Witam
Moja opowieść zaczyna się od tego, iż poznałem fajna dupeczkę z mojego miasta przez fcb. Okazało się że ma chłopaka co totalnie mnie to nie ruszyło, robiłem dalej swoje (pisałem), w końcu doszło do pytania o spotkanie oczywiście odmówiła tłumacząc się żę w tyg nie ma czasu i weekend tak samo. Odpuściłem na jakiś tydzien ale w końcu napisałem jeszcze raz to było wczoraj walentynki okazało się ze ma swoja 18 i wykorzystałem to wyciągnąłem od niej nr i pod pretekstem złożenia życzeń wpadłem tam w trakcie imprezy po wcześniejszym ugadaniem się z nią. Kupiłem małego kwiatka (głownie chodziło mi o symbolikę) podjechałem tam i wyszła na początku sama ale za chwile wyskoczył za nia chłopak co delikatnie mnie podirytowało. Podeszła złożyłem życzenia i mówię że w końcu się widzimy, pytam czemu przyszła chłopakiem czy się obawiała mnie(wszystko w żartach z uśmiechem) odpowiedziała że oczywiście że nie i chłopaka sobie tam po pierdolił swoje ze on sie boi ja sama puszczać itd itp. Pogadałem jeszcze chwile i powiedziałem ze uciekaj na impreze bo to w końcu Twoja 18. Ogolnie tak stała cały czas face2face ale wzork jej calutki czas uciekał na boki. Powiem wam jeszcze że przez fcb wydawała się strasznie cwana a tu okazało się ze jest jak niewinna dziewczynka. Dobra jeszcze pewne fakty z tego co się dowiedziałem od swoich znajomych podobno planuje z nim zerwać i chciał bym to w jakiś sposób wykorzystać. Wiec moje pytanie jest takie a nie inne, co dalej? Zaskoczyć ja w jakiś spontaniczny sposób, zapytać się po raz 2 spotkanie w sumie mogł bym się doczepić o to że jak gadałem z nią na samym początku to powiedziała że "po 17 jak już". Tylko że minęły od tamtego momentu 2 tyg. I czy od czekać jakieś 3-4 dni od tej 18.
Fuck, nie wiem jakim cudem ten sam wpis dodał się tyle razy ;/
A wolnych lasek nie ma?
pisze,kreci z toba mimo zwiazku itp to zapewne zrobi to samo z toba,ale twoja decyzja co dalej:-)
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
skad wiem? a wiesz ze istnieje coś takiego jak koleżanki którym laski sie wygadują ?
koleżko... za bardzo się na nią napalasz, póki co i tak grasz drugie skrzypce, a nawet jeśli ona zerwie z tym chłopakiem - to możesz stać się plastrem...
myślisz,że ona tego nie widzi,że na nią lecisz? to ona rozdaje karty, bo to ona jest zajęta.. swoją drogą w walentynki kupiłeś jej "symbolicznego" kwiatka ( dziewczynie która ma chłopaka) no kurwa leżę ; ) - jesteś mistrzem - tylko mi nie wyjeżdżaj,że miała urodziny ;D
tak analizuje sobie Twój temat i uważam,że warto zajrzeć do podstaw, kupy to się nie trzyma..
nie daje Ci żadnych oznak zainteresowań, ba ! ten jej chłopak nawet na to nie reaguje, albo mu o tym nie powiedziała.. w każdym bądź razie nie masz zielonego światła
dowód:
"odmówiła tłumacząc się żę w tyg nie ma czasu i weekend tak samo." - innymi słowy spierdalaj nie chce mi się z Tobą nigdzie wychodzić
"Ogolnie tak stała cały czas face2face ale wzork jej calutki czas uciekał na boki." - wydaje mi się,że to nie była oznaka speszenia, tylko braku zainteresowania z jej strony
nic do niej nie pisz, zaproponowałeś raz, " po 17 jak już" - to nie zabrzmiało zachęcająco hmm? a raczej - kurwa no dobra to po 17 ; )
i żeby było jasne, nie miałem zamiaru Cię ani obrazić ani nic z tych rzeczy, wyraziłem swoje obiektywne zdanie a zrobisz co chcesz ; )
Wiadomo, napisałem to po to żeby wysłuchać opinię inny
a i tak nawiasem mówiąc czytaj ze zrozumieniem bo jak byś zauważył to pojechałem do niej na 18 "NA JEJ 18-nastke" i o to chodziło stary z tym całym kwiatkiem
Wspominając swoja 18 będąc facet też dostałem kwiaty wiec chodziło mi o głupia symbolikę urodzin i tyle
tak czy inaczej już chuj w to, nie przesadzajmy znowu z tym wszystkim tak odrazu, na prawdę czasem jak bym miał tak z góry zakładać z nigdy nic z tego nie będzie "bo coś tam" to wspominając dawne dupeczki wszystkie musiał bym pierdolić
co do tego ze ma kogoś i się tutaj spinacie, mnie dupeczka też zostawiła po 3 latach tak po prostu no i co ? Po prostu czasami tak jest że nie układa się i tyle 
Dobraa dzięki za sugestywna krytykę i zobaczymy co z nią wyjdzię, jak się uda pewnie to opisze 
Też do końca jak by na to patrzeć co innego jest opisać sytuacje na forum niż przewinąć normalnie cała akcje komuś na real co dokładnie mówiłem, jej zachowanie, co odpisywała itd. Tak czy inaczej w momentach kiedy rozmawiamy dogadujemy się świetnie ale to już tam mniejsza
Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że bije od Ciebie arogancją ?
Czemu chcesz rozbić jej związek? W jakiś sposób Cię to dowartościuje?
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
Popieram zdanie Sofrozyna;-)
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Sagem500, kobietą jestem, ale dzięki
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
Ja pierdole, a kto powiedział ze chce rozpierdalac ich związek mowilem po prostu ze jak sie nie uklada to co ma siedzieć na sile i chuj ?Tak jestes w związku i mecz sie z dupeczka cale życie. Pewnie ze bardzo sie tym chce do wartosciowac brakuje mi tego mi tak zrobili to ja tez tak zrobie komus jak skrzywdzone dziecko
jak ja slysze cos takiego to chuj wkieszeni sie otwiera
Az żałuję że napisałem tutaj co kolwiek dotychczas byłem bierny na forum i dawalem rade, doskonale od samego początku wiedziałem co zrobię ale bylem opini ciekaw inny osob jest jaka jest i to juz mii wystarczy. Ciao 
Myślę, że w pewien sposób dałeś jej do zrozumienia, że Ci się podoba. Co dalej? Czekaj, aż zerwie z chłopakiem i najlepiej sama zainicjuje spotkanie/rozmowę. Na przyszłość lepiej nie mieszaj się w związki i w ich rozbijanie, chyba że na serio jest taka potrzeba raz na ruski rok.
"Nie bierz życia zbyt poważnie, bo całkiem z Ciebie ujdzie."
Nie unoś się tak. Napisałeś na forum i każdy ma prawo wyrazić swoją opinię
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
Sory, moze trochę mnie delikatnie poniosło na początku