Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Psychiczna matka mojej dziewczyny

4 posts / 0 new
Ostatni
Paweł992
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-06
Punkty pomocy: 0
Psychiczna matka mojej dziewczyny

Witam.
Chciałbym Wam coś opowiedzieć i proszę o poradę.
Jestem w związku od około miesiąca.
Kilka razy spotkałem się z nią(19 lat w styczniu, ja 22)w kawiarence, potem moja mama zaprosiła ją na rodzinną imprezę(35 lecie ślubu rodziców). To było w Boże Narodzenie. Wyznanie miłości przez nią. Potem w Szczepana (dzień później) rownież była u mnie. (Cudowny seks w samochodzie przy - temp:D
Ona otworzyła się przede mną i zdradziła wiele nieprzyjemnych historii i sytuacji z jej życia. Mianowicie jej matka wyrzuciła męża z domu, ma 2 dzieci z innymi kobietami.
Powiedziała ze nie zaznała miłości, a w domu rządzi młodszy brat (17) z matką. Dowiedziałem się że spotykała się ze mną przez cały okres w tajemnicy. Mówiła ze matka nigdy mnie nie zaakceptuje i jest gorsza od Stalina! Nie chciałem wierzyć... Kiedy matka dowiedziała się o nas zakazała się jej spotykać ze mną.
Odwazylem się pójść do matki, żeby porozmawiać ale wpadłem w lekki szał i powiedziałem jej po poważnej konwersacji ze widocznie córka pani nie ufa. I odszedłem bez słowa z fochem.
Dziś czułem że jestem nie w porządku i zaniosłem jej kwiaty, nic nie pomogło nie przyjęła. Ona o chlebie ja o niebie itp itd. Baba ma nie równo pod sufitem. Zabrała rownież telefon mojej dziewczynie i nie mamy w sumie kontaktu. Musiałem odwołać sylwester z nią bo nawet matka na to nie pozwoliła. Czuje sie choooyowo bo sie zakochałem i nie wiem co z tym robić dlatego pisze o tej porze i spać nie mogę.
Moja mi napisała: matka powiedziała nigdy nie pozwoli sie mi zadawać z Tobą i sama będzie mi szukać znajomych...
Ludzie ratujcie bo ja rzadko sie zakochuje i nigdy miłości nie wyznaje a tu taka patologia!

Anonim23
Portret użytkownika Anonim23
Nieobecny
Wiek: 1993
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-05-24
Punkty pomocy: 51

Ciężko tutaj coś odmienić.. syndrom pokrzywdzonej, zdradzanej żony które chce w swoim przekonaniu uchronić córeczkę od tego samego bólu eliminując z jej życia wszystkich facetów ze skutkiem odwrotnym do zamierzonego. Matki nie zmienisz i pogódź się z tym, jeśli ma takie widzimisię to poległeś, uparta kobieta na której wywarłeś złe wrażenie = pies pogrzebany. Pojebana sytuacja. Skoro mówisz dziewczyna zdobyła się na szczerość, wyznała uczucia, opowiada o trudnej sytuacji rodzinnej widać że jej zależy.. a nie masz kontaktu przez FB/gg?

Błąd że poszedłeś do matki skoro wiedziałeś że jest pojebana. Moim zdaniem musi trochę czasu minąć wtedy znów zaczniecie się spotykać. Daleko mieszkacie od siebie? ona studiuje a ty co robisz? Może jakieś mieszkanie razem wynająć

Anonim

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Patologia. Masz rację.
Ojciec bez kręgosłupa moralnego, mamusia labilna emocjonalnie (pytanie, czy czasami zachowanie ojca, nie miało źródeł w zachowaniu małżonki). Teraz pytanie: jaki wpływ na zachowanie człowieka (np.Twojej panny) mają odziedziczone geny + wychowanie w domu rodzinnym?
Duże?
Bardzo duże?

Jesteście miesiąc w związku i już BIG LOVE...
Pomyliłeś miłość z zauroczeniem i pożądaniem.
Ochłoń.

BTW - dlaczego ta kobieta ma jakieś obiekcje do Ciebie? Co konkretnie jej się nie podoba?

Biomen
Portret użytkownika Biomen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 280

Twoja dziewczyna mówi Ci że jej matka jest gorsza od Stalina, cóż też ludzi do łagru wysyła albo ludzi morduje? Panna pocisnęła Ci kilka przekoloryzowanych emocjonalnie historii a Ty co?

Lecisz rycerzu walczyć ze złą smoczycą i z tej walki twej przegranej wychodzi jeszcze większe bagno niż było. Nie było lepiej olać mamuśkę, nie wychylać się i robić swoje? Może niezbyt dobre ale jakieś rozwiązanie to jest.

Jeszcze Ty rzadko się nie zakochujesz i całość nabiera kształtów filmu dramatyczno-romantycznego. Serio chcesz być częścią takiego bagna? Chodzi wyłącznie o chłodną kalkulację, to nic prywatnego/osobistego. Mi osobiście by taka sytuacja psułaby banie i pytanie: po co się męczyć?

Na twoim miejscu bym się ewakuował a nie bawił w partyzantkę.

---------------------------------------------------------------
Think different