Cześć
Kupiłem niedawno Alchemię Uwodzenia i jestem mocno zdziwiony treściami tej książki. W szczególności, że mam sobie wyobrażać jakieś czerwona spirale wychodzące ze środka ziemi i przechodzące przez cipkę kobiety, a ona nagle sama będzie chciała się bzykać ze mną
aż się kulałem ze śmiechu jak to czytałem
jako że jednak jestem inżynier-racjonalista obowiązuje mnie zdroworozsądkowe podejście do tematu na podstawie danych empirycznych lub chociażby teoretycznych
ale nie odważę się "wizualizować" czerwonych spiral samemu, bo jeszcze zacznę się śmiać przed kobietą i pomyśli, że ja kretyn jakiś jestem 
Czy ktoś tego na poważnie próbował?
ktoś się odważył? jakie efekty? 
Stary ta książka jest tak głupia, że lepiej sobie przeczytać "O psie który jeździł koleją". Nie wiem kto napisał tą całą "Alchemię Uwodzenia" ale to musiał być wybitny kretyn i z całą pewnością mógłby napisać kolejną, chyba ósmą już część "Harrego Pottera".
Jak dla mnie chodzi o to żeby samemu sobie "wkręcić", że ona chce tego tak samo (jeśli nie bardziej) jak ty i przez to wyzbyć się excusów i zdenerwowania (choć mogę się mylić
)
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Różnie można to interpretować może chodzi o tą podświadomość ze właśnie jak się wkreci ze coś jest wykonalne to zostanieny zblizeni do celu. Książka głupia nie jest warto przeczytać.
No dobra, ale nie pytam o hipotetyczno-teoretyczne rozważania jak by to mogło działać, tylko czy ktoś tego próbował w akcji
w tantrze jest takie ćwiczenie węża o kolorze czerwonym, podobne do tej spirali:). I muszę powiedzieć, że coś w tym jest. Jeśli chodzi o autorów to jest nimi Andrzej Batko, Lech Dębski, Paweł Sowa. Myślę, że nie trzeba przedstawiać tych panów i daleko im do kretynów. Ta książka jest dla specyficznych odbiorców bo jest to NLS jak nie czaisz NLS no to nie dla Ciebie. Swoja drogą NLS można wplatać w swoje rozmowy, ale żeby cały czas mówić NLS-em do kobiety to nie polecam. Z tymi spiralami to jest tak, że jak sobie to wyobrazisz to to Twoje ciało nabierze odpowiedniej postawy, mowy ciała ponieważ umysł nie odróżnia wyobraźni od rzeczywistości. A kobieta odbierze to mowę ciała i będzie to na nią działało seksualnie. I o to chodzi w tych spiralach.
Dam Ci do myślenia
Ogólnie TYAB bardzo dobrze wyjasnił.
NLS temat cięzki głęboki i rwący
Jestem w połowie książki i powiem, że książka zwraca uwagę na pewne rzeczy typu: jak ważne są emocje, jak je wywołać, na co zwracać uwagę u kobiet, jak próbować wywołać podniecenie. Z drugiej strony momentami nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Większość zasad i rad jest bezkrytyczna, najbardziej mnie rozbawił tekst o tej spirali wychodzącej z Ziemi o czym jest mowa u kolegów powyżej, druga rzecz te raporty Yabiego... jak dla mnie nie jest to możliwe, żeby koleś zupełnie średni z brzuszkiem wyrywał ciągle zajebiste laski za pomocą róznych zdań, które manipulują emocjami u kobiet. A nawet jeżeli kilka zaciągnął do łózka, to dlaczego nie opisał też niewypałów?
Książka coś wnosi, ale jakoś mnie nie przekonuje.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."