Panowie nie wiem co zrobic z pewna laska poznalem ja w wakacje nad woda pozniej kolega odwozil ja autem a ja z ziomkiem szosowalismy kolo nich motocyklami mowila ze to lubi bo powiedziala do kierowcy auta ze chcialaby pojezdzic. Tak wiec ja napisalem do niej na fb bo w realu rzadko ja widuje ze zapraszam na mala przejazdzke, ona na poczatku sie cieszyla spodobal jej sie pomysl tylko dzien bardzo nie odpowiadal tak wiec powiedzialem ze jezeli nie bedzie tego dnia mogla niech poprostu napisze mi na tel no i ona sie zgodzila tylko ze jak napisalem swoj nr to dodalem "no dobra masz ten moj nr tel" no i to byl moj blad bo wygladalo na to jakby to jej mialo zalezec a pozniej na moje do zobaczenia nawet nic nie odpisala juz sobie wyobrazam co musiala sobie pomyslec. Spotkania oczywiscie nie bylo ale jak widzialem ja na dyskotece pare dni pozniej to z tego wszystkiego udalo mi sie chwile z nia zatanczyc po czym poszla dalej do swoich kolezanek pytajac o ta sytuacje na fb
odpisala ze poprostu byla z kolezankami i nie chciala ich zostawiac a ja na to ze myslalem ze taki paskudny jestem i ucieka przedemna a ona ze ja ja nachodze i wogole sie dziwnie czuje w moim towarzystwie zapytalem czy jest jakas szansa zeby
lepiej ja poznac a ona ze nie wie bo juz sie z kims spotyka. Po kilku tygodniach ciszy widze ja ponownie na dyskotece byla tylko z kolezanka mysle sobie nie bede znowu podchodzil chociaz dawala mi zielone swiatlo rzucala w moja strone spojrzenia zapraszajac mnie nimi do siebie olalem to po czym na jej oczach rozmawialem ze znajoma byl to bliski kontakt fizyczny usmiech na twarzach lecz zadnych przytulasow calusow nie bylo tak bardziej zalezalo mi zeby zrobic jej na zlosc. Kolejny raz widzialem ja w swieta na imprezie znowu sama z kumpela tak wiec ja widzac ja totalnie zlewalem mimo ze rzucala na mnie swoje spojrzenia podbijalem do innych dziewczyn chcac pokazac co stracila i jaki ze mnie to macho siedziala nawet sama jakby czekajac na mnie az podejde czego ja nie zrobilem. No i trzeci raz znowu widzimy sie na dyskotece i ja zrobilem wszystko wbrew temu co mialem wczesniej zaplanowale czyli jak ja spotkam podchodze tancze zwijam ja z parkietu zeby pogadac taki byl plan jednak dolozylem do pieca az sie zagotowal a mianowicie po wczesniejszych akcjach ona wysylala dalej sygnaly zainteresowania bo kolega z ktorym zawsze mnie widziala mowil ze jak go zobaczyla to szukala rowniez i mnie rozgladajac sie po sali a ja cymbal wolalem pokazac sie przy niej ze znajoma naprawde ladna zeby jej jescze dopiec jakby tego wszystkiego bylo malo. Pozniej gdy chcialem z nia pogadac to juz chyba nie musze mowic co bylo totalna zlewka nawet widzialem ja zapoznawala sie z jakims gosciem i wygladalo mi tylko na to ze ona chce mi zrobic na zlosc bo koles ni jak nie pasowal do niej chociaz moze i mial w sobie zajebiste wnetrze co ja urzeklo. Tak wiec napisalem dzien po imprezie ze chcialbym wkoncu z nia porozmawiac normalnie tylko ze zawsze cos po drodze sie spiepszy i ze cholernie zalezy mi na tym zeby ja lepiej poznac a i wiem ze nie jestem jej obojetny bo by tak na mnie nie patrzyla. Nie musialem dlugo czekac na odpowiedz napisala ze to ja sie na nia gapie i gdzie nie spojrzy tam ja i ze sie z kims spotyka ja na to czy to ten koles co z nim siedziala a ona ze to nie moja sprawa i nara tak wiec napisalem ze taki o ten jej kawaler i jak tak to niech mi oswiadczy ze nie chce mnie wiecej znac i widziec no i tak tez sie stalo to i ja napisalem jej to samo z usmiechnieta z minka. Wiem ze prziegialem bo trzy razy majac okazje podejsc to wolalem ja olac teraz zaluje ale juz za pozno na takie wyrzuty zastanawiam sie tylko czy cos da sie z tym drodzy Panowie zrobic bo naprawde zalezy mi na lasce
praktycznie jej nie znam ale mam wrazenie ze nadajemy na tych samych falach ona sobie mysli o mnie jak o skonczonej swini? Wiem gdzie mieszka ale przeciez nie pojade do niej pod dom za dwa tygodnie walentynki moze wyslac jej jakis kwiatek
z ciekawa mysla oczywiscie nie podpisujac sie ale dac w subtelny sposob do zrozumienia ze to odemnie. Jak mam wogole sie zachowac jak ja spotkam kolejny raz na imprezie a wiem ze tak tez bedzie olac to wszystko i szukac innej panny? Ona mysli o mnie zle a chcialbym to zmienic zeby choc troche zmienila
o mnie zdanie glupio sie teraz z tym czuje.
Jak ci może na niej zależeć ,skoro jej nie znasz praktycznie?
Co to kurwa za bełkot?
a propo pobożnych marzeń
to mi sie przypomniało, noszę soczewki, ale czasami daję oczom odpocząć i wychodzę bez nich (szczególnie do baru gdzie dym gryzie w oczy), wiadomo wtedy niedowidzę i często mrużę oczy, raz nawet laska w barze do mnie
"ale ty mi się z taką pasją cały wieczór przyglądasz"
a ja po prostu podglądałem relację w tv lekko nad nią no i oczywiście starałem się dojrzeć wynik

they hate us cause they ain't us
Panowie nie uwazam sie za kozaka w podrywie ale lojdkiem tez nie jestem i na wzrok nie narzekam potrafie zauwazyc kiedy dziewczyna okazuje zainteresowanie kiedy oglada sie zza plecow kiedy stoje ze znajomymi i sie patrzy akurat w moja strone gdzie dookola jest tyle innych osob albo staje nieopodal mnie co chwile zerkajac nie trzeba miec wzroku jak sokol zeby cos takiego zauwazyc i potrafie odroznic kiedy mam zielone swiatlo a kiedy dziewczyna nie okazuje zainteresowania. I to nie jest zaden wywod moich mysli czy marzen bo nigdy nie idealizuje kobiet bo wiem ze to sie zle konczy poprostu opisuje sytuacje ktora sam przezylem nie zakladalem tego tematu zeby zostac w ten sposob oceniony jaki to zrobiliscie liczylem raczej na wasza pomoc rade
Stary jakbyś jej na serio się spodobał i by była zainteresowana to by zostawiła te koleżanki i z Tb się ustawiła na tą przejażdżkę to podejście nr 1
Nr 2 w klubie nie wróciła by do koleżanek tak szybko gdyby była Tobą zainteresowana
Nr 3 zrypałeś na całego bo podbudowując Siebie oczerniałeś jej kolegę/przyjaciela/przyszłego chłopaka.
Napisała nara to olej sprawę.
Tak tez zrobie oleje sprawe chociaz nie bedzie latwo bo wiem ze dziewczyna jest wartosciowa tylko ona mysli o mnie zle i to na tyle ze nie widze mozliwosci jak to naprawic