Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna z pracy.

7 posts / 0 new
Ostatni
aber
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-12-22
Punkty pomocy: 0
Dziewczyna z pracy.

Czesc.

Postawiłem sobie dość wysoko poprzeczke, co prawda nie sra sie do własnego gniazda, ale co tam! Podrywam kolezanke z pracy do tego jest zajęta.

Zatrudniła sie u mnie jakiś czas temu, nie zwracałem na nią uwagi, co prawda od początku mi sie podobała. To był hmm, powiedzmy sierpien. Dwa miesiące pozniej, jako, ze w pracy jestesmy dość moblini to dorwała mój numer, kilka smsow o bzdurach, potem mi sie zwierza, ze musi się zwolnić, bo operacja bla bla, pocieszyłem ją, podobało jej sie to, rozwinelismy troche potem rozmowe na inne temat i uciąłem to.

Kilka dni później wieczorem troche smsowalismy ze sobą, dość dwuznacznych smsow. W pracy dostawałem dużo IOI, podobało jej sie to, ze zwaracam na nią uwage. Jako, ze moj związek w tamtym momencie był tylko na papierze, dość mocno byłem wypalony, przygnębiony etc. to z braku laku, myśle, ze można zaszaleć, a co mi tam. Najwyżej sie zwolni Wink

Dzień wolny, gadamy przez sms, juz mi sie nie chciało, to dzwonie i mowie, ze jade do miasta obok buty nowe na zime kupic, ona, ze też by właściwie pojechała, tylko musi sie wykąpać, ubrac bla bla bla. To mowie, ze jak bedzie gotowa za 30 minut to pozwole jej troche glerię pozwiedzać ze mną Wink tylko ma sie nie spoznić bo pojadę sam. W glalerii dużo kina, przytulała sie jak ją obejmowałem, dużo rozmowy, otwarłem ją dość szybko. Jak już wróciliśmy, zabrałem ją na wycieczke, ponarzekałem, ze mnie kark boli i zaproponowałem, zeby mi zrobiła masaż, troche sie opierała, hmm, może sie speszyła. W każdym razie spotkanie zakonczone KC co ją bardzo zaskoczyło pisząc mi wieczorem "Zastanawiam sie po co mnie pocałowałeś" odpowiedz: "Chciałem to zrobić to to zrobiłem", "Dobranoc ;)"

Kilka dni pozniej siedze w domu, oczywiscie sms od niej, nigdy pierwszy do niej nie napisalem, zawsze sms, o byle pierdołe był od niej, potem to troche rozrkęcałem i konczylem. W kazdym razie wieczorkiem po krotkiej rozmowie pisze pol zartem, zeby do mnie przyszła (mieszkała niedaleko jakies 4km, wiec nawet nie musiałem w samochod wskakiwac), ona: "A co bedziemy robic" - "Horror i czekoladki, wiesz, ze nie moge sam horrorow oglądać bo sie boje Wink Tylko weź piżamke bo na noc zostajesz ;)", "Haha, no napewno zostane..." . Następnego smsa dostalem pol godziny pozniej "Stoje u Ciebie pod drzwiami, dzwonek Ci nie działa?". Myśle, co jest kurw... otwieram, a to ona, odstawiona. Oglądamy film, dużo kina, kleila sie do mnie, spytalem czy powiedziała rodzicą, ze wróci rano, aby sie nie martwili, ona "jak to", "dlaczego" to mowie, ze otwieram wino i nie bede miał jak Cie odwieźć, a nie puszcze Cie samej o tej godzinie do domu, bede spał na fotelu Wink Zgodziła sie. Dałem jej podkoszulek, przebrała sie szybciutko, ja sie rozkładam na fotelu i slysze "Daj spokoj, możesz spać koło mnie". Taaak, nie było seksu - nie byłem przygotowany na to, ze przyjdzie do mnie - taki moj błąd Wink Nad ranem sie całujemy, bardzo mocno ją rozgrzałem dotykiem, mowi mi, ze jest bardzo napalona teraz, podotykalem tu i tam emm w sumie nastepny bład bo moglem zaproponować chociaz seks oralny, no ale! wypalilem z tekstem, ze nie mozemy tego robic, ty masz chlopaka i tak dalej.

Następnego dnia mi pisze, ze z chlopakiem jej sie nie uklada zbyt dobrze, a ze mną sie czuje świetnie, czuje ten luz, świetnie sie jej ze mną rozmawia, wszystko jest takie dziwne, jest we mnie cos co ją przyciąga. To jej pisze, ze nie chce jej robić problemow, niech sobie to wszystko poukłada.

Kilka dni pozniej znowu spotaknie u mnie, muzyka, troche zartow, duzo rozmowy - zaczyna mi dokuczac, mysle o zaczyna sie. Calujemy sie, dotykam ja, drapie po plecach, bardzo jej sie to podoba, ona mi mowi, zebym przestal. Nic sobie z tego nie robie, mowie "Nie mysl o tym". Dotykam ją po posladkach, miedzy pośladki przez spodnie, ona ociera sie. Zaczynam ja rozbierac, a ona ma opory, bardzo duze opory, to ja testuje czy sobie jaja ze mnie robi czy nie i rozbieram dalej, uciekla odemnie. Mowie jej, "aby nie zachowywala sie jak mala dziewczynka i jak bedzie sie ze mna bawić to zepsuje wszystko miedzy nami" (troche szantaz, co?). Wiem przeciez po co przyszla do mnie... Ok, odwiozlem ja pol godziny pozniej do domu.

Nastepnego dnia mowie jej, ze musze z nią poważnie porozmawiac, ona też. Spotykamy sie wieczorem, mowie jej, ze jednak faktycznie lepiej bedzie jak zostaniemy przyjaciolmi, ona mowi, ze tez mi chciała to powiedzieć. No to zostaliśmy w relacjach kolega-kolezanka. Rozmwiamy troche, wyglupiamy sie, ona zaczyna wchodzic na temat swojego chlopaka, ze jedzie do niego jutro i wszystko mu musi powiedziec, poda mu hasło do fb, zeby sam przeczytal o czym pisalismy. Mowie, ze to jej wybor i niech zrobi tak, zeby dla niej było najlepiej. Skoro już jestesmy w relacjach kolezenskich Wink to proponuje przejazdzke, ona mowi, lewo-prawo ja jade. Tak jezdzimy, gadamy o bzdurach, ja wspominam, ze kolezanka z pracy mnie podrywała, chciala cos wiecej i nagle sie zwolnila, powiedzialem, ze nie wiem czy jej mąż sie o tym dowiedział czy jak, w kazdym razie znikla. Zatrzymuje sie, śmiejemy sie, troche kina, rozmawiamy i żartuje sobie. Mowie jej, ze nie chcialem jej tego mowic, ale kiepsko caluje, moge ja nauczyć jak dobrze całować, dziwne, nie miala oporow... bardzo sie wczuwala w to, troche ja pokierowalem... relacja kolega-kolezanka.

Nastpenego dnia dzwoni do mnie, ze smutnym głosem, pytam sie czy mam do niej przyjechac, bo slysze, ze placze. Mowi, ze nie, ale dobrze bedzie jak wejde na fb, mowie, ze za jakies 10 minut bede, akurat bylem na miescie. Zaczyna mi pisać, ze mnie przeprasza, ze zrobila mi jakąs nadzieje, ja jej odpisuje, ze to ja chcialem sie wycofac, ale ona to ciągła dalej. Odpisala mi "ze nie wie czego chce, ale wie czego nie chce". Odpisuje jej, ze "Nie. Dalej nie wiesz czego chcesz. Dwoch srok za ogon sie nie łapie przyjaciółko ;)" Generalnie zwalanie na mnie całej winy i tak dalej, odbijalem to wszystko na jej strone i na koncu olałem. Zauważcie - jej chłopak - hasło do fb - ona chce, zeby to czytał, na zadnej innej platformie sms,telefon, spotkanie sie nie zgodzila.

Nastepnego dnia, wbijam jej na chate, otwiera matka, pytam sie czy jest - o wychodzi dama zdziwiona Wink Mowie jej prosto w oczy, ze wiem po co to wszystko robi, ze nie chce wyjsc na tą zła przy chlopaku i zwala wszystko na mnie. Życze miłej nocy i zmykam.

Dzis wiadomosc na fb. Że niepotrzebnie przychodzilem, to nie jest tak, ze chce cos udowodnic chlopakowi, wie, ze powinna mi to powiedziec prosto w oczy. Zaczyna mnie prownywac, ze nie jestem uczciwy, zarywałem do niej jak bylem w zwiazku, przezemnie mężatka zwolnila sie z pracy, ze mam dużo koleżanek, ze nie potrafie sie skupić na jednej dziewczynie. Chlopak dal jej cale serce, calego siebie ble ble ble. Żałuje tego, ze spotykała sie ze mna.
Nie odpisałem i nie odzywalem sie od momentu jak jej sie wbiłem na mieszkanie.

Dać sobie siana, co ? Czy jej zimno zrobić i poczekać, az sie to rozwinie ?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Daj se spokój, teraz i tak ty będziesz zły i podły, a ona taka niewinna. Szopkę robi przed chłopakiem, a ten raczej miękka faja to uwierzy.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

moim zdaniem zachowujesz sie jak kobita co po związku bierze byle co pod ręką byle samemu nie być i jeszcze się w to wkręcasz, a tu trzeba przechorować, odbudować i szukać normalnej wolnej dziewczyny po za pracą, powodzenia

they hate us cause they ain't us

aber
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-12-22
Punkty pomocy: 0

Macie racje chłopaki, do podobnych wnioskow doszedłem. Chciałem tylko to poprzeć kimś bardziej doświadczonym. Dzieki Wink

Dazwid
Portret użytkownika Dazwid
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 643

Widać z tej historii, że gdybyś to trochę lepiej rozegrał, to był by z tego niezły romans, ale parę błędów popełniłeś i spłoszyłeś sarenkę. Nie wzbudziłeś w niej wystarczająco dużo zaufania.
W każdym bądź razie wysunąłeś tezę, że chciała pokierować rozmową na fb w taki sposób, że gdy jej chłopak to przeczyta, uzna, że to wszystko Twoja wina.
Przeczyta lub nie przeczyta, jeżeli ona owinęła jego sobie w okół palca to i tak pewnie uzna ją za nie winną, a Ty mogłeś nadać rozmowie taki tor, aby wyszły w niej najpikantniejsze szczegóły waszych spotkań. Może wtedy on w jakiś sposób by się ocknął i kopnął ją w dupę, a być może ona przybiegła by do Ciebie z płaczem.
To tylko moja wolna teoria.
Na dzień dzisiejszy, albo daj sobie spokój, albo tak jak piszesz wychłodź relację, poczekaj aż sama się odezwie i baw się od początku Smile

aber
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-12-22
Punkty pomocy: 0

Był taki moment z pikantnymi szczegółami, nie pisałem o nim w pierwszym poście, wyglądało to mniej wiecej tak:

"Pamietasz jak zaprosiłes mnie do siebie na film"

Ja: "mhmm"

"Pamietasz co mialam na sobie"

Ja: "Leginsy i bluzeczke"

"Pamietasz co robilismy?"

Ja: "Spałas u mnie, pilismy wino, jedlismy czekoladki, ogladalismy film."

"Co dalej"

Ja: "Wiesz co było dalej"

"Przypomnij mi"

Ja: "Po co?"

"Napisz", "całowaliśmy sie"

Ja: "Czyli pamietasz", "Głaskałem CIe po policzku, przybliżyłaś sie, czekałaś az Cie pocałuje, ja sie przybliżyłem, całowalismy sie krótką chwile. Potem Cie masowałem. Przestałem. Siadłas mi na kolanach, dotykalismy się - wszedzie. Dotykałas mojego penisa przez bokserki. Nie chciałaś żebym przestał, podobało Ci sie to. I przestałem.

"A co mialam na sobie ostatniego dnia"

Ja: "Jeansy i czerwoną koszule", "Ale tamto spotkanie było błędem"

"Drapałes mnie po plecach, podobało mi się to."

Ja: "Miło, ze pamietasz"

"Co było dalej?"

Ja: "Nie pamietam"

"Nie pamietasz"

Ja: "Nie"

"rozpiales stanik, drapiac mnie po plecach, dotykales, podnioslam sie"

Ja: "A pamietasz co mi pisałas następnego dnia ?" "Dzień poźniej napisałaś, ze Cie tak rozpaliłem, ze masz teraz ochote. "Pamietasz?"

"Wszystko pamiętam"

Ja: "Wiec tez pamietasz i następny dzień", "Pamietasz, ze pisałaś, ze Cie przyciągam, że byłoby nam naprawde dobrze ze sobą. Pamiet pamietasz, ze nie wyobrazasz sobie, ze jakby nam bylo razem. Pamietasz, ze napisałaś,asz, ze ściągałem film i napisałaś, ze we dwoje sie lepiej ogląda, więc wiesz, ze mnie zapraszałaś. Pamietasz, ze przypomniała Ci sie "nasza" piosekna i kojrzajy Ci sie ona ze mna. Pamietasz, ze dałaś chłopakowi hasło do fb i napisałaś o wszystkim. Napisałaś, ze Cie znienawidzi, NAPISAŁAŚ, ze to koniec. Sama chcesz to zakonczyc - nie wiesz jak i sie do takich rzeczy zmuszasz, boisz sie, jestes przerażona, brak Ci odwagi. Wystarczy Ci juz moja uwaga, ja musze isc do pracy, nie chce sie spoznic.

"Myliłam się, to był najwiekszy błąd jaki popełniłam - spotykając sie z Tobą. Chce to zakonczyc co miedzy nami było"

Ja: "Heh.", "Miłej nocy :)"

Ona potrafi sobie owinąc faceta wokoł palca, wiec i z nim może być podobnie, zwlaszcza, ze to jego "pierwsza dziewczyna".

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Czy IQ tej panny to oscyluję może wokół 50?
Sory, ale dla mnie ta 'tępa' szopka jest żałosna i co najlepsze, Ty brałeś w tym czynny udział.
Chciała pokazać coś chłopakowi? No to pokazała, żeby spierdalał od niej w podskokach, a Ciebie wykorzystała jako narzędzie. Trochę zaznała fizycznej przyjemności i to wszystko ,bo w sumie nawet Ci nie chciała dać.