Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Umówiony, gotowy na spotkanie i .... olany?

5 posts / 0 new
Ostatni
Sparingpartner
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Sosnowiec

Dołączył: 2015-01-29
Punkty pomocy: 0
Umówiony, gotowy na spotkanie i .... olany?

Cześć, czytam blogi na stronie od kilku dni, ale dopiero dzisiaj sie zarejestrowałem i to mój dziewiczy wpis. Poszukam jeszcze, czy sa podobne, jezeli nie zauważyłem, to przepraszam za zmarnowany czas. Nie mam wprawy w pisaniu, dlatego sorry za lekki chaos wypowiedzi.

Jestem od miesiąca w Londynie, mam tutaj rodzine, ale żadnych znajomych. Ciężkie początki na obczyźnie, ale co za różnica, trzeba sie przystosować. Czyli jak to wyglada u mnie i co poszło nie tak?:
Pojechałem z siostra dorobić klucze. Ubrany w dresy nie liczyłem na kontakt z żadnym człowiekiem. Nawet poszedł żart do siostry, ze pewnie teraz spotkam miłość swojego życia. I jak to bywa po kilku dniach posuchy, ze w ten dzien musiałem kogoś spotkać, ale nie tworzymy sztucznych problemów. Wracając do meritum, jak załatwiliśmy (a raczej nie, bo było wszystko pozamykane) wszystkie sprawy, weszliśmy do costy. Podszedłem cos zamówić i okazało sie, ze obsługuje nas Polka. Poszła jakas gadka szmatka, takie pierdoły. W każdym razie dziewczyna fajna, uśmiechnięta, co dla mnie ma ogromne znaczenie. W czasie jak robiła nam "szejki" wymienialismy jakieś zdania. Jak juz udało jej sie wszystko przygotować, to powiedziałem "daj mi swojego Facebooka albo numer", powiedziała pozniej i po chwili elegancko przyniosła mi numer na karteczce. Według rad, zadzwoniłem do niej dwa dni pozniej - w środę wieczorem, (widzieliśmy sie w poniedziałek wieczorem). Po problemach z zasięgiem umówiłem sie z nią na piątek wieczór. Tutaj pewnie pierwszy błąd, ale wynika z mojej nieznajomości okolicy, zapytałem czy zna jakieś fajne miejsca, bo ja tutaj jestem świeży. Drugi błąd: rozmowa trwała 3 min i dotyczyła spotkania. W każdym razie zyczylismy sobie dobranoc i do zobaczenia w piątek. Wilki dzien, piątek, godzina 18 dzwonię zeby wszystko potwierdzić: spotkanie (przez czas od ostatniej rozmowy bez kontaktu) i zapytałem gdzie mam podjechać ( komunikacja w Londynie jest świetna, ale nie wiem jak ograć spotkania z dziewczynami na odległość, wchodzą problemy z biletami, czy spotkac sie u niej w okolicy, u mnie czy gdzieś po środku, po środku niczego nie znam itd. Wiecie jak to rozwiązać?). Odpowiedziała, ze napisze mi smsa. O 18:44 dzwoniła, ja nie odebrałem. Dodzwoniłem 2x nie odbierała. Jak juz było blisko spotkania i nie dzwoniła wysłałem jej smsa "hej, wszystko wporzadku? Nasze spotkanie jest jeszcze aktualne." Nie oszczedzilem Wam nawet błędu Wink wysłałem go o 20:02, a byliśmy umówieni na 20. Cóż, nie udało sie spotkac, to co najlepiej zrobic? Wziąłem siostrę i pojechaliśmy na miasto troche sie pobawić. Wracając do głównego wątku nie odpisała, hmm nie rozumiem. W każdym razie po dłuższym okresie postanowiłem znowu uderzyć. Zadzwoniłem do niej w kolejna środę (wczoraj), nie odebrała, ale oddzwonila, znowu problem z sygnałem i ani ja jej nie słyszałem, ani ona mnie. Znowu do niej 2x zadzwoniłem w jakichś odstępach czasu, po czym napisałem smsa "hej;) co słychać? Jak Ci minął ten "piękny" dzien? U mnie leniwie, ale zrobiłem dobry obiad, kurczaka po włosku - chwytliwe nazwa, ale tylko 5 min roboty;) to kiedy masz czas na milkshake, ewentualnie na piwo? Dobrej nocy:)". Tutaj znowu bez odpowiedzi. Nie wiem co dalej zrobic, nie zależy mi na niej jakoś zbytnio, ale jak juz cos zacząłem, to przynajmniej chce doprowadzić do spotkania.

Wyszło przydlugawe, starałem sie dobrze opisać sytuacja. Zastanawiam sie czy do niej jeszcze dzwonić, czy olać temat. Aaa no i w piątek jak do niej dzwoniłem, to rozmowa rownież dotyczyła umówienia sie, żadnych tematów co jadła na obiad albo jakie lubi filmy, w końcu zaraz sie mamy spotkac i dowiem sie wszystkiego!!!

Pozdrawiam środowisko podrywaj.org Wink

Biomen
Portret użytkownika Biomen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 280

A więc piszesz że umówiłeś się z panną a ta Cię wystawiła hm.. masz szacunek do siebie jakiś, cokolwiek? Taki twój plus że poszedłeś się "po wystawieniu" bawić.

Piszesz że się dodzwoniłeś i masz się spotkać, i generalnie nie czaje po co zakładasz temat. Jak masz ustawione spotkanie i żadnych konkretnych pytań na chwilę obecną to twoje zachowanie dość dziwne.

A i tak na przyszłość, jak sam nie wiesz czego chcesz od panny to forum tym bardziej nie będzie wiedzieć tego za Ciebie Wink

---------------------------------------------------------------
Think different

nolbadi111
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-01-24
Punkty pomocy: 10

Pierwszą rzeczą jaką powinieneś w sobie poprawić to musisz być bardziej konkretny. Co kogo tu obchodzi Twoje wyrabianie kluczy jak właściwa historia zaczyna się dopiero od zamówienia shake'a. Wcześniej też przepraszasz nas za wpis - szukałeś, nie było, to tworzysz temat - proste. Jeżeli dziewczynę też przepraszasz za to, że do niej zagadujesz to sam sobie podcinasz skrzydła.

Wracając do wątku wydaję mi się, że dziewczyna wzięła Cię za "needy" po tym jak jej powiedziałeś, żeby to ona wybrała miejsce i w ogóle wszystkim się zajęła. Coś jak "powiedz tylko gdzie i kiedy, a zjawie się tam dla Ciebie". No i jeżeli moja teza jest poprawna to dalej tylko się pogrążałeś, dzwoniąc i pisząc do niej pod rząd. Jak ktoś tutaj już napisał, dzwonisz raz, nie odbiera - dzwonisz za kilka godzin, nie odbiera, dzwonisz za kilka dni- nie odbiera to odpuszczasz. Zamiast dzwonić kolejny raz lepiej było wpaść tam gdzie pracuje pod pretekstem zakupów i "wybadać" teren... jakby zaczęłaby się tłumaczyć i przepraszać wtedy mógłbyś być lekko niedostępny i może sama by chciała się spotkać, a jak by olała temat to nic z tego. Generalnie teraz już na pewno ma Cię za needy, więc to ciężki teren, zobaczymy co inni napiszą, mój jedyny pomysł to odczekać teraz ze dwa tygodnie, wpaść tam gdzie pracuję, ale z dobrą energią, może z jakaś koleżanką/siostrą zamówić coś, udawać lekko zajętego, niedostępnego, takiego co nie potrzebuję jej do szczęścia, spytać co u niej, ale tak "przez grzeczność" i może wjedziesz jej na ambicje i sama napisze, żeby sprawdzić czy dalej "może Cię mieć".

Do tego czasu powinieneś popracować nad swoją niezależnością, najlepiej wyjść na miasto zdobyć kilka numerów wtedy:
A - będziesz miał więcej opcji, wiec nie będziesz needy;
B - może znajdziesz lepszą laskę od tamtej Wink

EDIT: w ogóle ten Twój sms... tragedia. Po pierwsza ona nawet się do Ciebie nie odezwała, a Ty już piszesz co u Ciebie czyli odbierasz jej kwestię zapytania. Po drugie ona się do Ciebie nie odezwała, a Ty już błagasz o spotkanie. Po trzecie podkreślasz słowo "piękny" wyrażając swoją frustrację, że ona nie pisze.

Sparingpartner
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Sosnowiec

Dołączył: 2015-01-29
Punkty pomocy: 0

Dzieki za konkretne uwagi, no wlasnie cała ta sytuacja z ta łaska jest dla mnie dziwna. Wcześniej słyszałem albo tak, albo nie i żyje sie dalej. A tutaj: Wychodząc z baru powiedziała, żebym sie odezwał, pozniej niby zgadani, ale cały czas problemy z połączeniem, po 3 razy musieliśmy dzwonić, żebyśmy sie bez problemu rozumieli. No i jeszcze jak dzwoniła, to ja nie odebrałem. Nie wyczułem u niech niechęci, raczej szło to w druga stronę.

"Ładna" pogoda to miał byc sarkazmu, bo napierdalalo nieźle deszczem - A co do reszty, chciałem przełamać lody, ale masz racje. Miało wyjść, że mam wyrobane, ze sie wtedy nie odezwała, a wyszło, jakbym jej potrzebował. Muszę popracować nad pisaniem i odbiorem tego przez innych, bo jak czytam Twoja interpretacje, to faktycznie, jakbym sie sfrajerzyl haha nieźle.

Akihito
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Zabrze

Dołączył: 2014-11-12
Punkty pomocy: 13

Mam wrażenie ,że cię zlewa nie przyszła na spotkanie nawet nie tłumaczyła się czemu ...