Witam wszystkich, napiszę po kolei o co chodzi.
Jestem na drugim roku studiów, a ostatnio udałem się do mojego liceum by złożyć podanie o poprawienie matury. Kiedy tam byłem wpadła mi w oko jedna dziewczyna. Z oczywistych względów nie był to czas ani miejsce aby do niej uderzać. Od młodszego kolegi dowiedziałem się jak się nazywa i do której klasy chodzi. Postanowiłem więc złapać ją po lekcjach, gdyż miałem nadzieję że mieszka gdzieś na mieście i będę miał sporo czasu odprowadzając ją do domu. Zatem zgodnie z moim planem czekałem na nią po szkole i na moje nieszczęście okazało się, że bezpośrednio sprzed szkoły ojciec odbiera ją samochodem. Znalazłem ją na portalu społecznościowym i okazało się że mieszka w małej wiosce 20km od mojego miasta (mieszkam w 70tys mieście). I tu zaczynają się schody.
Problem polega na tym, że nie mam żadnego punktu zaczepienia. Wiem jedynie gdzie chodzi do szkoły.
Macie może jakieś pomysły w jakich okolicznościach mógłbym do niej zagadać?
I oto nadszedł.... On.... Wszechwiedzący Moderator....
Stan, unies glowę, wsłuchaj się w słowa...
Tako rzecze Guest
ZAGADAĆ MÓGŁBYŚ W...... S Z K O L E !!!!!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No innego wyjścia jak Guest twierdzi raczej nie ma. Chyba że pobawisz się w otwieracze na facebook'u
"Nie bierz życia zbyt poważnie, bo całkiem z Ciebie ujdzie."
Pojawiły się nowe fakty w sprawie. Otoż dowiedziałem się, że ze szkoły odbiera ją nie ojciec a rok starszy brat, który chodzi do innego liceum. Od poniedziałku do czwartku kończą w podobnych godzinach dlatego wracają razem, jednak w piątek ona kończy lekcje 3h wcześniej i wtedy wraca autobusem. W związku z tym przyszły mi do głowy dwa wyjścia.
Pierwsze jest takie żeby poczekać na przystanku aż wyjdze ze szkoły, wbić się do autobusu razem z nią i zaraz po wejściu zapytać czy wolne miejsce i się przysiąść. Potem się przedstawić i jechać z luźną gadką by na końcu wziąć numer. Mógłbym oczywiście zagadać już na przystanku jednak autobus odjezdza niemal od razu po jej przybyciu (taki rozkład) i aby coś ugrać trzeba będzie do autobusu wsiąść. Ta linia nie jest zbyt przepełniona więc jest duża szansa, że usiądze sama.
Druga opcja, którą rozważam jest taka żeby po prostu pójść do szkoły na długiej przerwie, jak laska będzie znajdować się w gronie koleżanek to powiedzieć że ją na moment zabieram, chwycić za rękę by kawałek odejść, zapytać jak ma na imię i wyjechać z directem że mi się spodobała i chciałem ją zaprosić na kawę/spacer itd
Na pewno opcja z pójściem do szkoły jest bardziej hardkorowa i podbiłaby znacznie moją pewność siebie na przyszłość. Jednak analizując to na spokojnie myślę że szanse aby zakończyło się to powodzeniem są prawie zerowe. Dlaczego? Dlatego, że ja już teraz nie chodzę do szkoły i szczerze to mam głęboko w dupie to że gapi się na mnie pół szkoły jak łapie laskę za rękę i mówie że mi się podoba. Jednak ona tam przychodzi codziennie, będzie się bała tego co powwiedzą koleżanki, że wyjdze na łatwą że umawia się z obcym kolesiem w 30 sekund od podejścia. Ja jakoś tego nie widzę i jestem prawie pewny że taka dziewczynka się wystraszy. Nie wspominając o tym że, jeśli ona mnie nigdy w życiu nie widziała to te pare sekund to troche mało aby mogła mnie wstępnie ocenić. Takie podejścia mają sens raczej w sytuacjach gdy znamy kogoś z widzenia i mamy już na jego temat jakiekolwiek zdanie.
Akcja z autobusem jest może bardziej szczeniacka i nie trzeba mieć tyle jaj żeby to zrobić, jednak miałbym wtedy około 15 minut na rozmowę (przejazd trwa 15-20 minut) i zainteresowanie jej moją osobą. Poza tym nie byłoby tam jej koleżanek więc nie byłoby również takiej presji. W związku z tym szanse na ewentualną zlewkę byłyby nieco mniejsze.
Teraz kilka pytań.
Jak oceniacie, która opcja wydaje się lepsza?
Czy takie przysiadanie się do laski nie będzie troszkę, no wiecie - każda wychowana osoba nie powie ci że nie możesz tu usiąść tylko z automatu mówi ,,proszę bardzo'' a jednak jeśli ona nie będzie w dobrym nastroju czy po prostu się jej nie spodobam to będę tam z nią siedział zagadywał i może to być trochę niekomfortowe dla niej. A ja mając 10 innych wolnych miejsc siadam z nią i męcze pytaniami to mogę wyjść na natręta. Chociaż z drugiej strony będę mogł w praniu ocenić czy jest zainteresowana, uśmiecha się itd czy np odpowiada zdawkowo, w ogóle się nie patrzy i wtedy mogę jej dalej nie męczyć. Grunt to nie przedstawiać od razu swoich intencji, tak by w razie odmowy nie było takiego dyskomfortu przez pozostałe 15 minut podróży.
Czy zamiast brania numeru nie jest lepiej (jeśli oczywiście mamy chwilkę czasu) po prostu zaproponować spotkanie w x dzień o y godzinie, jeśli nie to rzucić inny termin i dopiero kiedy widać że laska kręci nosem to brać ten numer? Bo z doświadczenia wiem że jeśli nic nie spieprzymy to w 75% przypadków ten numer nam da (głównie dlatego że one nie mają jaj i nie potrafią prosto w oczy odmówić) a potem tylko z 10% z nich ten telefon odbierze. Mi się wydaje, że jeśli laska jest zainteresowana to zgodzi się od razu, a jeśli nie to nie będziemy tracili czasu i nerwów próbując się potem dodzwonić. Może być oczywiście tak, że na początku się wystraszy a potem przemyśli to i będzie miała ochotę się spotkać ale będą to sporadyczne przypadki. Poza tym dla nich taki telefon to jest dużo większy stres zazwyczaj niż dla nas dlatego łogodniej to załatwić od razu.
Zupa grzybowa
Ona nawet nie wie, że istniejesz a Ty już rozpisałeś wszystkie możliwe scenariusze.
Nie masz tam u sb na studiach jakiś panienek, żeby podbijać?
Nie musiałbyś opracowywać takich misternych planów i tracić czasu na czekanie czy akurat dzisiaj po panne przyjedzie brat, ojciec czy może wróci autobusem.
Nowe fakty po ponad 1,5 miesiąca.... WOW
No staaaaary.. masz rozmach i zawrotne tempo!
Zebrałeś wywiad niczym rasowy agent Mossadu
Zaiste- to, kto ją odbiera i kiedy, jest tu kluczowe.
Skoro ona wsiada do autobusu to istotnie - zeby z nią pogadac w autobusie trzeba do niego wsiąść. Jakby co, to rozmawiając na przystanku nie trzeba wsiadac do autobusu.
Analiza procentowa - po prostu majstersztyk. Ciekawi mnie, jaki procent nam da numer gdy spieprzymy w 10%, a jaki, gdy w 25%?
Pytasz, ktora opcja jest lepsza:
Stan, unies glowę, wsłuchaj się w słowa...
Tako rzecze Guest
Czy staniesz, czy siądziesz, czy to autobus, czy tramwaj, czy przerwa, czy po przerwie, z kolezanką, ojcem, bratem i bratową...
Po prostu podejdź do niej!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Przyznam szczerze ze nie przeczytalem calego posta a tylko czesc ale chyba wiem o co chodzi.
Problemem naszym, ludzi myslacych, jest to ze myslimy za duzo.
Nawet jak ustawisz ten najlepszy moment na spotkanie to i tak po dluzszej konwersacji uzna ze masz wieksza pizde od niej... ale moze i kolezanka z Ciebie bedzie nie najgorsza. Kto wie, kto wie. To jedno z tych bardziej pozytywych zakonczen, bo w innym wypadku, kiedy wie ze ja obserwujesz, moze zadzwonic po policje.
Ja nie wiem co sie dzieje. Moze naprawde myslimy za duzo. Kiedys ludzie sie nie pierdolili w tancu. Nie bylo facebookow, telefonow, internetu... i albo wykorzystywales swoja szanse albo byles samotny.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Drewniak popatrz ile się nagłówkowałeś, tyle czekania, tyle czasu, a laska Ci może powiedzieć "spier****" i po ptokach.
Drewniak - człowiek Excuse
"Gdzie ja złapac"?
Za tyłek ja złap...
Rozbroiłes mnie ta całą analiza, wymyslasz strategie jak na wojne. Nie mysl az tyle tylko działaj, nie zastanawiaj sie czy chce zebys usiadł koło niej w autobusie bo przez takie i inne myslenie bedziesz działał pod presją i nie zdziw sie jak nagle odejmie ci mowe. Podejdz do tego na luzie, jesli w autobusie bedzie duzo wolnych miejsc, a ty usiadziesz akurat koło niej to oczywiste ze jestes zainteresowany i chcesz pokazac jej kolekcje swoich znaczków.
Nie analizuj kazdego kroku, nie przewiduj kazdej sytuacji tylko podejdz do tego na luzie ale stanowczobo inaczej nic z tego nie bedzie. Jesli zaatakuje cie shit testem to odbij, jesli nadal nie bedzie zainteresowana to jej strata.