Witam 
Panowie sytuacja jest nastepujaca, troche zjebalem od poczatku bo malo bylo kino, ale spotykam sie z taka znajoma znajomych od listopada, w zasadzie spotkan bylo malo bo ona z czasem slabo stoi ja zreszta tez. Na sylwestra zostalismy na noc i bylo przytulanie lekkie macanie po piersiach i udach. Na probe pocalunku powiedziala zebym tego nie robil. Tylka tez nie pozwolila zlapac
. Na pytanie czemu odpowiedziala ze jest oniesmielona. Ps. jak siedziala mi na imprezie na kolanach to jej znajomy mi powiedzial ze to nie jest dobra panna na zwiazek i zebym nie brnal w to, nie drazylem bo nie bylo okazji. Od jakiegos czasu proboje sie z nia umowic na wyjscie, jednak 2 razy przelozyla date wiec za 3 razem powiedzialem, zeby po prostu dala znac jak bedzie miala czas i ochote. Sama z siebie zagadala do mnie moze z 3 razy, przewaznie to ja inicjuje kontakt. Pytanie zasadnicze: czy juz zjebalem po maksie, jestem pocieszeniem (jakos 4 miesiace temu roztala sie ze swoim typem, no w zasadzie to on ja kopnal), kumplem, czym kolwiek i juz szkoda zachodu, czy jeszcze jest do wyratowania sytuacja?
poczytaj troche blogow z tej strony, nawet tych ostatnich, ale polecam BANE i sam sobie odpowiedz na to pytanie.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ok, dzieki !,
Jakby to komus mialo pomoc to ten wpis odpowiedzial mi na wszystkie pytania:
http://www.podrywaj.org/o_rozmie...
ciesze się... serio:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"