Witam, pisze do Was koledzy z pytaniem i proszac o rade zarazem. Otoz pewnego pieknego wieczoru znalazlem sie na domowce z tagretem i na tej samej imprezie byla rowniez A, o ktorej bedzie ten post. Byla ona duzo bardziej atrakcyjna nizeli target mimo ze to byla przyjaciolka targetu poczatkowego. Po imprezie sie do niej odezwalem via FB i tak sie umowilismy na spotkanie. Podczas spotkania pytalem czy ktos wie, ze sie widzimy na co ona odparla, ze nie wie i niech lepiej sie nie dowie. Spotkanie bylo mile, duzo kina jednak KC nie weszlo, nie probowalem nawet, bo wiedzialem ze na drugim juz spokojnie sie uda. Ona ( 18 lat ) pierwsza nigdy sie nie odezwie ani nic, troche to irytujace. Podczas spotkania wspomniala temat bylego i ze ostatnio sie do niej odezwal, po czym szybko zmienilem temat- nie mam zamiaru byc kolezanka z fiutem. Teraz byl dlugi weekend i dziwnym trafem ciagle cos wypadalo jej. Mowie okej spoko.
Krotka rozmowa sms w ktorej sie dowiaduje, ze ona musi cos sobie pukladac. Patrzac ogolnie na to mowie do siebie " inne tez maja pierdol to.." jednak jestem ciekaw Waszej opinii i jesli to jebac to jak to skomentowac lub podsumowac w wiadomosci do niej. Dodam, ze spotkanie bylo mile i nic nie wskazywalo na taki obrot sprawy. Maslane oczka itp- chociaz czasami sobie pomysle to ta scena ma duzo racji: https://www.youtube.com/watch?v=... 
Pozdrawiam.
''ze ona musi cos sobie pukladac.''
Znaczyło to mniej więcej tyle co goń się frajerze. Dalej tłumaczyć?
Tak właśnie myślałem ze to takie kulturalne spierdalaj. A jakos to podsumować i powiedzieć jej coś?
Tak. Napisz jej romantyczny poemat o tym, jaki robi błąd i żeby jednak przemyślała sobie jeszcze raz to.
Pakujesz manatki i znikasz/usuwasz się w cień. Co jej chcesz mówić jeszcze?
Też kiedyś tak miałem. Chciałem wiedzieć, czemu tak się stało. Dupa i tak rzadko Ci powie, tylko wymyśli logiczne wytłumacznie, które i tak nie będzie do końca prawdziwe.
W sumie masz rację. Niech później żałuje
I Ty to wiesz i ona to wie, że pewnie nie bedzie miala czego żałować. Nie jest tak?
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Jeśli chcesz mieć jakiś cień szans na to, że powie Ci prawdę to zadzwoń do niej i powiedź:
- bla bla bla. Mówisz, że musisz sobie wszystko przemyśleć, tak?
- Tak.
- Hm... Wiesz, siedzę sobie ze słuchawką w ręku, słuchając tego, co mówisz, i nie mam pojęcia, o co chodzi. Oboje wiemy, że mogę zaakceptować każdą twoją prawdziwą wypowiedź. Więc dlaczego nie powiesz mi, O CO CHODZI?
Po takim postawieniu do kąta większość dziewczyn powinna się przyznać do winy.
Mimo to, najlepiej jest to po prostu olać, nie zastanawiać się dlaczego i lecieć dalej
---------------------------------------------------------------
Morning of awkwardness is far better than a night of loneliness.
Dokładnie tak jak mówicie. Olać i pierdolic
Jak byś tak myślał to nie byłoby tego tematu
Wiesz kolego czasami lepiej sie kogos jeszcze zapytac, kto nie zna osob i patrzy chlodno na sytuacje
Masz racje, ale facet jak dużo myśli to się nakręca i robi głupoty, dla tego lepiej przystopować, jakiś chłodnik i kobieta sama nie wie co chcesz od Niej, a jak nie wie co od Niej chcesz, to uwierz że więcej myśli.
Lepiej napisać jej : "Nie wiesz co się o Tobie dowiedziałem od kolegi.. , opowiem Ci jutro bo teraz muszę kończyć."
Ona wtedy ma 100 myśli na sekundę, i w 90% sama się na drugi dzień odezwie, a ty możesz pociągnąć to głębiej i napisać: "Wybacz ale to nie rozmowa na telefon, dzisiaj będę w x miejscu o y porze, jak byś miała czas to możemy się spotkać."
Nawet jak nie da rady, to i tak będzie dążyć do spotkania, kobiety trzeba nauczyć " myślenia o Tobie".
Ale po co... To takie sztuczne.
- muszę to przemyśleć
- nie jestem gotowa
- to poszło zbyt szybko
- wciąż myślę o byłym
- mam mnóstwo zajęć
- nie czuję tej chemii
- zostańmy przyjaciółmi
= goń się.
Zanotuj.
moje propozycje
Zasługujesz na lepszą dziewczynę...
Jestem taka zakręcona, wiesz mam problemy w domu (z rodzicami, z eksem, z pracą, z czymkolwiek...) i boję się, że nie udźwigniesz...
Niedawno zakończyłam toksyczny związek, muszę sobie wszystko poukładać...
Fajny z ciebie facet, nie chcę cię skrzywdzić...
Jestem naprawdę złą kobietą, skrzywdzę cię...
Daj mi trochę czasu, muszę to przemyśleć...
Zbyt mocno się różnimy/jesteśmy zbyt do siebie podobni żeby to się udało...(ku uciesze czasami zdarzyło mi się wyartykułować to niemalże jednocześnie)
Nie ufasz mi, a bez tego nie da się zbudować dobrej relacji...
i moje ulubione: bardzo mi przykro, ale muszę to zrobić (zdejmuję pierścionek).
Jeszcze to zanotuj.
BTW - kiedyś naprawdę byłam okropna
Już nie jesteś?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Już nie.
Facet mnie zmienił
AHAHAHAHAHAHAHA!
Cieszę się, że Cię rozbawiłam
A jaki ma nick?
Bądź twardym skurwysynem, który podniesie się ze wszystkiego i po wszystkim
Nijaki. To bardzo poważny człowiek.
On nie pisuje na forach.
Nie ma na to czasu.
yhy.... a może chciał wrócić do byłej i go wywaliłem
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie sądzę
Moja ulubiona odpowiedź na takie teksty to "ok kochanie, było fajnie, życzę ci powodzenia ;)" i czekasz, aż sama się odezwie za jakiś czas ;p