Witam.
Chciałbym Wam coś opowiedzieć i proszę o poradę.
Jestem w związku od około miesiąca.
Kilka razy spotkałem się z nią(19 lat w styczniu, ja 22)w kawiarence, potem moja mama zaprosiła ją na rodzinną imprezę(35 lecie ślubu rodziców). To było w Boże Narodzenie. Wyznanie miłości przez nią. Potem w Szczepana (dzień później) rownież była u mnie. (Cudowny seks w samochodzie przy - temp:D
Ona otworzyła się przede mną i zdradziła wiele nieprzyjemnych historii i sytuacji z jej życia. Mianowicie jej matka wyrzuciła męża z domu, ma 2 dzieci z innymi kobietami.
Powiedziała ze nie zaznała miłości, a w domu rządzi młodszy brat (17) z matką. Dowiedziałem się że spotykała się ze mną przez cały okres w tajemnicy. Mówiła ze matka nigdy mnie nie zaakceptuje i jest gorsza od Stalina! Nie chciałem wierzyć... Kiedy matka dowiedziała się o nas zakazała się jej spotykać ze mną.
Odwazylem się pójść do matki, żeby porozmawiać ale wpadłem w lekki szał i powiedziałem jej po poważnej konwersacji ze widocznie córka pani nie ufa. I odszedłem bez słowa z fochem.
Dziś czułem że jestem nie w porządku i zaniosłem jej kwiaty, nic nie pomogło nie przyjęła. Ona o chlebie ja o niebie itp itd. Baba ma nie równo pod sufitem. Zabrała rownież telefon mojej dziewczynie i nie mamy w sumie kontaktu. Musiałem odwołać sylwester z nią bo nawet matka na to nie pozwoliła. Czuje sie choooyowo bo sie zakochałem i nie wiem co z tym robić dlatego pisze o tej porze i spać nie mogę.
Moja mi napisała: matka powiedziała nigdy nie pozwoli sie mi zadawać z Tobą i sama będzie mi szukać znajomych...
Ludzie ratujcie bo ja rzadko sie zakochuje i nigdy miłości nie wyznaje a tu taka patologia!
Ciężko tutaj coś odmienić.. syndrom pokrzywdzonej, zdradzanej żony które chce w swoim przekonaniu uchronić córeczkę od tego samego bólu eliminując z jej życia wszystkich facetów ze skutkiem odwrotnym do zamierzonego. Matki nie zmienisz i pogódź się z tym, jeśli ma takie widzimisię to poległeś, uparta kobieta na której wywarłeś złe wrażenie = pies pogrzebany. Pojebana sytuacja. Skoro mówisz dziewczyna zdobyła się na szczerość, wyznała uczucia, opowiada o trudnej sytuacji rodzinnej widać że jej zależy.. a nie masz kontaktu przez FB/gg?
Błąd że poszedłeś do matki skoro wiedziałeś że jest pojebana. Moim zdaniem musi trochę czasu minąć wtedy znów zaczniecie się spotykać. Daleko mieszkacie od siebie? ona studiuje a ty co robisz? Może jakieś mieszkanie razem wynająć
Anonim
Patologia. Masz rację.
Ojciec bez kręgosłupa moralnego, mamusia labilna emocjonalnie (pytanie, czy czasami zachowanie ojca, nie miało źródeł w zachowaniu małżonki). Teraz pytanie: jaki wpływ na zachowanie człowieka (np.Twojej panny) mają odziedziczone geny + wychowanie w domu rodzinnym?
Duże?
Bardzo duże?
Jesteście miesiąc w związku i już BIG LOVE...
Pomyliłeś miłość z zauroczeniem i pożądaniem.
Ochłoń.
BTW - dlaczego ta kobieta ma jakieś obiekcje do Ciebie? Co konkretnie jej się nie podoba?
Twoja dziewczyna mówi Ci że jej matka jest gorsza od Stalina, cóż też ludzi do łagru wysyła albo ludzi morduje? Panna pocisnęła Ci kilka przekoloryzowanych emocjonalnie historii a Ty co?
Lecisz rycerzu walczyć ze złą smoczycą i z tej walki twej przegranej wychodzi jeszcze większe bagno niż było. Nie było lepiej olać mamuśkę, nie wychylać się i robić swoje? Może niezbyt dobre ale jakieś rozwiązanie to jest.
Jeszcze Ty rzadko się nie zakochujesz i całość nabiera kształtów filmu dramatyczno-romantycznego. Serio chcesz być częścią takiego bagna? Chodzi wyłącznie o chłodną kalkulację, to nic prywatnego/osobistego. Mi osobiście by taka sytuacja psułaby banie i pytanie: po co się męczyć?
Na twoim miejscu bym się ewakuował a nie bawił w partyzantkę.
---------------------------------------------------------------
Think different