witam wszystkich !!!
Czytając forum stwierdziłem że mam podobny problem co Witkacy. Od dłuższego czasu ok. 1 mc-a odkąd zaczęła się beznadziejna pogoda złapałem niezłą zamułę. Niestety dla mnie, pojawiło sie kilka problemów , a mianowicie ( wypunktuje !) :
1. Czuję uzależnienie od laski - ostatnio spędzamy duzo czasu ze sobą w weekendy jak nie jade na chate to zazwyczaj od 19.00 w piatek do nd z duzymi przerwami ( ide zrobić coś do siebie, na basen itd. ). Mam wrażenie jakbym odstawiał fajki - nie potrafię wiele razy od niej wyjść bo zimno bo już póżna noc. wystarczy ze 1-2 dni sie nie widzimy i albo wraca do normy że mało o niej myslę albo odwrotnie
2. Ostatnio przeglądałem swoje konwersacje z nią : nasiliły sie esemesy i rozmowy( 3-4 esemesów i 1- max2 rozmowy) . Chcem to ograniczyć ale nie mogę przegiąć w drugą stronę- czytaj totalnie olać. Jak prawidłowo zastosowac w tej sytuacji chłodnik ?
3. 24 listopada mieliśmy pół roku - zrobiłem super niespodziankę
była wniebowzięta podsumowałem czego oczekuje od niej zapytałem czego chce ode mnie. miała życzenie dopiero po jakiś 10-15 min powiedziała jakie żebym jej powiedział Kocham Cię. powiedziałem że jeszcze nie jestem pewny tego uczucia, ze to nie jest zwykłe słowo a nie chce ją zranić. ona powiedziałą sama że mnie kocha
4. odniose się do pktu 3. ostatnio zjebałem bardzo bardzo, jestem tego swiadomy:
*** 6 grudnia - ona z rana albo dzień wcześniej że nie róbmy sobie niespodzianek dziś ja miałem zaplanowane od środy że wieczorem pójdziemy na jej ulubiony film i poszliśmy . od niej nie dostałem żadnego prezentu
*** 7 grudnia - przeglądam historię patrze wiadomości od typa 1 i 6 grudnia , 6 grudnia mówiła że wstała o 8.30 wiadmośc odebrana z 7.40
włączam fejsa jej -- usunięte.z wyjaśnieniem zwlekałem do pon-wt
całą niedziela wieczór ciągle gnębiło
*** 8 grudnia - pisze esa do niej czekam na przystanku
rozmowa:
ja: musimy poważnie porozmawiać
ona : o co chodzi ?
ja: w domu nie tutaj - byłem nieugięty
ona: ok - chwilowy foch
ja; ja nic po chwili o ktos sie fochnął chwila przerwy ona zaczyna gadke normalna rozmowa mówię że skoro nic nie zrobiła to niech będzie spokojna
-jesteśmy w domu
ja: mówie że dlaczego mnie okłamuje z tą rozmową
i dlaczego usuwa wiadomości tej rozmowy
ona: że może przecież rozmawiać ze znajomymi
ja : tak , tylko dlaczego okłamujesz mnie że wstałaś póżniej
ona : nie prawda
ja : pokazuje jej fejsa że usunięte wiadomości od typa
ona : że to tylko zwykłe wiadomości że może to mi pokazać odzyskując z archiwum z fejsa, że nie chciała zebym był o coś zadrosny,bo kiedyś została skrzywdzona przez chorą zazdrosć ( to akurat prawda ).Zaczęła płakać mowić że " nie widzisz ze świata poza tobą nie widzę" " że kocham Cię " " że przecież zaczynam ćwiczyć dla Ciebie, chcem Ci sie barzdo podobać "
Tutaj odjebałem przypał :
zacząłem płakać (poniosły mnie emocje i ostatnio jestem w niezłym dołku), po chwili zaczęliśmy gadać powiedziałem że ją kocham ,że miałem to jej powiedzieć w sylwestra. Ona znowu płacz, że to łzy szczęscia , ze czekała na to , że wszystko jest swietnie ale brakowało jej tego do spełnienia. Powiedziałem że mimo że ją kocham to jeżeli odjebie taka akcje to koniec, a ona że teraz bedzie mi mówic o takich wiadomościach, bo nie chciała żebym był zazdrosny , że ok .
pożniej sex, kilka esemesków z jej strony normalnie do rany przyłóż
wtorek pisze ok 12.00 że wpadnie na chwile zabiera mnie
do restauracji takiej co mieliśmy iść kiedyś na zupkę
póżniej do niej wszystko super.
ostatnio jakby lekkie ochłodzenie, prawie niezauważalne ( podejrzewam że P&P ) mniej telefonów i mniej esemesów
p.s
ostanio siedzimy na chacie ona była chora wczesniejszy tydzień
widzimy się 3-4 razy w tyg. wychodzimy w weekendy- ostatnio 1 przez 3 weekendy- brak hajsu musze zapłacić 2 mandaty ona o tym wie zapierdol w szkole jebie mi się wszystko miałem złe samopoczucie stąd brak ochoty na wyjścia. za każdym razem jest seks nie muszę jej namawiać droczymy się i wtedy sex
sory za długi wpis, ale nie mam z kim zaufanym pogadać o tym w realu. dzięki za wszelki koment . Wiem, że spierdoliłem po całości, dlatego prosze bez wielkich hejtów a raczej o istotne porady, możliwości rozwiązania powyższych problemów
mam rozpierdol w głowie widać ze jest zakochana we mnie po uszy i inni też to widzą, co jest grane ? Jka się właściwie zachować i odnieść do powyższych sytuacji żeby nie spierdolic bardziej
Pozdrawiam
I dzięki za cierpliwośc 
Zobaczmy...zakochana po uszy? Tak.
Seks za każdym razem? Jest.
Deklaracja miłości? Jest.
Więc gdzie problem again?
A, ten z face'a? One zawsze mają swego "przyjaciela" któremu się spowiadają ze swoich związków i emocji które trzepią nimi jak napastowany węgorz elektryczny. Przyjaciel, a raczej przyjaciółka z penisem pewnie słucha tych smętów wierząc we wszystko co powie, licząc że w końcu coś dostanie, ale z tego co widzę jedyne co dostanie to atak wścieklizny;) Ja bym się przesadnie nie przejmował, ale pamiętał o swoim życiu i nie dał dziewczynie zająć 100% czasu i myśli, ze względów zdrowotnych;)
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
ZEF możesz odnieść się do innych rzeczy szczególnie do opisu "Tutaj odjebałem przypał"
jak to widzisz ze swojej strony ?
Ah ta scena z płączem? Miecz obosieczny. Ponieważ okazałeś uczucia, których była głodna to wyszło ci to na plus. Co do P&P, miej na to wyjebane. Za to zaaranżuj jakieś fajne spotkanie, z racji tych straconych weekendów (w końcu ona nie zawiniła tym mandatom). Nagródź jej ostatnie braki Ciebie czynem;)
Ah no i pamiętaj by się nie łamać i nie beczeć jak koza jak ona dostanie jakiejś akcji. To z "kocham cię" się stało, uzasadniony przypadek. Ale teraz może chcieć cię sprawdzać, czy to było tylko to, czy po prostu jesteś ciepłe kluchy które "włączą prysznic" po byle jakiej jeździe z jej strony.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
spoko dzieki wielkie za cenne rady
jestem wdzięczny 

pozdro ZeF
Wg mnie trochę zjebałeś w tym, że to wszystko tak dokładnie zapamiętałeś i teraz siedzisz i rozważasz zamiast być zadowolonym, że masz fajna laseczkę. Ja podobnie zjebałem - zamiast zając się pracą, byc zadowolonym ze związku gdzieś tam w tyle głowy, zacząłem panikować i sobie cos wkręcać. Luzik i do przodu:)
właśnie miałem witkacy napisać do Ciebie w tej sprawie
wezmę sobie rady do serca