Witam wszystkich podrywaczy
mam do was pytanie ponieważ moja kobieta była w stałym związku od gdzieś od 12 roku życia aż do 17 roku i miała tylko jednego faceta. On się starał mieli ze sobą wspólne wspomnienia itp ale koleś dał plamę i nie są już ponad dwa lata, po 2 latach pojawiłem się ja w jej życiu... jesteśmy już prawie rok czasu razem i wszystko było naprawdę dobrze ale przy rozstaniu z tamtym koleś powiedział że już nigdy nie bd szczęśliwa że bd jej cieniem... i faktycznie co jakiś czas się pojawia nie daje o sobie zapomnieć i to tylko wtedy gdy mnie nie ma przy niej, moja kobieta zaczęła wracać do wspomnieć... tak mi się przyznała... ciągle się jej śni on, w radiu słyszy piosenki z którym miała wspaniałe wspomnienia z nim itp itd... i przez to było między nami trochę kłótni... i teraz moje pytanie brzmi co zrobić by wybić jej całkowicie te jej wspomnienia co poradzicie mi? na początku naszego związku spędziliśmy razem pewien czas przy jednej z fajnych piosenek i po jakimś czasie przyznała mi się że gdy jeszcze tydzień temu ją słyszała dostawała dreszczy... przypominały się jej czasy z tamtym a teraz ja spowodowałem że wiąże ze mną daną piosenkę i że już może ją normalnie słuchać bo ma wspominania wspaniałe z tą piosenka tylko i wyłącznie ze mną... może tędy droga? nie wiem... co byście wy zrobili? pozdro spec_oko 
Od 12 roku zycia w STAŁYM ZWIĄZKU??!!
chodzi mi o to że od 12 roku do 17 miała tylko i wyłącznie jednego faceta i byli ze sobą razem na śmierć i życie i że teraz jest jej ciężko wymazać z pamięci ten czas
To oni sie na podwórku razem w chowanego bawili?
Rada ode mnie, rozwiń relacje, rób tak zeby miała jak najwecej wspomnien z Tb. Z czasem powinno być ok. Ona nie tęskni za nim tylko na wspomnieniach o nim których nikt jej nie zabierze przeciez, bedzie miała nowe z Tb.
no i właśnie o to mi chodzi, czyli co? tworzyć nowe wspomnienia te które miała zastąpić sobą itp?
Twórz po prostu dobry zdrowy związek pelen emocji i uczuć. tyle wystarczy a z czasem bedzie ok. Temat byłego omijaj i obydwoje o nim zapomnijcie, skupcie sie na sobie i na tym co jest teraz, nadmierne rozpatrywanie przeszlosci nikomu jeszcze nie pomogło
ok dzięki
mam jeszcze jedno pytanie ponieważ ciężko jest mi teraz gdzieś z nią wyjść coś porobić by mieć ze sobą jakieś wspaniałe wspomnienia ponieważ jest ciężko chora i nie może wychodzić z domu spokojnie do końca tego roku... a nawet i dłużej... macie może jakieś pomysły jak spędzić wspaniale czas nie wychodząc z domu? nie raz już graliśmy w różne gry, gotowaliśmy itp ale ile razy można robić to samo ciągle? macie jakieś pomysły?
seks ;>
hehe niestety jej choroba polega na tym że na razie nie możemy tego robić...
A ja tak się z innej beczki zapytam: nie czujesz się trochę "plastrem" po jej byłym?
Jest chora więc z seksu nici - okej, prowadzisz nieoficjalny wolontariat - miło.
Aczkolwiek patrząc na to z mojej perspektywy widzę sytuację w której ona jest wampirem-energetycznym z racji tego że choruje, w dodatku ty jesteś takim trochę zapchaj-emocjonalnym-dziurą po byłym a w dodatku twoja rola ogranicza się do bycia psiapsiółką-misiem z penisem. Na chłodno to mi taki układ by się nie kalkulował.
A co do jej wspomnień - wspomina bo nie ma nic ciekawszego do roboty z racji sporej ilości czasu. Dwa, według mnie panny lubią się taplać w tym emocjonalnym bagnie więc według mnie, jedyne co to możesz zrobić to dostarczyć jej nowych silniejszych bodźców emocjonalnych. A jak to zrobisz to już sam wykombinuj.
Zależy od panny, wiersze pisać? Albo dziwaczne historyjki układać wspólnie, jak chcesz ją zabawiać to rób to tak jakbyś bawił się z małym dzieckiem.
---------------------------------------------------------------
Think different
nie, nie jestem plastrem... jest tak od kilku dni... ona przez 10 miesięcy związku ze mną nie wspominała o nim... tylko teraz tak jakoś ją wzięło... i faktycznie muszę jakoś własne emocje z nią tworzyć tylko właśnie jakie... mi się już pomysły wyczerpały szczerze mówiąc... a mówisz że bawić się z nią jak z dzieckiem czyli co? kartka kredki i kolorujemy? hehehe
A to ne jest trochę tak, że choroba sprawia, że wraca do wspomnień?
Z tego co mówisz, nie może spędzać zbyt ciekawie czasu, więc ma go duuużo na rozkminianie.
A kto Ci broni razem kolorować obrazki albo bawić się farbami z panną, w sztukę abstrakcyjną? Jakieś odciskanie dłoni na papierze. Kurde, możesz ją karmić powiedzmy żelkami jak dziecko w stylu: leci leci żeluch przy czym tekst "ej no spójrz jaki ten żelek jest kuszący i jak na ciebie patrzy i mówi ci telepatycznie: zjedz mnie, zjedz mnie" - u mnie takie coś przechodziło z pozytywnym rezultatem. Nawet mecz albo "Rozmowy w toku" możecie wspólnie komentować i mieć z tego zabawę.
Rusz się i wymyśl coś kreatywnego.
---------------------------------------------------------------
Think different
Dokładnie, w domu też można się fajnie bawić.

Polecam planszówki, te nowe są na prawde fajne, można się wkręcić i jest sporo emocji.
Weź ją na ręce i tańcz (jeśli da radę).
Włączcie sobie na youtube karaoke.
Ugotujcie razem coś smacznego.
Jest sporo możliwości.
Kiedy jest sama postaraj się od czasu do czasu wysłać jakieś zabawnego smsa.
Seks rozumiem nie, ale jeśli nie jest cała w gipsie to jakieś pieszczoty...?
hehe dzięki wielkie
Biomen
z tym żelkiem to wspaniały pomysł
w sumie już kiedyś dokładnie coś takiego zrobiłem i śmiechu było po pachy i dzięki za przypomnienie
już wiem chyba co dziś będziemy robić wieczorem dzięki za wszytko i w razie czego czekam jeszcze na inne propozycje 
Hm...
Ciężka sprawa.
W zasadzie spędziła z tym gostkiem 1/3 życia, a biorąc pod uwagę, że nie bardzo pamiętamy to wszystko co działo się załóżmy do 5 urodzin, nawet 1/2 - a to już poważna rzecz.
Związek od 12 roku życia - ciekawe. Co na to jej rodzice?
Nie za szybko?
Jak za czasów Henryka VIII - wtedy dwunastki brały się za żeniaczkę
Abstrakcja.
Były między nimi relacje intymne?
Jeśli tak - poprzeczka dla Ciebie jeszcze bardziej w górę.
nie tylko intymne ale i dziecko, mieli już termin ślubu... ale koleś odwalił coś i... koniec było xd więc mam mega poprzeczkę ale wierzę w to że się uda, tak jak koledzy wyżej napisali nowe emocje stworzyć, bym to ja głównie siedział w jej głowie a nie tak jak teraz powraca wspomnieniami do tamtego
Najpierw podkład:
https://www.youtube.com/watch?v=...
a teraz analiza:
dzieciak który ma dzieciaka (nie Twojego) - ojciec dziecka ZAWSZE będzie w życiu tych dwóch osób
dzieciak, który ma nieodpowiedzialnych rodziców (totalnie, skrajnie i absolutnie)
dzieciak, który spędził dzieciństwo z facetem, zamiast bawić się, rosnąć, uczyć etc...
Który jest chory, rozchwiany emocjonalnie, tęskni za byłym (normalne - wszak wychował się z nim, dorastał z tym człowiekiem).
Który się zawiódł na najbliższym człowieku (facet, ojciec dziecka) i na rodzicach (bo na 100% się zawiódł).
Naprawdę masz siłę, żeby to ogarnąć?
Marnie to widzę.
motyw z podkładem zniszczył mi system.
Jest to jedna z najlepszych rzeczy jaką spotkałem na podrywaj przez 4 lata xD Gratulacje !
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
Daj mi plusa
BTW - Nie wiesz, że Hanyski twardo stąpają po ziemi? Ty nie wiesz? Przecież na tym samym smrodzie chowany... (ponoć).
Teraz zobaczyłem, że jesteś dziewczyną
Nie dam Ci plusa, bo obecnie co nie zrobię, to panny się zakochują.
Chyba, że nie przeszkadzają Ci 4 towarzyszki, to dam Ci piwo
albo miodowego dzeka z colą : )
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
Panną nie jestem, możesz się nie obcinać z tym plusem.
tak mam siłę by to ogarnąć, kocham nie tylko moją kobietę ale i jej biologiczne dziecko, jestem dla tego dziecka jak własny ojciec ale nie rozmawiamy o tym bo dziecko nie jest żadnym problemem
Czasami miłość z jednej strony nie wystarcza.
Dla mnie to bardzo trudna sytuacja.
Ale życzę powodzenia.
spec-oko, dedykuję ci mojego pierwszego bloga i liczę na buziaka:
http://www.podrywaj.org/blog/byl...