Witam. Chyba robie gdzies blad, bo zwiazek sie sypie zamiast prosperowac. Ponizej kilka spraw ktore mnie nurtuja i jak na nie reaguje, chcialbym znac wasza opinie:
- kobieta jest oschla gdy rozmawiamy, spotykamy sie: ja jej o tym mowie ze mi to przeszkadza, pytam co sie dzieje: ma okres, jestem zapracowana. Dla mnie to wymowka, jak sie czerpie radosc ze spotkan to sie to okazuje. Co myslicie?
- ciagle pisze z kolega z pracy: mowie ze troche chyba przesadza, przekracza granice tymbardziej ze ona sie mu podoba: jej odp; ale to co mnie to ja tylko z nim pisze mamy dobry kontakt. Ufam jej ale mimo wszystko wydaje mi sie niebezpieczne takie ciagle pisanie.
- dla innych jest mila, usmiechnieta, dla wlasnego faceta rzadko. Irytujaca sprawa-jej odp ze mi sie wydaje.
Co poradzicie?
włącz czujność, zachowuj się na zasadzie lustra - ona oschła - Ty oschły, pisz z innymi koleżankami, niech laska poczuje,że Cię traci, bo jak na razie to tylko Ty to czujesz,że tracisz pannę, a ona ma wyjebane...
wybacz kolego,ale źle to wróży , być może ma na niego ochotę większą niż na Ciebie...
PS> złap jej telefon- nic nie czytaj, tylko sprawdź jak zareaguje-- daje 99%,że zdenerwuje się jak nigdy, bo prawdopodobnie piszą sobie sprośne smski
No wlasnie nie do konca, telefonu nigdy nie kryje przede mna, pisze smsy przy mnie, no moze od paru dni nie wiem tego bo sie nie widzielismy. Widzialem tylko jej rozmowe z nim na fb-no ewidentny podryw z jego strony, z jej raczej nie bardzo, my sie tylko klocimy a ona buduje z nim w tym czasie dobra relacje co moze sie odbic, ale nie potrafie tolerowac niektorych zachowan, sorry.
Oczywiscie ze tak, akurat w lozku uklada nam sie swietnie
Nadmieniam ze nie zawsze jest taka oschla. Rzeczywiscie chyba za bardzo zaczelo mi zalezec i starania sa jednostronne. Moze przez to ze mam teraz trudniejszy okres w zyciu zachowuje sie jak pizda, ale nie chodzi o to zeby i w takiej sytuacji kogos wspierac? Chyba na nowo trzeba ustalic zasady
co zyskasz jak będziesz pannie gadał, że coś Ci np przeszkadza, że Cie to martwi.. po co pytasz czy wszystko ok skoro widzisz sam, że nie zachowuje się w porzadku? jesli juz to jedna rozmowa na ten temat z ktorej bedziesz wiedział co i jak a nie, że związek trwa a ty nie wiesz co robić a jedyną rzecza na jaka Cię stać to zamartwianie sie i czekanie pewnie aż sie jej odwidzi pisanie z kolega i jak zacznie być dla Ciebie taka jaką oczekujesz.
Lewa strona przeczytana? Masz znajomych? to spędzaj z nimi czas, oczywiscie nie zaniedbuj panny lecz troche zrób się niedostępny i nieprzewidywalny, goscia mozesz spokojnie wyeliminować nawet go nie dotykając czy go oczerniając. Masz samym sobą na nią wpłynąć a nie truć jej co CI sie nie podoba, idz pobiegaj, dobrze Ci to zrobi, zadbaj o Siebie, pokaż, że jestes cos wart.
No i zrozum kobiete, kolejne dni wszystko jest w porzadku, swietna atmosfera, sex, zarty, zaangazowanie...