Cześć,
po dość długiej przerwie chcę znów chodzić na NG/DG. Ostatnio przeprowadziłem się do nowego miasta i znam mało ludzi. Chodzicie do klubów sami? Na DG jeszcze jestem w stanie się przełamać, ale NG jakoś ciężko mi przychodzi samemu. Może to tylko blokady w głowie? Wydaje mi się, że jednak lepiej jest iść z kimś kto jest w stanie zmotywować do działania. Tematem PUA zainteresowałem się w 2009 roku i wtedy dość prężnie działało forum Elvisa, teraz widzę, że jest tragedia. Napisałem na tym forum w dziale dotyczącym poszczególnych miast/regionów także liczę, że uda mi się kogoś znaleźć do wspólnych wyjść. Jestem jednak ciekaw, czy wychodzicie samemu.
Zainteresujesz soba, plec przeciwna tylko gdy poczujesz sie komfortowo. Nie ma znaczenia czy idziesz sam czy w paczce.
Czas i miejsce/zmiana miasta tez nie ma zadnego znaczenia. Przeciez wszystko co najlepsze jest w Tobie a nie jakims pscimiu dolnym czy warszawce
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Z kumplami to można iść na chlanie a nie na podryw. Próbowałem już wiele razy z ziomkami, to nie wychodzi. O ile nie robisz tego dla poklasku to polecam działanie solo
Mi kiedyś obiło się o uszy, że Twoi kumple mogą robić za tzw. "podkład". Chodzi o to, że jeżeli uważasz, że jesteś najbardziej atrakcyjny ze swojej paczki i najlepiej Ci pójdzie podryw/otwieracz bo po prostu wiesz jak to robić, a Twoje ziomki niekoniecznie to wtedy jesteś na tym "podkładzie" dobrym tłem. Od razu dostajesz nie 5/10 od laski, a np 7/10 bo jesteś tym "najlepszym" z owej grupy. Nie wiem czy to się sprawdza, czy jest to prawda i czy mnie dobrze zrozumieliście, ale słyszałem tak kiedyś od znajomego i mówiąc to, wydawało się wiarygodne.
"Nie bierz życia zbyt poważnie, bo całkiem z Ciebie ujdzie."
Warto samemu chodzić na podryw (czasami) wyrobić w sobie zwyczaj podchodzenia do lasek samemu. Wtedy będziesz w stanie podrywać laski które będziesz spotykał zupełnie przypadkowo w różnych miejscach. Ile razy masz tak, że wybierasz się z kumplem na podryw a przez cały zień masz mnóstwo okazji i spotykasz mnóstwo kobiet: a komunikacji miejskiej, w sklepie, na ulicy itd. Z takich sytuacji trzeba umieć korzystać bo masz je codziennie.
Dzięki za odpowiedzi. Chodziło mi bardziej o chodzenie z innymi PUA, niż kolegami którzy nie ogarniają tematu. Trzeba się przemóc i samemu zacząć działać.
Na NG tylko samemu lub z kumplami dobrze ogarniętymi w tematyce PUA. Gra z kumplami bez pojęcia o uwodzeniu, którzy tylko chcą się uchlać jest zupełnie bezowocna, przynajmniej u mnie. A już najbardziej mnie wkurwia jak otwieram dwuset a tu podchodzi najebany kumpel i mamrocze "Ej, poznaj mnie z koleżankami" ;D
A jak Ty byś się zachował jakby do Ciebie podeszło i otoczyło np. 5 lasek?
Jak mam tak, że zazwyczaj na NG wychodzę z grupą znajomych (kumple/kumpele). Oni o temacie nie mają pojęcia. Wszyscy razem się dobrze bawimy i w międzyczasie sobie działam.
Ewentualnie zdarza mi się spotkać jakiegoś znajomego, z którym mogę podziałać.
Samemu wychodzę tylko jak jest chujnia i nie ma z kim iść, co się rzadko zdarza.
Ale nawet będąc samemu można poznać ludzi i już się klimacz toczy