po tej nocy, na której zostałem przez nią poobrażany, napisałem do przyjaciela "koniec miłości" itd. zostawiłem włączony telefon właśnie na rozmowie z nim i wiem, że ona te wiadomości przeczytała - dlaczego? Dla mnie cala sytuacja jest niewyobrazalnie ciezka i trudna, nie miem sobie z nia poradzic, mysle, co by tu zrobic i nic, doslownie nic, niw orzychodzi mi do glowy. Nic.
o kur***A!!! Chłopie, zapomnij jak najszybciej.
________________________________________________________________
Każdą kobietę da się poderwać, wystarczy tylko nie trzymać się schematów.
http://www.podrywaj.org/podstawy...
i za dziewczyny w swoim wieku się bierz, bo na chwile obecną to wygląda że za dużo lalki się naczytałeś. Tam był też taki jeden jegomość - Wokulski się chyba nazywał i męczył tą dupe przez cała książkę a i tak z tego nic nie wyszło z tego co pamiętam.
Nie bądź Wokulskim, ogarnij się dopiero zacznij podrywać starsze dziewczyny bo bez tego nic nie ugrasz, a po tych wyznaniach miłości to zostałeś totalnie w kiblu spuszczony. Nic z tego nie będzie, a na pewno nie dzieci
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
No niestety tak wyszło, za pijany byłem. Nie wiem, dlaczego mi mimo wszystko wysłała to dopiero po powrocie + czemu nie chciała powiedzieć o tej koleżance?
"Cel: starsza, 25 lat, po 2 długich, stałych związkach; obecnie niezwiązana.
Ja: młodszy o 7 lat, uczę się.
Mieszkamy daleko od siebie - ok 200 km."
Ja już kurwa nie wiem. No ni huja nie rozumiem po ki wał się ludzie pchają w takie coś, co nie ma niemal najmniejszych szans na powodzenie. Przecież pierwszy akapit to przepis na porażkę. Na litość Boską, po kiego wała Ci panna 7 lata starsza? W tym wieku?
Ja nie twierdzę, że czegoś się nie da. Ale to co napisałeś potem, to tylko potwierdziło moje przypuszczenia: to się kurwa nie może udać. Kit z tym, gdybyście się po prostu umawiali na wesołe bzykanie i byś expił - wtedy bym się nawet łokciem pod tym podpisał. Ale Ty jej miłość wyznałeś po kilku spotkaniach i bardziej wylewnych rozmowach po alko. Po ki huj?
Ona jest mentalnie lata świetlne przed Tobą: "Nie wiem, co mam Ci powiedzieć. Z doświadczenia wiem, że to nie miłość, a zauroczenie. Ludzie jak my by się pozabijali". Ten tekst mówi absolutnie wszystko.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Synek, daj se siana. Już nawet nie chodzi o różnicę wieku (chociaż akurat w Twoim wieku i jej to rzeczywiście jeszcze jest przepaść) ale o to, że panna jest beznadziejna. Agresywna, labilna emocjonalnie, chamska, wulgarna, kłamie etc...
Ani na żonę, ani na dziewczynę, ani nawet na FF (bo za daleko) się nie nadaje.
Już Ci smutno, już Ci źle, potrzebujesz więcej takiej jazdy? A po co?
Wymiksuj się z tego
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
Tak myślałem, że takie będą odpowiedzi.
Dziwi mnie kwestia z tą koleżanką. Albo olała, albo boi się, że między nami mogłoby coś, tj mną a tą koleżanką, bo wie, że ta kwestia dla mnie jest bardzo ważna.
Dodałem dziś post na facebooku, że jestem w jej miejscowości. Kilka godzin później ona dodała zdjęcie zkoleżankami. Jej poprzednia aktywność to było to zdj podczas nauki, kiedy napisałem jej smsa. nie rozumiem nic.
kurw***a, bo tu nie ma nic do rozumienia.
Ona już dawno o tobie zapomniała. To, że ty dodajesz żałosne posty na facebooku, nie znaczy, że ona dodaję zdjęcie z koleżankami specjalnie dla ciebie.... Widać, że nie masz swojego życia.
________________________________________________________________
Każdą kobietę da się poderwać, wystarczy tylko nie trzymać się schematów.