Cześć, jestem nowy na forum, czytam od dawna ale konto mam od dzisiaj, także witam wszystkich 
Do meritum. Spotykamy się od miesiąca, pierwsze spotkanie, miło zabawnie 2 godziny, trochę długo ale trudno, fajnie się gadało, czas szybko leciał, nawet nie zauważyłem, że to już tyle czasu minęło. Drugie spotkanie trochę dłuższe, dużo Kina, fajna wycieczka za miasto, wszystko idzie tak jak sobie zaplanowałem, cieszyłem się nawet, że tak wiele rad z tego portalu udało mi się wcielić w życie a często miałem z tym problem. (Przed drugim spotkaniem pare razy pytałem o to spotkanie, być może to było błędem.) W każdym bądź razie spotkanie drugie zakończone KC, ona w skowronkach, uśmiechnięta jak się żegnaliśmy, było to w sobotę tydzień temu .Przed wczoraj zaproponowałem spotkanie w piątek, myślałem, że nie będzie problemu ale jednak jest, coś tam jej nie pasowało, mówie ok już sobie odpuszczę ten weekend. Wczoraj rano dostaję sms-a, że to jednak nie to, że to nie ma sensu i że oprócz tego, że ona tego nie czuje (może to wiedzieć po 2 spotkaniach) to jest jeszcze jedna sprawa, której nie opisała. Czy ja kiedyś zrozumiem kobiety
Co o tym myślicie?
Teraz ona czeka, żebyś spytał - co to za jeszcze jedna sprawa, której nie opisała.
Tak to już jest , dla Ciebie chemia była ,a dla Niej nie.
Nie miałeś nigdy tak że 1 spotkanie było dla Ciebie słabe i dawałeś lasce drugą szansę, której nie wykorzystywała bo coś jednak nie zaiskrzyło u Ciebie.
Jak na moje oko nie jesteś tutaj jej jedyną - przepraszam za wyrażenie - opcją.
Czasem tak bywa, że nawet jak wszystko na spotkaniu pójdzie gładko to później dziewczyna zaczyna się motać, nie widzieć sensu itd. i nie ma sensu brać tego (zwłaszcza ledwie po 2 spotkaniach) jakoś bardzo poważnie.
hehehe tez nie rozumiem tej akcji, serio stary
olej..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
cóż czasami nie wychodzi i tyle
z drugiej strony gadałem z koleżankami to one właśnie mówią, że często odmawiają spotkań, bo facet zaraz chuj wie co se obiecuje "bo ona sie do mnie uśmiechnęła"
i potem mają problem aby pozbyć sie natręta i robi sie nieprzyjemnie
co z kolei robi pod górę następnym facetom którzy chcą się umówić ... tak więc spotkanie to spotkanie, nic wiążącego, nic osobistego (jak nie wychodzi)
they hate us cause they ain't us
Jedna sprawa-znaczy sie ma jakiegos typa ktorym sie bardziej zainteresowała ,cała filozofia
na moje oko, to panienka popstrykała się ze swoim lubym, może nastąpiło coś na kształt zerwania, Ty się napatoczyłeś, a potem nastąpiło hurra wielkie pogodzenie i poszedłeś w kąt... ELBA ma rację - laska liczyła że zapytasz o tą "jedną sprawę" - miałbyś fajną gadkę, jak to ona Ciebie lubi i tak dalej - i żebyście kontaktu nie zrywali... czytaj - kolegami/przyjaciółmi zostali...
Zapytam się jej za tydzień/dwa o chuj jej chodziło, z ciekawości co by na przyszłość wiedzieć. Szkoda, że to wszystko nie może być proste i klarowne.
Po co masz czekać? Jak chcesz wiedzieć to pytaj od razu, chyba że chcesz gdybać przez 2 tygodnie o co chodzi.
Dzięki za odpowiedzi, szkoda trochę, myślałem, że wszystko idzie w dobrą stronę. Ale tak jak posaliście, pewnie poleciała do kogoś... No dobra trudno nie ta to inna
Pozdrawiam
Pewnie za dużo panna zaczęła sobie wyobrażać odnośnie ' was ' po czym twierdziła, że to była tylko wyobraźnia..wiesz, ten pierwszy przypływ emocji z jej strony.
YOLO.