Panowie proszę o ocenę sytuacji i ewentualne porady co poprawić następnym razem.Wypad do klubu -1 raz na trzeźwo.Zajebiście się bawię podchodzi do mnie shb przedstawia mi się gadka szmatka idę się dalej bawić.Widzę,że przez całą imprezę mnie obserwujejest z 3 koleżankami,podchodzę do nich i wyciągam ją na parkiet bez żadnego ale,pózniej odciągam ją na bok do drugiej sali prawie pustej,leci kino podteksty itd.lez bez kc ,wciąż koleżanki się jej przyglądają i ją "pilnują".Wklepuje mi swój numer koniec wieczoru.Dzwonię za dwa dni chcąc się umówić gadka szmatka trochę śmiechu nie może na żaden z terminów ponieważ pracuje,lecz w sobote jest w tym samym klubie w którym ja będe na imprezie.Widzimy się tam,początkowo ją olewam bawię się zajebiście pózniej sama mnie znajduje i wyciąga na parkiet znowu mocne kino etc. ,znów kc nie wchodzi (znów koleżanki przynajmniej 3 się gapią co robimy),żegnam się mówi mi parę komplementów jakieś tam pierdoły.Dzwonię za 2 dni chcę się umówić -rozmowa trwa z 5 min podczas których tłumaczy mi że wzieła w tym tygodniu dodatkowe godziny w pracy i mimo ,że bardzo chce to znów nie może.I teraz tutaj podejrzewam,że spierdoliłem klarownie sprawę -pisała do mnie wiadomości i napisałem coś w ten deseń ,że jeżeli będzie miała czas to niech do mnie zadzwoni co ułatwi sprawę .(Dodam,że 2 telefon wykonałem gdy była w pracy i sama po pracy zadzwoniła do mnie) .Mam teraz cholernie mieszane uczucia? Gdy z nią rozmawiam widzę,że jest cholernie nakręcona zresztą sama inicjuje podteksty etc.Podejrzewam ,że może się tylko bawić w takie coś .Panna ma facetów dosłownie na pęczki w klubie co 2 minuty podchodził do niej ktoś by dostać kosza co wyglądało przejebanie zabawnie.Dostaję wiadomość,że ciężko jej będzie wytrzymać do następnego tygodnia by usłyszeć jak ją nakręcam.Rozumiem,że wskazuje na przyszły tydzień ale przez tydzień jak wiadomo emocje opadną łeb na szyję a smsami ich nie podtrzymam bo nie lubię i nie mam zamiaru.Jak to rozegrać? Czekać na jej odzew? Zadzwonić w losowy dzień i zapytać jak minął jej tydzień etc? Kompletnie nie mam pojęcia ,ale wiem że jak nie rozegram tego szybko to panna spierdoli (uprzedzając ,tak mam inne na boku i nie krążą moje myśli w okół niej 24 na dobę mam za dużo zajęć.
Sorry mistrzu ale składniowo ten tekst leży i chyba lepiej żeby podkręcił atmosferę jeszcze z raz porządnie jakimś telefonem wieczorem, skoro jej się to spodobało i delikatnie mu dała znać o tym niż wprowadzał sygnał, że jest zbity z tropu i niepewny.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Dokładnie tak samo poleciałem,trochę zaleciało mi to brakiem pewności siebie o którą zdecydowanie by mnie nie posądzała.Zresztą szczerze? Nie miałbym raczej pytać kobiety o jakikolwiek powód skoro ona w ciągu jednej minuty będzie miała miliard innych myśli,które średnio mnie interesują,liczy się fakt co się stanie a nie co pomyśli.
Dokładnie tak samo poleciałem,trochę zaleciało mi to brakiem pewności siebie o którą zdecydowanie by mnie nie posądzała.Zresztą szczerze? Nie miałbym raczej pytać kobiety o jakikolwiek powód skoro ona w ciągu jednej minuty będzie miała miliard innych myśli,które średnio mnie interesują,liczy się fakt co się stanie a nie co pomyśli.
Właśnie dostałem znów od niej wiadomość,dziewczyna 13 godzin w pracy .Myślę,że jest spora szansa że z tą pracą nie ściemnia więc najlepiej poczekać do przyszłego tygodnia? Poczekać na jej odzew skoro już zasugerowałem że to ona ma to zrobić.Jeżeli nie to delete-nie będę pytał się o żadne blokady ponieważ to do niczego nie prowadzi i tak jej nie usunę bez widzenia się z nią.
Szczerze z taką sytuacją się osobiście nie zetknąłem, ale mimo to podzielę się moimi obserwacjami. Po pierwsze zaproponuj jej spotkanie - konkretny termin i jakaś alternatywa, tylko od razu po pierwszej propozycji, nie czekaj aż odrzuci tamtą bo będzie to wyglądało tak jakbyś się pod nią dopasowywał i stracisz w jej oczach. Możesz to zrobić przez telefon. SMS odradzam. Jeśli odrzuci te propozycje najwyraźniej nie jest tobą w taki sposób zainteresowana i po prostu ją sobie odpuść. Po drugie nie przejmuj się nią tak
PS. Wybierz rozsądną godzinę tak żeby była mała szansa że będzie miała te swoją "pracę“
PS2. Nie za dużo tych smsów? Telefonu używaj do umawialiśmy spotkań a nie jako ich marnego substytutu.
Właśnie w ten sposób robiłem dzwonię i mówię "mam wolny wieczór środa i piątek,wybierz sobie w który z nich Cię porwę" coś w ten deseń.Ja zawsze sugeruję kiedy mam wolny czas bo szczerze tylko wtedy mam i nie robię tego bo tak się powinno lub ze schematu.Jest mały mętlik ale tak jak powiedziałem,zainteresownie z jej strony zdecydowanie jest ,możliwe że nie wzbudziłem w niej na tyle emocji by chciała rotować swoim czasem aby się spotkać ,ale z tego co od niej słyszę,widzę to naprawdę małe szanse.Czekam do przyszłego tygodnia,jeżeli zero odzewu w tej sprawie ,usuwam i nie ma nad czym płakać
Trochę mi to wygląda na piaskowanie. Merdasz ogonkiem i czekasz na kość. Jedna kobieta jedna propozycja + jakas alternatywa jeśli jest zabiegana. A nie ganianie za nią 2 miechy. Nie szkoda Ci czasu? Gdyby bardzo chciała się z tobą spotkać znalazłaby czas... kobiety są cfffane.
Wyleczyłem się z tego że "nie wolno napisać smsa" nie piszę pierdół typu jak Ci mija dzień albo czy podoba się pogoda i nie widzę nic złego w odpisaniu na wiadomość jeżeli mam wolną chwilę.Przecież nie stracę przez to ramy pseudo alfa.
Nie chodzi o to że nie wolno odpisać na SMS bo taka zasada jest po prostu śmieszna. Wymiana emocji przez SMS jest błędem no i oczywiście "nocne pisanie" jak to lubią robić zakochane nastolatki. Pierdoły o których wspomniałeś to oczywiste zawracanie dziewczynie dupy gdy jest zajęta czymś innym i to nie ma już kompletnie sensu i nie tylko nic na tym nie zyskujesz, ale możesz też dużo stracić. Nie chce się spotkać to jej strata... Wyobraź sobie że stoisz przed zamkniętymi drzwiami... jeśli miałyby się otworzyć zrobiłyby to przy pierwszym naciśnięciu klamki a nie 3cim czy 5tym.
Bedzie chciala to znajdzie termin, nie znajduje - nie chce albo nie ma czasu. Nie ma czasu i ma dac znac jak bd miala? Spoko, zyj dalej, po co zabiegac i dzwonic 10x, ona doskonale wie, ze chcesz sie z nia umowic. Postaw sie w jej sytuacji i wtedy to zanalizuj.
Panowie sytuacja nastąpiła taka,umówiłem się z nią na czwartek.W czwartek napisała 3 godziny wcześniej że wypadła jej ważna sytuacja.Teraz dalej,była sobota wchodzę do klubu jest i ona witam się idę dalej.Zmieniam klub po godzinie 12 sms że liczyła na to,że zabiorę ją na parkiet.Piłem 3 piwa głupi pomysł-zadzwoniłem,okazało się że wyszła już z imprezy spotkaliśmy się na mieście ja z kebabem
.Zaprosiła mnie do siebie żebym go zjadł u niej.Powiedziałem,że śmierdzi mi czosnkiem z gęby i niech nie liczy na to,że będę ją całował etc.Oczywiście wszystko w formie żartów.Siedzę u niej ,sporo kina zdjeła mi koszulę-jestem trenerem chciała zobaczyć jak wyglądam bez więc powiedziałem żeby sama mi ją zdjeła.Ona nieugięta.Siedziałem do niej do 5 rano od godziny 3? Kino było,sporo żartów widać że czuła się komfortowo ALE nie było kc ani nic dalej.Nie ugram tego chyba.Nie wygląda mi to na friendzone bo sama inicjuje bardzo dużo kontaktu ze mną,ale na randkę nie mogę jej zaprosić co chwilę jest coś.Wyjaśniła mi że pracuje po 12 godzin + studia 3 dni w tygodniu,reszta praca.Jak to ugrać dalej? (Mam wrażenie ,że to jest zachowanie typu -jestem na haku.Ma mnie w pogotowiu gdyby nie było w bliższym czasie lepszej opcji i dlatego lekko dopuszcza mnie do siebie,lecz nie na tyle aby coś z tego było.)Pomyślałem sobie,że jeszcze jeden termin zadzwonię za dwa dni.Podam jej dwa dni poproszę o alternatywę,jeżeli nic z tego nie będzie to nr do usunięcia .
Nie było KC... NIE BYŁO KC?! Dalej nawet nie czytam... Tak może powiedzieć laska... Ty możesz powiedzieć że nie dałeś rady wcisnąć jej języka do ust... Byliście u niej... w nocy... we dwoje... NIE BYŁO KC?!... to twoja kwestia żeby to KC było... weź lepiej odpuść bo ona się przez ciebie pochlasta.
wiem jak to wy wygląda,ale ja sam na starcie jej powiedziałem,że nie będę jej dziś całował wszystko z uśmiechem na twarzy itd.
No sorry ale jak mi jebie z pyska sosem czosnkowym to sam nie uważałbym tego za przyjemne i nie robił tego byleby tylko odchaczyc sobie że ją przelizałem z czego się wspólnie śmialiśmy.
To dlaczego marudzisz? Nie chciałeś KC to nie było. Jeśli będzie się chciała jeszcze spotkać to powinieneś bez problemu domknąć do końca.
PS. Guma do rzucia to czwarty najlepszy wynalazek ludzkości.
Dzięki za info o gumie:D Nie chciałem żeby wyszło to jak marudzenie,dokładnie tak było nie chciałem jej tam domykać wydawało mi się to kurewsko niehigieniczne i miałem przez to blokadę aczkolwiek ciekaw jestem jak to rozegrać stąd te pytanie.Zaproponowałem 2 terminy na które nie mogła,to spotkanie to był nocny spontan i mam ochotę teraz znów zaproponować jedno standardowo w dwóch terminach.Tylko,że to wszystko wygląda tak - nie spotkamy się bo nie mam czasu/nie chcę,ale jak Cię gdzieś zobaczę to sama się do Ciebie będę dobierała i nie mogę tego za chuja pojąć
Raczej nie próbuj inicjować pseudo przypadkowych spotkań. Spróbuj się umówić tak po prostu. Jak się zgodzi to masz ją w garści, jak nie to być może straciłeś jedyną okazję... szczerze to jeśli miała ochotę to czosnek by jej nie przeszkadzał.
PS. Teraz już za późno, ale na przyszłość... Było poprosić ją o szklankę mleka... dobrze niweluje zapach czosnku, cebuli i piwa.