Jestem bywalcem strony od paru dobrych lat. Treści te niezwykle wpłynęły na moje postępowanie. Ogarnąłem podrywani "obcych" kobiet do zadowalającego mnie poziomu. Nie mniej jednak na 4 roku studiów zamieszkałem z dobrą koleżanką i kolega. Koleżanka 3 miesiące temu rozstała się ze swoim chłopakiem, niemniej jednak przestały mnie już interesować sytuacje w klubach (czasem chodzę i z nie jedną się zabawię:p, ale to już nie to). Dodam, że była moją partnerką na tańcach (nawet jak była z byłym), jestem pewien, że chcę takiej dziewczyny jak ona(co brzmi tak dla mnie wkurwiająco, bo nigdy do żadnej dziewczyny tak nie podchodziłem. Mój problem nie polega na tym, że jestem sparaliżowany czy coś, tylko na tym, że w przypadku innych kobiet potrafię wychwycić oznaki zainteresowania, a tutaj jakbym sam negował przepuszczalne oznaki dlatego, że oczekuję konkretnego zainteresowania z racji tego, że jesteśmy współlokatorami. Wie, że podrywam kobiety i była świadkiem tego jak inne same mnie podrywają, ale nie potrafię tego wywołać u Niej ( ironia co?
). Proszę o nakierowania, bo potrzebuję chłodnego zdania z boku.
Ponieważ dziewczyna się przyzwyczaiła do Ciebie, co innego jak spotyka interesującego faceta, a co innego jak z takim mieszka jako współlokatorka, po prostu zaproponuj jej film w jakiś wieczór, na pełnym spontanie oczywiście, jakieś piwko, przytul się do Niej, i zobaczysz jak to wygląda. Ciężko coś powiedzieć, bo sam nie wiem jak bym próbował ogarniać współlokatorkę.
A mi przypomina się powiedzenie:
"Nie sraj tam gdzie jesz"
Co będzie jak wam się nie ułoży?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
cos sie tak na ta wsplolakotorke naparles? wrzuc na luz i dzialaj. czytales podstawy to wiesz jak opostepowac. Czego wiecej chciec,,
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Croft, dokładnie:) Niemniej jednak, jedynie to mnie trzyma na wodzy "jak nie wyjdzie", dlatego robię to powoli, tylko może bez kitu film i lekkie kino. Dzięki za rady, a z tym "nie sraj tam gdzie jesz", to każdy ma swoje fetysze
Croft, ja nie z tych co się bawią fb, niemniej jednak z tym łóżkiem nie głupie
a na marginesie Prodigy dobry zespół był "Firestarter" mi sie przypomniał
they hate us cause they ain't us
Login to pozostałość po liceum, swoją drogą Urlich mi się kojarzy z moim miastem;p
Sądzę, że oczekuje ode mnie czegoś konkretnego. Bo ostatnio były urodziny współlokatora i spędzaliśmy czas głównie razem, bo ona nikogo nie znała. To w pewnym momencie w kuchni jedna z dziewczyn zaczęła temat, czemu ona się mną nie zainteresuje, bo ona sama ze swoim jest już tyle, a poznali się właśnie przez mieszkanie ze sobą. Na to targetówna odpowiedziała, że jest dopiero po zerwaniu, a tak w ogóle to mój współlokator bla bla bla. Niemniej jednak po tej rozmowie normalnie nadal spędzaliśmy czas, wydaję mi się, że gdyby sama nie była zainteresowana to by unikała ze mną kontaktu po czymś takim już nie mówiąc o tańcach towarzyskich. Czekam na Waszą opinie?
Gdzie się mieszka i pracuje, tam się chujem nie wojuje.
Pozdrawiam
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
Raczej wróci do byłego, bo często się on koło Niej kręci, a ona jakoś niby go nie chce, ale pewnie z sentymentu. Skoro to Ona z nim zerwała, to w sumie wyjebane w taką sytuację. Wrócę najwyżej znów do ladacznic, gdy ona zrozumie, że z typową cipą nie można być, a zwłaszcza do takiego wracać, no to się ogarnie i zakręci się koło mnie;p