Witam!
Otóż, od jakiegoś czasu zacząłem bardziej zwracać uwagę na pewną dziewczynę. Spotykamy się od czasu do czasu, często z racji tego że ona często jest zajęta, ale zawsze jak zaproponuje, a ona nie może to mówi że bardzo by chciała, ale nie może, bo blablablabla i że "...ale koniecznie musimy się spotkać". Gdy się spotykamy to stosuję lekkie kino, ale nic więcej, trochę tacy koledzy. Nie zadręcza mnie zbytnio problemami o chłopakach, a gdy kiedyś coś tam wspomniała to szybciutko zmieniłem temat. Ale nie wiem czy gdy spróbuję ją pocałować to skończy się to czerwonym odciskiem dłoni na twarzy i stwierdzeniem że jestem pojebany. Warto działać coś z nią czy lepiej dać spokój?
jak chcesz dalej działać to kup kask, będzie mniej czerwonych odcisków na twarzy
they hate us cause they ain't us
Czyli przy najbliższym spotkaniu po prostu idąc gdzieś, wziąć ją, pocałować i iść dalej jak gdyby nigdy nic?
Kto nie ryzykuje nie pije szampana
Działaj!
To w takim razie jak inaczej chcesz się dowiedzieć czy ona chce czegoś czy nie? Tym dłużej nie próbujesz jej tego pokazać np właśnie poprzez pocałunek tym bardziej wchodzisz w strefę friendzone, czyli przyjaciółka z penisem.
Spotkamy się od czasu, do czasu. <------ I jeszcze nic? To w sumie już wpadłeś w friendzona.
Działaj!
"Nie bierz życia zbyt poważnie, bo całkiem z Ciebie ujdzie."
Rzeczywiście trzeba zacząć działać! Na pewno zdam relację po spotkaniu.
W wypadku friendzone'a bedziesz musial stopniowo wycofać się z jej życia, trochę się zmienić ( jesli uwazasz, ze masz cos do poprawy ) i potem znów wbić w jej głowę, zatrzesz wtedy błędy które mogłeś wykonać przy tym podejściu - ale czekam na relację
The only thing that makes me whole again,
Is to stand right here before you in the sun, oh,
I'll keep running til the very end,
For the life I've lived is not the life I want