Dziewczyna z którą pracuje powiedziała dziś o mnie do kumpla'' on jest moim najlepszym przyjacielem i za to go kocham''.
Przyznam że panna mi się podoba i ja jej chyba też. Chociaż fizycznie ma zupełnie inne ideały. Zupełnie inne, o czym slucham na okrągło, ale wiadomo - z uśmiechem na twarzy pełna zlewka.
Wyczuwa się pewną zazdrość z obu stron, podczas kontaktu z innymi. Zupełnie nie słusznie, bo oprócz pracy nic nas właściwie nie łączy. Chyba za wcześnie na jakieś poważne rozmowy. Nie chce jej spłoszyć.Fajna jest 
O co właściwie chodzi? Nigdy nie byłem tak pośrodku. Ani w ramie przyjaciela ani faceta.
O co właściwie chodzi? Nigdy nie byłem tak pośrodku. Ani w ramie przyjaciela ani faceta.
no to już wiesz że jesteś w przyjaciela, tak to jest jak przegapisz odpowiedni moment i "słuchasz na okrągło"
they hate us cause they ain't us
... do tego każdą laske do której podbijam stara mi sie obrzydzić. A bo ta ma grzyba, tamta jakiegoś chłopaka a kolejnej jedzie z piczy.
Mam wrażenie że pies ogrodnika.
Co najgorsze też mi się takie zachowanie zaczyna udzielać i robie to samo.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
To jest tak że koleżanka jest dosyć charakterna i to mi się podoba
Wiem że potrafi zachować sie w towarzystwie bo i nasza praca tego wymaga (dużo kasiastych ludzi)...ale nie ma dla niej tematu tabu. Zresztą widzi się ten błysk w oku kiedy zaczynam do niej troche niegrzeczniej, ale z dużym szacunkiem. Czasem trudno to opisać. Po prostu można pozwolić sobie na więcej. Jak na rozmowie z kumplem przy piwie. W dodatku atrakcyjna fizycznie, uwielbia flirt.
Ale... ale... koleżanka z pracy, więc w zasadzie odpada.
Do tego ledwo zerwala z chlopakiem, z ķtórym ciągle utrzymuje kontakt telefoniczny (ze względu na odległość) koleś jest w nią zapatrzony jak w obrazek, dał by się dla niej pociąc jak by mógł... tez odpada bo raczej nie lubie takich sytuacji.
btw.
. Ale w tedy faktycznie przegialem.
Raz dostałem od niej w nos
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
No to atakujesz ją czy nie, bo nie rozumiem?
Myśle że to jest dobre pytanie.
Laska jest rozchwiana emocjonalnie, niby sie rozeszla z chlopem alr chyba jednak nie, a do tego koleżanka z pracy. Myśle że nie powinno się. Naprawde nie wiem... heh gorzej jak baba ze mna.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Jest rozchwiana emocjonalnie mówisz? - no to na poważny związek słaby materiał raczej.
No i ten jej kontakt z byłym - trochę kobieta-małpa; trzyma się starej gałęzi (co prawda telefonicznie ale jednak) i szuka sobie następnej.
Cokolwiek postanowisz, miej dystans do niej bo zdaje mi się, że ona łatwiej poradzi se z Tobą niż Ty z nią
jakie stawki godzinowe są teraz na kutrze ?
Wydaje mi sie ze mam calkiem dobry kontakt z kobietami. Czasem lepszy niz z facetami... i powiem wam że laski bardzo często lubią być sprośne. Bywa że bardziej niż faceci.
To tylko od was zależy na ile pozwolicie się im otworzyć.
Nie ma znaczenia czy są z dobrego domu czy nie.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
"Co to niby ma znaczyć?
Dziewczyna z którą pracuje powiedziała dziś o mnie do kumpla'' on jest moim najlepszym przyjacielem i za to go kocham''."
No nie widzisz tego?! Przecież ona powiedziała, że Cię KOCHA!!!
A tak na serio to laska ma Cie za kolegę z pracy a Ty już zasnąć przez nią nie możesz
"Dziewczyna z którą pracuje powiedziała dziś o mnie do kumpla'' on jest moim najlepszym przyjacielem i za to go kocham''."
Dziewczynie się na żart zebrało a Ty poruszyłeś całe forum i teraz przez najbliższe kilka dni nie przestaniesz o tym myśleć... a ona w tym czasie powie kocham innemu jednocześnie robiąc mu na połysk
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan