Otóż... z wychodzeniem jest ok dg tak samo . Podchodzę do kobiety gadam wszystko jest ok uśmiecha sie daje numer . Wszysko fajnie ale czasami dalej czuje ze stoje w miejscu jest jakaś taka bariera co do dobierania sie do majtek. Nie wiem jaka zasadę stosować czy czekać 2 dn i wtedy dzwonić ? Generalnie chce was zapytać jak szybko postępujecie z relacja czy zajmujecie sie panna od razu dzień następny czy czekacie 2 dni i wtedy dzwonicie i umawiacie sie 4 dni pozniej ? Nie wiem wlasnie jak wyczuć ten momet bym nie wyszedł na jamnika . Mozna pierdolic zasady i robić swoje ale czy to nie spłoszy kobiety jak zadzwonisz np kilka h pozniej ? Czekam na konstruktywne wypowiedzi. 
Dzień/dwa ew. trzy to max. Im kobieta młodsza tym szybciej jej płynie czas.
Generalnie chodzi tylko o to żebyście się umówili, a termin to już inna bajka, ważne że "zaklepałeś".
Dzwonić kilka h później? Wieje desperą! Musisz mieć się czym zająć.
On my way...
Jak dla mnie nie ma czegoś takiego jak ta zasada 2 dni czy coś w tym stylu. Chcę to dzwonię umawiam się i już. Wiadomo... nie kilka h po spotkaniu, ale wtedy kiedy mam na to ochotę. Tak więc jak dla mnie nie ma na to żadnej reguły rób to co chcesz i kiedy chcesz
yhy,a jak mam ochotę na pogawędkę kilka h po spotkaniu to w końcu mogę czy nie mogę dzwonić?
To już zależy od Ciebie, masz ochotę gawędź, uważasz, że za wcześnie czy coś, nie gadaj. Proste
No własnie o to mi chodziło
dzieki chłopaki za odp 