Powiem krótko.
Dziewczyna z pracy.
I teraz tak - niby chce a jednak nie chce. Nie naciskam bo to dziewczyna z pracy a na tej płaszczyźnie trzeba być wyczulonym jak saper.
Do tej pory trzymałem sztywno ramę, trzymałem dystans ale czuję, że mięknę. Po prostu już nie wytrzymuję, muszę sprawdzić co ona o mnie myśli. Chciałem ją pocałować w robocie ale kumple wybili mi to z głowy. Nie daje się nigdzie zaprosić chociaż próbowałem parokrotnie. Niby chce ale nic z tego nie wychodzi. Nie naciskam, jestem cholernie ostrożny.
Nie wiem co robić a sprawa nie daje mi spokoju bo teraz widzę ją w pracy co drugi dzień. Generalnie jest miło, słodko, ciupu ciupu, ciapu ciap. Jest fajnie ale jest to ale.
Jak ją sprawdzić?
PS.
Może w tym jest problem że nie naciskam? Może właśnie za włosy i do jaskini?
PS.2
Podobam jej się to pewne ale widocznie za mało
PS.3
Szukam związku ale nie wiem czy ona się będzie nadawać, najpierw chce ją poznać i iść z nią do łóżka
szukaj innej,m ta nie jest zainteresowana
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Przypalaj sie jeszcze bardziej to ni chuja nie dostaniesz.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Podobam jej się to pewne ale widocznie za mało
Bo co? Bo z Toba gada to znaczy ze jej sie podobasz? xD
"muszę sprawdzić co ona o mnie myśli."
To w koncu jej sie podobasz, czy chcesz to sprawdzic?
Chlopie wyjeb te iluzje do kosza i spojrz na to racjonalnie - ona traktuje Cie jak kumpla z pracy i po prostu jest miła. Na tym koniec, nie wmawiaj sobie, że jej sie podobasz... ona kompletnie nie jest Tobą zainteresowana i tyle. Zajmij sie kim innym.
Btw, gdzie sie uczy i pracuje tam sie pałką nie wojuje.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
nie, podobam się jej bo tysiąc razy słyszałem od niej że lubi wysokich facetów, podobam się jej bo ciągle się do mnie szczerzy i bawi tymi cholernymi włosami kiedy rozmawiamy, podobam się jej bo sama się do mnie przystawiała na jednej z imprez, mam z nią dobry kontakt tylko, że kiedy mi odmawia po raz kolejny czuję że mój mózg zamienia się w papke a to już nie jest zdrowe
czuję, że w którymś momencie zjebałem i chyba chodzi o alkohol, bo w ostatnim czasie co impreze upijałem się do dna i nic z tego nie wychodziło, czuję, że ona poczuła się przeze mnie olana np. na imprezie kiedy się na nią wkurwiłem i cały wieczór tańczyłem w objeciach innej dziewczyny, i to były ostre tańce a to wszystko na jej oczach
dlatego nie pije i daje teraz 100% od siebie, czuję, że potrzeba czasu żeby ta sprawa wyszła na prostą ale zwyczajnie już miękne, dlatego muszę znaleźć sposób żeby się dowiedzieć jak najwięcej co ona ma w głowie, ale ona nie daje mi do tego okazji
raz ją zabrałem po pracy do pubu, gadaliśmy, piliśmy, było miło, tylko że było to jakiś czas temu a spotkanie wyszło przypadkowo to nie traktuję tego jako typowej randki, wiem, że podobam się jej ale gdzieś zjebałem
mogę ją olać, to nie będzie problem, tylko chce mieć sprawę postawioną jasno, że nie chce i chuj, a nie takie pierdu pierdu, że niby chce ale jednak nie
1. Wysokich facetów jest wpizdu. Jakby powiedziała, że lubi facetów, też byś sobie to przypisał jako oznaka zainteresowania?
2. Wszystko co opisujesz (może poza włosami) wcale nie odbiega od szufladki "kumpel z pracy".
3. Może ona akurat ma świadomość, że interakcje z współpracownikami to zajebiście chybiony pomysł?
4. To ją olej, skoro możesz, zanim się wkręcisz jeszcze bardziej. Samo to, że Ci odmawia to jest "sprawa postawiona jasno" dla trzeźwomyślącego. Może jest miła i wrażliwa i zwyczajnie unika tego, żeby Ci prosto w oczy powiedzieć "nic z tego nie będzie"? Po prostu się wkręciłeś i tego nie widzisz. Daj sobie siana chłopie.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Wszystkowiedzący daj sobie siana bo Twoich słów na pewno nie wezmę sobie do serca bo każdy z nich jest chybiony. W dodatku próbujesz mnie zmienić a to mi się przestaje podobać
Jeśli jak twierdzisz dostajesz IOI z jej strony...
To widocznie laska sama ma zasady i nie weźmie chłopa z pracy!
Lepiej odpuść temat - "Gdzie się uczy i pracuje tam się chujem nie wojuje".
On my way...
nie buduje się relacji jesli nie ma spotkan... ergo skoro nie ma chęci spotkan, nie będzie relacji.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Myślę, że tym postem temat został wyczerpany. Dzięki wszystkim za uwagę