Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Odbudowanie zaufania i wizerunku

12 posts / 0 new
Ostatni
Progresywny90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-05-27
Punkty pomocy: 0
Odbudowanie zaufania i wizerunku

Witam!

Dopiero co założyłem konto, ale zaglądam tu od dość dawna. Miewałem w tym czasie sukcesy, jak i popełniałem błędy z kobietami. Nie wypowiadałem się tutaj jednak. Aż do dzisiaj. Dobra przejdźmy do konkretów. A więc zacznę tę historię może od początku, żeby wszystko było jasne i przejrzyste. Poznałem pewną Pannę jakiś czas temu. Nazwijmy ją na potrzeby tego wpisu Panną X. A, więc poznałem ją w klubie i zadziałałem prawidłowo, od razu zacząłem inicjować dotyk, rozmowa szła w dobrym kierunku. Wymieniliśmy się numerami i to ona pierwsza na następny dzień się odezwała . Potem już poszło to wszystko do przodu i byliśmy razem. Przez kilka miesięcy, bo w końcu zaczęło mi za bardzo zależeć i wszystko zepsułem i postanowiła się ze mną rozstać (Nie, nie chodzi mi o to jak wrócić do byłej Laughing out loud Dajcie mi skończyć, bo chodzi o coś innego Wink ) Zachowałem się w ten sposób, że nie prosiłem ją o nic, tylko powiedziałem, że dobrze zrozumiałem, skoro uważasz, że tak będzie lepiej, to ok. Nie utrzymywaliśmy kontaktu. Odezwałem się po dwóch miesiącach. Przez ten czas spotykałem się z dwoma kobietami i ona o tym wiedziała. Bardzo się ucieszyła, że się w końcu odezwałem. Na pierwsze spotkanie przystała od razu, nawet się zdziwiłem, że jej tak zależy, spotkaliśmy się dwa razy i wszystko było ok. Rozmawialiśmy swobodnie, żartowaliśmy, nie inicjowałem żadnego kontaktu fizycznego, zachowywałem się tak jakbym rozmawiał z koleżanką i w ogóle nie wracaliśmy do tematu rozstania. I wszystko było pięknie, nawet chyba zbyt pięknie, bo zauważyłem, że ona jednak jeszcze czegoś ode mnie oczekuje. No i wtedy stało się, ustawiliśmy się na wieczór na imprezę. Ja trochę przesadziłem z alkoholem i po pierwsze rozmawiając z jej kolegą, którego słabo znam chciałem mu dać dobre rady co do jego uczuć względem koleżanki Panny X. Oczywiście nie pomyślałem, że Panna X mówiła mi o problemach kolegi w sekrecie i, że on miał o to do niej pretensje, gdy dowiedział się, że ja o wszystkim wiem. Po drugie będąc pod wpływem, byłem arogancki zamiast być pewien siebie. I nawet przez to nie wpuścili mnie do klubu, do którego miałem wchodzić z Panną X Smile. No i ona się wkurzyła o te sytuację, powiedziała, że się nie obraża, ale jest trochę wkurzona, szczególnie sytuacją z jej kolegą. Poza tym uznała, że zachowywałem się jak nie ja. No i teraz moje pytanie. Czy da się jakoś odbudować w niej zaufanie i własny wizerunek, który w początkowych fazach naszych znajomości jak i podczas spotkań po rozstaniu sobie wypracowałem? Czułem, że udało mi się już ją sprowadzić z powrotem do myślenia o mnie jako o atrakcyjnym dla niej facecie. Idzie to wyczuć, nawet po wyrazie twarzy jak się patrzyła już na mnie czy po słownych aluzjach. Ale niestety zepsułem wszystko wieczorem. Odpowiedzi w stylu, że było nie pić, będą dobre, ale spóźnione Laughing out loud Więc można jakoś jeszcze odbudować to zaufanie i własny wizerunek? Czy to już misja niemożliwa? Chodź moim zdaniem nie ma rzeczy niemożliwych Smile Z góry dzięki za odpowiedzi.

ZimnaPepsi
Portret użytkownika ZimnaPepsi
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Lodówka

Dołączył: 2014-11-10
Punkty pomocy: 5

Chwila moment, przecież powiedziałeś, że nie chcesz porady jak wrócić do byłej, a pytasz o to, tylko okrężną drogą... Wink Mam wrażenie, że nie zachowujesz się względem niej tak jak względem zwykłej koleżanki. Proponuję olać sprawę, szczególnie, skoro powiedziała Ci jasno co jej się nie podobało. Gdyby była naprawdę superzła - pewnie nie wypowiedziałaby na ten temat słowa. podczas następnego spotkania, gdyby sama zaczęła temat możesz próbować się trochę tłumaczyć alkoholem, chociaż to słabe tłumaczenie...

Tylko zastanów się czy ta gra jest warta świeczki? Co Ty zamierzasz w jej temacie? Ale jeśli to naprawdę teraz tylko zwykła koleżanka i Ty zwyczajnie jednorazowo zjebałeś sytuację, to co szkodzi zwyczajnie przeprosić? Ale mam wrażenie, że wbrew temu co piszesz, ona nie jest taka zwyczajna, co? Smile

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

"haha no nieźle się skurwiłem, co nie?" to chyba dobra odpowiedź dla koleżanki. Ale przecież ty jej wcale nie traktujesz jak koleżankę, tylko tak mówisz... A ona widzi coś innego tak jak wszyscy tutaj to widzą.

Progresywny90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-05-27
Punkty pomocy: 0

No, bo nie chcę porady jak wrócić do byłej, dlatego, że sam wykonałem ten plan w 95 % i najbardziej mnie wkurza właśnie to, że zje..łem już w ostatnim rozstrzygającym momencie Wink Ja nie powiedziałem, że traktuję ją jako koleżankę, gdzie tak napisałem? Laughing out loud Tylko, że zachowywałem się w ten sposób po rozstaniu, co doprowadziło moim zdaniem do sytuacji, że ona na nowo się mną zainteresowała. I teraz nie wiem czy lepiej sobie to odpuścić, czy zrobić coś w tym kierunku, bo wykazała zainteresowanie i to spore i gdyby nie ta opisywana akcja wszystko poszło by jak po maśle. Gdyby miała mnie od początku gdzieś, to ja też bym ją miał gdzieś, ale skoro już doszło do takiej sytuacji, to szkoda zmarnować Smile A czuje, że przez tą moją pijacką błazenadę, przestała mi ufać i patrzy na mnie inaczej niż jeszcze 2 minuty przed tą błazenadą hehe. I dlatego w tytule jest jak to odbudować, jak postąpić, bo już nie chodzi mi nawet o ewentualną stratę tej kobiety, ale o to, że trzeba być idiotą, żeby mieć na wyciągnięcie ręki coś co starało się wypracować i to wypuścić Wink

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Wcale nie zachowywałeś się jakby była dla ciebie koleżanką. Gdyby tak było to byłoby jej wręcz głupio się na ciebie obrażać, ona ciągle czuła to, że do niej zarywasz, ale grasz jak w teatrze jej kolegę. Tak btw, to tak właśnie się wpada w te słynne tu friendzony ;p

Progresywny90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-05-27
Punkty pomocy: 0

No właśnie trafiłeś w sedno tylko, że tak powiem od drugiej strony Wink, bo ona się nie obraziła. Powiedziała, że nie obraża się na mnie, że spoko, ale wkurzyło ją, że tak się zachowałem, że jej znajomy miał przeze mnie do niej pretensje i poza tym, że zachowywałem się jakbym nie był sobą i co mi odbiło, bo mnie nie zna z tej strony. Jednak od tego wieczoru do dziś zachowuje dystans, a jeszcze w południe tego "feralnego" Laughing out loud dnia sama jakieś seksualne aluzje do mnie wysyłała. Także chodzi mi o to ogólnie, że jeśli chciałbym to naprawić to znów muszę od nowa i będzie trudniej niż ostatnio. I jeśli tak, to jak to zrobić? Bo wcale się nie dziwię, że mogła stracić zaufanie do mnie, ja na jej miejscu też bym stracił:) Czy może lepiej mieć to już gdzieś, bo to nie ma sensu?

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

No fakt przeoczyłem to, że wygadałeś coś co powiedziała ci w tajemnicy. O to można się wkurzyć nawet na kolegę ;p Przeprosiny wystarczą, ja bym to zrobił w taki sposób, że przeprosiłbym za to i powiedział, że schlałem się jak świnia i temat zamknięty. Laska może ci truć dalej, ale uciąłbym te gadanie. Panna wie, że przeprosiłeś i jeśli kiedykolwiek była szczerze tobą zainteresowana to się odezwie sama. Jeśli tego nie zrobi, to znaczy, że nigdy nie miałeś większych szans i tyle.

Progresywny90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-05-27
Punkty pomocy: 0

Może być też tak, że straci mną zainteresowanie właśnie przez tą sytuację, bo uzna, że będę się tak zachowywał zawsze jak się napiję Smile. Nigdy większych szans? Byliśmy ze sobą, uprawialiśmy seks, spędzaliśmy razem czas itd., to jak nigdy? Smile Chyba nie przeczytałeś od początku Smile Ale ok, ogólnie zgadzam się z tym co teraz napisałeś. Pozdro!

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

to zapamiętaj te miłe chwile i działaj z inną, a zachowanie swoje nie tłumacz alkoholem, to emocje.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Biomen
Portret użytkownika Biomen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 280

Okej ja to widzę tak, byłeś z panną, rozstałeś się, później wznowiony został kontakt na płaszczyźnie koleżeńskiej który zepsułeś swoim zachowaniem i coś tam jeszcze.

Pytanie klucz: po co chcesz się bawić w odbudowę wizerunku u eks? Dla satysfakcji? A może chcesz urządzić powrót Jedi? Weź mi wytłumacz po co się w to bawisz wgl. i skąd takie myśli Cie nachodzą.

---------------------------------------------------------------
Think different

Progresywny90
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-05-27
Punkty pomocy: 0

No tak emocje - zgoda. One się jednak nasilają pod wpływem alkoholu, więc na jedno wychodzi. A dlaczego chcę odbudować wizerunek? Hmm wydawało mi się, że ona coś jeszcze ode mnie chcę gdy spotkaliśmy się ostatnio. Satysfakcja to chyba słowo klucz. Wiesz jakie to uczucie, gdy panna, która cię zostawiła, po jakimś czasie sama chcę wrócić, albo bzykać, a ty ją zwodzisz Laughing out loud No i chodzi mi o to, że byłem bliziuteńko takiej sytuacji i wszystko popsułem w krótki moment. Poza tym lubię ją, bo jest w porządku i nie chciałem jej sprawiać przykrości, a emocje wzięły górę i trochę tam się zachowałem jak palant, przez co albo sobie skomplikowałem sprawę, albo po prostu dam sobie już spokój. I chyba jednak bliżej mi tej drugiej opcji. No chyba, że znów się sama odezwie. Myślę , że temat wyczerpany, no chyba, że któryś z was ma jeszcze jakieś ciekawe spostrzeżenia odnośnie tego.

ByDejwis
Portret użytkownika ByDejwis
Nieobecny
Wiek: xxx
Miejscowość: xxx

Dołączył: 2014-05-25
Punkty pomocy: 7

Skoro powiedziała że się nie obraża to nie jesteś na straconej pozycji, gdyby tak było powiedziała by wprost. Możesz to jeszcze ugrać, zależy jak bardzo chcesz Smile