie psuj tego, to nie ma aboslutnie najmniejszego sensu.
Zapraszam na www.kulisy-uwodzenia.pl