Witam. Minęło trochę czasu od mojego ostatniego tematu lecz niestety jestem w takiej sytuacji gdzie chcę się poradzić.
Problem dotyczy mnie i mojej relacji z koleżanką z klasy, która doszła na początku roku szkolnego (III LO, maturalna). Ciesze się. W końcu wziąłem od niej numer, rozmawiamy ze sobą częściej. Ona jest dosyć nieśmiała, "z dobrego domu" i nie będę się bawił w procenty ale według mnie jest duże prawdopodobieństwo, że jest dziewicą.
Do sedna. Mimo dużej empatii i wrażliwości, jestem w klasie odbierany trochę jako bandzior (w prywatnej szkole do której uczęszczam rzadko spotyka się chłopaka z bloków, krótko ostrzyżonego z różnymi znajomymi o kryminalnej przeszłości). Dziewczyny na to lecą, serio. Socjal na prawdę w dobrym stanie, dziewczyny same mnie zaczepiają na przerwach, dotykają itp. Za to inna sytuacja jest z moim targetem (czemu akurat wybrałem ją? jara mnie strasznie, chyba za tą jej niewinność i niedostępność). W środę postanowiłem wziąć telefon i zadzwonić do niej. Po kilku minutowej rozmowie, oznajmiłem jej, że w następny dzień po lekcjach biorę ją na piwo, zgodziła się. Niestety w następny dzień oznajmiła, że nie może się ze mną spotkać po lekcjach ponieważ... ma kolędę (!).
W piątek miałem studniówkę. Kilka razy mój target wziąłem do tańca, większość imprezy przesiedziała przy stole z przyjaciółką. Tutaj wydaje mi się, że popełniłem błąd nie próbując działać nic więcej. I znowu socjal wysoki, laski same zapraszały mnie do tańca, robiły sobie ze mną fotki, jedna nawet ścisnęła za tyłek a jeszcze inna ugryzła w ucho. W sobotę dzwonię do niej, niestety nie odebrała. Wysłałem jej smsma o treści "Mam jakiegoś dziwnego pecha, że nigdy nie mogę się dodzwonić za pierwszym razem ;)" odpisała, że śpi i że zadzwoni później, niestety nie zadzwoniła.
Teraz pytanie. Jakieś pomysły co dalej? Olać czy jakąś inną taktykę przybrać?
Jeśli olać, to czemu skoro zajebiście mnie jara i chciałbym żeby to akurat ona była moją dziewczyną? Racjonalnie jak pomyślę to oczywistą oczywistością jest, że "inne też mają". No kurwa. Jaki sposób byłby najlepszy aby ją zdobyć? Czy może serio ją odpuścić?
Jak kolega wyżej napisał, targa tobą iluzja. Z tego co wyczytalem to nawet za dobrze jej nie znasz, a już chcesz, żeby byla twoją dziewczyną, praktycznie zupełnie w ciemno.
Jezeli już doszedłem do iluzji, to serio chciałbyś mieć panne, która praktycznie nic nie mówi, a na imprezach siedzi i gada z koleżanką, w momencie, w którym (z tego co wywnioskowałem) lubisz sie bawić, tanczyć i wygłupiać(gryzienie w ucho)?
A teraz już, jeżeli chodzi o kontakt.
1) Zaprosiłeś na piwo - zlała Cie
2) Zadzwoniłeś - nie odebrała
3) Wyslales smsa - napisala, ze śpi - no tu się usmialem, bo jak ja śpie, to wyciszam telefon i go nie odbieram, co najwyzej nie wyciszam i odbieram, a ona Ci wysyla smsa, ze śpi.
Teraz wyłącz na chwile fiuta, rozbij iluzje i wyobrazenia, a następnie z zimną głową przeczytaj swojego posta i nasze odpowiedzi.
Znając ogólny zarys wg mnie nie warto, tymbardziej, ze masz zainteresowanie wśród innych, po co tracisz na nią czas, kiedy możesz sie dobrze bawic i dogadywac z innymi, ktore jak widać nie stronią od twojego towarzystwa.
Peace Yo
O to chodzi, że ja osobiście wolałbym się związać z dziewczyną inną niż laski które opowiadają ile to nie wypiły i czego nie robiły na wielu melanżach. Mój target mimo swojej urody i dobrych ciuchów taka się nie wydaje. Czuję, że ona powoli zaczyna tracić zainteresowanie, może też przesadziłem dzwoniąc co 2,3 dni? Jakieś pomysły jak to dalej rozegrać?
No i chuj. Zaproponowałem jej dzisiaj konkretnie spotkanie, o ustalonej godzinie i miejscu, odpowiedziała "no nieee, mam specjalnie przyjeżdżać do Bydgoszcz?" (mieszka 30 km od miasta) powiedziałem tylko "ok" i odszedłem. Czy jest jeszcze szansa ją zdobyć? Serio proszę o pomoc, dosyć mnie to zdołowało tym razem.
Laska, z którą jestem obecnie, a wcześniej się spotykaliśmy miesiąc z hakiem, przyjeżdżała w miejsce spotkania jakieś 45-50km, trochę mniej niż ja i nigdy nie wyskoczyła mi z takim tekstem, jak ta Twoja Tobie. 30km w dobie pociągów, autobusów i samochodów to koło 25-30min drogi. Po tym tekście wybitnie Ci powiedziała 'spierdalaj' i jak dalej się będziesz płaszczyć, to nie mam pytań.
Tak BTW, jakby była zainteresowana, to podałaby alternatywną lokację spotkania.
Jak masz ją zdobyć skoro ona ma Cię gdzieś?
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Pucujesz się i nic z tego nie wychodzi. Daj se z nią siana, skoro nawet się z nią umówić nie możesz. Może i można coś zrobić, ale sądzę, że wydatek energii i wysokie ryzyko jest nieopłacalne w tej sytuacji. Osobiście robię wszystko co tylko mogę, aby osiągnąć swoje cele, lecz jeśli chodzi o ludzi... ludzi nie zmienisz, lepiej zostawić w spokoju i żyć dalej.
Zresztą poważnie 'kolęda'? Ja jebie...
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Czyli stanowczo rozumiem, że już nic nie dam rady zdziałać, mimo, że ZAJEBIŚCIE mi się ona podoba? Nie odzywać się do niej w szkole? Czy może da się jeszcze wzbudzić w niej zainteresowanie? Tylko, że jakbym teraz normalnie z nią w szkole rozmawiał, to by mogło wyjść na to że ma mnie w garści?
Nie możesz z nią po szkole gdzieś pójść? W sumie mi też by się nie chciało tłuc busem, po to żeby spotkać się z jakąś zdesperowaną laską.
Odzywaj się gościu, normalnie gadaj bo wyjdziesz na gbura i dzieciaczka którego ego bardzo ucierpiało bo panna odmówiła spotkania.
Dobra, dzisiaj już zauważyłem, że emocje ze mnie zeszły (chociaż wiem, że w ogóle nie powinienem się tym przejąć, ale cóż). Chciałbym jej jeszcze kiedyś zaproponować spotkanie tylko nie wiem jak to zrobić, żeby nie wyjść na nachalnego, w sumie to chyba już wyszedłem. Cholera, dawno nie spotkałem takiej dziewczyny która by mnie pociągała fizycznie a przy okazji miała poukładane w głowie, dlatego cały czas chcę żeby coś z tego wyszło.
"Chciałbym jej jeszcze kiedyś zaproponować spotkanie tylko nie wiem jak to zrobić, żeby nie wyjść na nachalnego, w sumie to chyba już wyszedłem."
>> W jej oczach i tak jesteś aktualnie nachalny. Sam to stwierdzasz w tym zdaniu. Wykazujesz sporo sprzeczności. Zastanów się, czy dalej chcesz brnąć w kontakt z nią? Weź pod uwagę fakt, że i tak target jest spalony.
Cholera, dawno nie spotkałem takiej dziewczyny która by mnie pociągała fizycznie a przy okazji miała poukładane w głowie, dlatego cały czas chcę żeby coś z tego wyszło.
>> Nie pierwsza i nie ostatnia, która jest atrakcyjna i ma olej w głowie
Weź się w garść. Skoro wcześniej wspomniałeś, że tyle kobiet w szkole na Ciebie leci, może któraś z nich Cię zainteresuje ?
Jemu się podoba laska, bo go olewa nie tak jak inne, które same się do niego pchają. Im bardziej czegoś nie możesz mieć tym bardziej tego chcesz.