Witam. Jestem w nietypowej sytuacji. Mam dobrą dziewczynę, widać że jej zależy, pomaga mi itd. A do tego jest dobra w łóżku.
Spotkałem się ostatnio parę razy z byłą, z którą bylem poltora roku temu. Jestesmy teraz innymi ludzmi niz wczesniej, oboje dojrzelismy. I po prostu tak wyszlo, ze zaxzelismy sie spotykac. Nie planowalem niczego, pierwsze spotkanie bylo z nudow, a pozniej zaczelo nas do siebie ciagnac. No i niestety nie chcę grac na dwa fronty, ale nie mogę się zdecydowac. Ze swoją bylą mam zajebisty kontakt, mozemy gadac o wszystkim, zartowac jak z kumplem, mamy podobne poglady na swiat i ogolnie psychologicznie jesteamy podobni i sie dobrze dogadujemy. Z kolei moja obecna jest bardziej spontaniczna, ciut "zboczona"
i mamy dobre zycie erotyvzne, nie boi sie ekstremalnych rzeczy. Wiem, ze z tamtą bym tak nie mial, chyba ze ją jakos uda sie "rozkręcic", ale na prawde mamy duzo lepsze relacje niz z obecną, bo ze swoją obecną nawet bardzo nie mamy o czym gadac. Nie wiem co robic, doradzcie mi cos.
jezeli nie jestes pewien ani jednej ani drugiej to tak naprawdę na zadnej Ci nie zalezy...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
"Ze swoją bylą mam zajebisty kontakt, mozemy gadac o wszystkim, zartowac jak z kumplem, mamy podobne poglady na swiat i ogolnie psychologicznie jesteamy podobni i sie dobrze dogadujemy"
Taaa to dlaczego jest Twoją byłą, a nie obecną skoro się tak zajebiście dogadujecie?
Anarky, troche prawda, zalezy mi pol na pol. Dawid, poniewaz zerwalismy z mojej winy. Bylem tak zwanym "frajerem" jak Wy to tutaj nazywacie, czepialem sie o wszystko itd. pozniej poznalem Waszą strone i jestem innym czlowiekiem. Poza tym relacji z nią nie traktuje jako "powrot", ale jako zupelnie nowy początek. Przez te poltora roku zdazylem miec pare kobiet i zapomniec o niej, i ona tak samo. Teraz poznajemy sie w pewnym sensie na nowo
Weźże chłopie graj czysto, powiedz nowej pannie, że nie wyszło i wracaj do byłej.
Swoją drogą jeśli ex wie o tym, że jesteś w związku, i mimo to kręci lody z Tobą - to jesteście siebie warci.
to nie jest tak jak mowisz Elba. Ja swojej bylej powiedzialem prawde, ze ten zwiazek i tak zamierzam zakonczyc i ze nie ma miedzy nami chemii.
No wlasnie to jest ten problem, ze mimo wszysrko nie moge sie zdecydowac.
nie zdziwie się jak zerwiesz z obecną, a wtedy była Cię spusci w kiblu jak to Gen mawia
uwazaj....
Jeżeli masz pytania - pisz PW
A ja bym sie na Twoim miejscu spotkał z byłą
pogadał.. wiadomo, może co innego P i wyczuł Jej intencje.. Wiem że to frajerskie zdradzać dziewczyne, tylko bez bulwersów tu prosze rycerze moralności, ale po prostu sprawdz ziomek intencje byłej, a potem kmiń dalej, albo załóż temat, tylko w alkoholizm albo w inne nałogi nie popadaj przez tą sytuację, masz spoko dupę, a z ex to nigdy nie wiadomo czy chce sobie ego podbudować że nadal Ci nadal Ci na Niej zalezy czy nadal Jej pipka ma ciągoty do Twoich jaj. Podziałaj na te 2 fronty, potem analizuj. Życie masz jedno 
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Bo to wszysyko gra jest. Byla jest zainteresowana bo jestes zajety i w pewnym sesie stanowisz wyzwanie. Jak sie zdecydujesz na byla to przestaniesz byc wyzwaniem i stracisz 2 laski.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
A co jesli powiem, ze oklamalem bylą i ona mysli ze juz sie rozstalem z obecną, mimo iz jestem z nia nadal? Niby juz wyzwaniem nie jestem a mimo to zainteresowania nie stracila.
Angus, ona nie straci go z godziny na godzine, byc moze nawet po paru tygodniach jak dowie się, ze od nowa jestes na jej zawołanie
Jeżeli masz pytania - pisz PW
A dlaczego od razu stwierdzasz ze będę na jej zawolanie? Jestem opanowany, nie lecę na nią jak pies na kielbase a do tego w razie czego mam jeszcze inne opcje. Po prostu moralniak mi sie odezwal, bo moglbym jechac z dwima ale to jest raz - niebezpieczne, dwa - chce grac czysto, mimo iz juz troche czysto nie jest. Tylko po prostu nie umiem sie zdecydowac na jedną. Przyjazn i lepszy kontakt, lepsze dogadywanie sie VS dobry seks i spontanicznosc. Oh, Jezu drogi.
"Tylko po prostu nie umiem sie zdecydowac na jedną. Przyjazn i lepszy kontakt, lepsze dogadywanie sie VS dobry seks i spontanicznosc. "
O Jezu, to znajdźże taką z którą i pogadasz i pobzykasz, bo póki co siedzisz jak ta przysłowiowa małpa między palmą bananową i daktylową i nie wiesz co Ci bardziej smakuje
Bez urazy oczywiście.
Po co WYBIERAĆ między dżumą a cholerą, skoro można wybrać zdrowie?
Szukaj trzeciej, a z tymi dwoma daj Sobie spokój.
BTW
Niech mi ktoś teraz powie, że tylko baby tak mają...
''nie lecę na nią jak pies na kielbase''
Twoja odp:
''A co jesli powiem, ze oklamalem bylą i ona mysli ze juz sie rozstalem z obecną, mimo iz jestem z nia nadal''
przeczysz sobie...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Ty już podjąłeś decyzję. Po twoich wypowiedziach widzę, że bronisz byłej, za wszystko obwiniasz siebie, i chcesz do niej wrócić.
Ja osobiście nie wrócił bym do dziewczyny która mnie zostawiła. Moje ego by na to nie pozwoliło. Nie wiem czy to ona Ciebie zostawiła, ale tak mi się wydaje po tym co wyczytałem. Jeżeli czujesz, że z obecną nie łączy Cię nic poza seksem to lepiej nie tracić czasu ani swojego ani jej.
To czy jesteś inną osobą, wyjdzie w praniu, czyli jak wrócisz do byłej, na razie to tylko gadanie, a grać jest łatwo, ale tylko na chwile. A jak była się dowie, że nie zerwałeś tak naprawdę z obecną tylko jej tak powiedziałeś to już z góry jesteś na przegranej pozycji. I faktycznie przez to jesteś na przegranej pozycji, bo to już w pewnym sensie jest "frajerzenie" się tylko ona jeszcze o tym nie wie
Dla ex jesteś atrakcyjny, bo teraz jesteś niedostępny. Zerwij z obecną a pewnie zostaniesz bez jednej i drugiej.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Yyyyy, a po co właściwie pakujesz się w te związki skoro nie jesteś za bardzo do tego przekonany. Ach te szukanie związku na siłę...
Zwykle takie dylematy byly domeną lasek. Pokaz ze masz jaja i sam zdecyduj co dla Ciebie jest lepsze, ale jesli myślisz o prawdziwym związku to kazda decyzja bedzie zla.Moim zdaniem nie dorosles do zwiazku.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
facet olej byłą, nigdy nic dobrego z tego nie wychodzi, będziesz się z nią spotykał to w końcu wylądujecie w wyrze... i dopiero wtedy zaczną się jazdy... a tak na koniec - kiedy była spuściła Ciebie w kiblu, to miała jakieś wyrzuty sumienia?, wątpię... To dlaczego teraz po raz drugi dupę wystawiasz? - no chyba że lubisz być wyruchanym, bo tak się to skończy...
Jedz na dwa fronty. Z pierwsza rozmawiaj, druga bzykaj. Jak sie w koncu znudzi...szukaj dalej.
nie mozna zjesc ciastka i miec ciastko.
Bez obrazy autorze ale jesteś totalnym gnojem...Co innego byłoby gdybyś nie był z ani jedną ani drugą, ale z tą nowszą jesteś, wykazujesz się totalnym brakiem szacunku do niej grając na dwa fronty, a potem przybiegniesz tu z płaczem: "pomocy ratunku rozterka ratujcie bo mnie obie w kiblu spuściły przecież ja taki niewinny jestem!" Wyhoduj sobie jaja, użyj ich, zastanów się czego chcesz i w to rusz, zostawiając drugie za sobą... A potem tacy jak Ty dziwią się że kobiety szufladkują facetów jako świnie, takie zagrywki z Twojej strony są po prostu nie w porządku wobec zarówno ex jak i obecnej. Wprost-nie krzywdzimy kobiet.