Spotykam się z dziewczyną ze studiów od jakiegoś czasu, jednak sporadycznie. Na każdym spotkaniu jednak są pocałunki i kino. Na początku znajomości dziewczyna, próbowała mnie trochę podporządkować stosując mase shit testów, które jako tako odbijałem. Trochę mnie to zniechęciło i urwałem na 2 tygodnie kontakt, jednak się odezwała i dzisiaj mieliśmy kolejne spotkanie które nie obyło się bez pocałunków. Dziewczyna nagle wydawała się milsza i posłuszniejsza. Ogólnie ciężko jest mi powiedzieć, czy wywołuje u niej jakieś emocje i czy dobrze to robię, bo nie umiem tego robić w sposób mechaniczny. Jak już to wychodzi to ze mnie naturalnie i nawet nie mam o tym pojęcia.
Chce ją zabrać na gokarty, myślę, że to będzie fajne przeżycie, które by ze mną kojarzyła jednak ona ma problemy finansowe. Zazwyczaj staram się trzymać zasady, 50/50 jednak w tym wypadku jest to ciężko zrobić. Seksu jeszcze nie było, więc też nie wiem czy to dobry pomysł, żeby płacić za nią.
Jak zapraszasz to możesz zapłacić.
ta nasza znajomość jest dziwna, dosyć niezależna i nie chce, żeby pomyślała sobie "o... płaci za mnie, to to wykorzystam". Jak się rozpędzi to ją oleje, ale jednak bym chciał, żeby coś tam dalej wyszło
Kurwa, przeciez Ci na gorze gosc napisal. Bedziesz roztrzasal takie proste sprawy?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
słyszałem tekst z klubu "drinki kupuje tylko tym z którymi śpię" ^^ więc nie wiem czy ta zasada się tyczy wszystkiego
Dopiero wyrabiam sobie słuszne zasady. Niektóre pewnie się wyrobią dopiero po pewnych porażkach i jestem na to gotowy.
Nie dostosowuj na sztywno tekstów z portalu do innych sytuacji. Nie ten kontekst i wychodzisz na debila.
Orzeszek, myślisz, że seks z Tobą będzie dla niej tak przykrym przeżyciem, że aż będziesz musiał jej to wynagrodzić darmowymi napojami?
Chyba to tak nie powinno działać?
Jeśli Ty zapraszasz, Ty fundujesz. Proste. Tym bardziej, że wiesz, że dziewczyna nie dysponuje nadmiarem gotówki. Jeśli ona jest w porządku - nie bój się - na pewno się odwdzięczy prędzej czy później.
Nie licz tak wszystkiego, bo to przykre.
tyyyyy, a weź jej powiedz taki tekst:) założę się, że już nigdy nic jej nie zafundujesz!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Seksu jeszcze nie było, więc też nie wiem czy to dobry pomysł, żeby płacić za nią.
traktujesz ją jak dziwkę, uważaj, żeby ona nie potraktowała Cię jak typowego frajera i nie spuściła w kiblu.
Jest zasada. Ty coś proponujesz tylko i wyłącznie od siebie, coś co wymaga zapłaty za drugą osobę - stawiasz.
Umawiacie się gdzieś, co było wspólnym pomysłem, żeby tak spędzić czas - kawa, pizza, piwo. Wtedy każdy płaci za siebie, no chyba, że Ty stawiasz a potem za kolejnym razem ona stawia, tak też jest ok.
ja jestem starej szkoły i umarzam że to facet płaci ale jak widomo żigolak co umawia sie stale i miał by płacic kilka razy w tygodniu a zarabia tyle co parobek na dworze pana to sie samo przez sie rozumie że dziewczyna ma mu postawic np piwo bo sie spuźniła ale ciebie to nie dotyczy widze wiec tak powinieneś za nią zapłacić
smakosz dziewic
Może pogadamy o konkretach - ile kosztują te gokarty?