Cześć!
Poznałem dziewczynę (przyjaciółkę znajomej). HB8, starsza 5 lat.
Poznaliśmy się w klubie na wspólnej imprezie. Dobrze się tam razem bawiliśmy, więc kilka dni później zaprosiłem ją na wspólne wyjście.
Pojechaliśmy razem do knajpy. Nie wiem czemu, ale mam coś takiego, że jeżeli zaczyna mi zależeć to mam pewne opory z tym, żebym nie zrobił czegoś 'za bardzo' i zjebał wszystko jednym zagraniem.
Więc generalnie kina bardzo mało (prawie wcale!) natomiast gadka kleiła się b. dobrze do momentu w którym dowiedziała się ile mam lat. Wtedy jakby złapała więcej dystansu i mimo kilku moich dobrych odbić nie wróciliśmy do luzu z początku spotkania - choć i tak było ok. Planowaliśmy się zebrać koło 21, a zebraliśmy się mocno po 22. Na koniec nawet buziaka przez moje spięcie się o tą jej reakcję na wiek.
Po spotkaniu stwierdziłem, że wszystko stracone - brak kina itd. mnie pogrążył.
Przez następne dni stwierdziłem zero chłodnika, kilka 10minutowych rozmów na fb (nie jestem typem, który siedzi bez przerwy na fb/tel i stuka te wiadomości).
Pomyślałem, że trzeba spróbować jeszcze raz - zaprosiłem ją na kolejne spotkanie. Przy czym powiedziałem, że tym razem ma założyć luźne (i ciepłe) ciuchy i szpile zamienić na sportowe buty). Walniemy spacer, kilka spontanów, itd. Chcę jej pokazać zalety 'zadawania się' z 'młodym bogiem'
i podziałać z kinem itd. w plenerze lepiej idzie mi spontan.
Co o tym wszystkim myślicie? Wiem, że przez jej przyjaciółki, które wszystkie mają facetów w swoim wieku/starszych może mieć do mnie dystans.
Czy plan na luźniejszą randkę jest ok?
Skoro się z Tobą spotka, świadczy o tym, że jest zainteresowana.
Idąc dalej.
Działaj stary. Kino,kino,kino , a na końcu okaże się, że jesteś na fajnym filmie
przeczytaj mój temat
też się ze mną chętnie spotykała, i nawet było kino i to nie takie dyskretne... a wyszło jak wyszło
Czyli ma 28 lat. Na moje oko pewnie szuka kogoś do stałej relacji i ślubu, bo w tym wieku kobiety zaczynają świrować ostro (zegar biologiczny im tyka). A młodszy mężczyzna jest widziany jako kiepski materiał na stałą relację.
Dobrze będzie wyczuć jej plany i skonfrontować z twoim własnym punktem widzenia na sprawę - czy widzi ci się z nią coś poważniejszego jeżeli byście się lepiej poznali, czy też nie ma chuja we wsi i tu chodzi o przygodę ale nic ponad to.
Mając tę wiedzę, sam będziesz mógł podjąć decyzję czy w to wchodzisz czy nie i od jakiej strony.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Pod tym kątem nie ma dla mnie problemu.
Ona jest pierwszą, która od około pół roku zainteresowała mnie na tyle, żeby wogóle zacząć jakoś planować wyjście z nią, itd. (zwykle pełen spontan, itd).
Po rozmowach na pierwszym spotkaniu też wydała mi się bardzo ale to bardzo dobra dla mnie.
Ja mimo 23 lat na karku uważam, że jestem +/- 3lata przed moimi rówieśnikami pod kątem dojrzałości, rozwoju, itd. Nie piszę tego, żeby się chwalić, tylko po prostu wiem, że tak jest (dużo dało tutaj to, że nie poszedłem na studia jak wszyscy, tylko otworzyłem firmę i mi się udało).
nie chodzi mi o status materialny. nie zarabiam 'grubego szmalcu'. chodzi o to, że sam czuję że jestem kilka kroków przed rówieśnikami - większość moich znajomych jest starsza, bo w gronie osób w tym samym wieku czuję się jakbym siedział z przedszkolem. ciągle chlanie i jeszcze to podejście do życia takie... studenckie? nie mówię, że to źle - pewnie nawet kiedyś będę żałował, że nie doświadczyłem takich czasów
Co do panny nie poddawaj się. Może być fajnie:)
A btw masz 23 lata? Po nicku bym strzelał, że 22.
kwestia 3 tygodni
Mam ten problem, że jeżeli mi nie zależy to nawet te mocne hb nie są w stanie się przede mną schować.
Ale w momencie, gdy jakaś zaczyna mi wiercić dziurę w głowie, to na spotkaniu gdzieś gubię cały luz. To jest mój największy problem.
Dzięki za odpowiedź chłopy
Skoro ją zaprosiłeś i się zgodziła to się nie martw. Niektóre dziewczyny tak mają, że na początku podchodzą z rezerwą do faceta. Dlatego stosuj kino to ona się z Tobą oswoi i wyluzuje w Twoim towarzystwie
Sic Luceat Lux
dzięki za motywację
odezwę się w połowie tygodnia i zdam relację jak się sprawy mają