Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

szuka wymówek ?

13 posts / 0 new
Ostatni
acobytu
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: chelm

Dołączył: 2014-11-09
Punkty pomocy: 1
szuka wymówek ?

Cześć wszystkim
Mam 18 lat od lipca spotykam się z pewną dziewczyną akurat jakoś wtedy trafiłem na to forum wcześniej zawsze wpadałem w friendzone, nieświadomie pieskowałem. Zacząłem się stosować do wszystkich rad dotyk i te sprawy zainteresowanie swoją osobą nawet wyszło. Jeszcze zanim doszło do KC coś zaczęła kręcić o byłym że ją zranił zignorowałem to i dalej się spotykaliśmy jakby nigdy nic, potem weszło KC i wszystko było w porządku, jej rodzice gdzieś wyjechali miała na tydzień wolną chatę stało się że zostałem u niej na noc nie było FC ale było macanie, stanik zdjąłem, ręka w majtkach itp. byłem w stanie zauważyć że ją do mnie ciągnie i to bardzo. Następnego dnia jak już byłem w domu zapytałem w sms czy nauczyłe się tego co tam miała wykuć do szkoły, nie odpisała na tego sms. Wiedziałem ze teraz mam poczekać aż ona się odezwie. Na tygodniu jakoś napisała mi sms "dobranoc" (dodam że spotykamy się głównie na weekendy)
w napisałem żebyśmy się spotkali. No i słusznie podejrzewałem że coś jest nie tak , zaczęła mi coś gadać o przyjaźni i takie sprawy mówiła że nie chce mnie zranić bo ja sobie zrobie jakąś nadzieję nie wiem czy dobrze wtedy zrobiłem ale jakoś zmieniłem temat i nie minęło pół godziny znowu się na mnei rzucała i całowała. Dwa dni później poszliśmy do niej coś tam sobie oglądaliśmy, film poszedł w odstawkę zaczęlismy się całować zacząłem macać jej tyłek nie wiem za bardzo po czym to wnioskuję ale wiem że sprawiało jej to przyjemność i w pewnym momencie zabrała moją rękę odrwóciła się ode mnei i przestała odzywać jakiegoś focha strzeliła... w ogóle nie chciała się odezwać zadzwoniłem po ziomka żeby po mnie przyjechał wstałem powiedziałem cześć i wyszedłem. Nie odzywałem się do niej ale miała ze mną iść na półmetek który był w tym tygodniu więc nie wiem czy dobrze wtedy zrobiłem ale jakoś dwa dni po tym zdarzeniu zadzwoniłem do niej i powiedziałem że jak już do czegoś dojdzie to troche ciężko wyznaczyć sobie granice przeprosiła mnie i powiedziała że myślała że już w ogóle do niej się nie odezwę. No dobra w końcu piątek i półmetek, bawiliśmy się bardzo dobrze ale... wyszliśmy na dwór poszliśmy na jakąś altankę i zaczyna znowu coś z tą przyjaźnią ja zmieniam temat idziemy dalej się bawić. Wychodzimy znowu na dwór i zmiana atmosfery rzuca mi się na szyje całujemy się. Po imprezie odwiozłem ją do domu tam też na pożegnanie długi pocałunek. Dzień później miała jeszcze jeden półmetek z kolegą (z racji że nie jesteśmy ze sobą nic sobie z tego nie robiłem) no i na tym jej półmetku był jej były. W niedzielę dzwonię do niej pogadać chwile i zaczyna mi coś gadać że były podszedł do niej i chciał się pogodzić coś tam chwile pogadali zaprosił ją do tańca i po imprezie na pożegnanie przytulił ja wtedy troche podkurwiony jak mi to opowiadała jak zapytała czy jestem zazdrosny powiedziałem nie ale nie chce o nim gadac. Odebrałem to jakoś tak jakby coś do niego jeszcze czuła a powiedziałem sobie że nie mam zamiaru brać udziału w zawodach i konkurować o nią i ochłodziłem lekko kontakt nie odzywałem się przez jakiś czas. Spotkaliśmy się przypadkiem na mieście i umówiliśmy. W dniu spotkania dostałem od niej esa że nei wie czy zdąży odpisałem "ok" napisała "czyli co nie widzimy się?" odpisałem "no odebrałem to jako odmowę spotkania i już się umówiłem ze znajomymi" życzyła mi miłego wieczoru. Poźniej już jakoś się do niej odezwałem zapytałem jak przedstawienie bo w jakimś tam udział brała wymieniliśmy z 3-5 sms i na tygodniu zapytała czy mam czas żeby się spotkać. Spotkaliśmy się i zaczeła mi gadać że jej wtedy nie wysłuchałem jak mówiła o swoim byłym a ona musiała komuś się wygadać (jak się rozstali to się pokłócili i on jej niby dużo przykrości przyniósl a ona chciała mieć z nim kontakt taki na cześć a nie patrzeć jak na wroga) i tak jakby zakończyć rozdział z nim raz na zawsze żeby móc się otworzyć na mnie. Ja jej wytłumaczyłem że troszkę inaczej to odebrałem i wyszło takie nieporozumienie no i po tej rozmowie było wszystko git znowu bez problemu było KC dawała się dotknąć. Wczoraj ze znajomymi poszliśmy do kumpla, wyszedłem po moją lubę i od razu zauważyłem że coś nie gra nie odzywała się zawsze była rozgadana usiedliśmy na ławce i zapytałem co jest w takim stanie nie pójdziemy do kumpla coś tam nie chciała na początku nic powiedzieć i raptem walnęła tekstem że ona nie jest dziewczyną dla mnie że ona mi dużo przykrości sprawi i tak właściwie to ma do mnie małe zaufanie nie wiem czemu nic nigdy nie zrobiłem co mogłoby to zaufanie zepsuć. Zapytałem się jej czy to przypadkiem nie jakaś głupia wymówka bo jak tak to po prostu powiedz i po sprawie. Upierała się że to żadna wymówka tylko że jej ciężko zaufać. Kolejny raz zmieniam temat troche już się rozgadała poszliśmy do ziomka fajnie spędziliśmy czas, musiała już spadać odwieźliśmy ją odprowadzam ją pod klatkę i KC.
No ja tego nie kumam mówi że nie jakieś blokady ma w bani a robi co innego, widzę że ją do mnie ciągnie ale coś ją blokuje, kumpel miał podobnie i postawił sprawę jasno ze jemu sie taka relacja nie podoba no i wyszło mu to na dobre. Wszyscy mi doradzają żebym też tak zrobił ale teraz przychodzi taka myśl do głowy że jeśli naprawdę chodzi o zaufanie i nie jest to jakaś głupia wymówka to nie wiem czy to na dobre mi wyjdzie. Dochodzę do wniosku że muszę się przygotować na stratę i postawić sprawę jasno. Noo ale powiedzcie mi co wy o tym sądzicie. Dodam że jest rok młodsza. Sory za ewentualną niespójność tekstu

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

O matko i córko...
Jaki elaborat.

"kumpel miał podobnie i postawił sprawę jasno ze jemu sie taka relacja nie podoba no i wyszło mu to na dobre. Wszyscy mi doradzają żebym też tak zrobił"

Chyba to będzie najwłaściwsze.

Dziewczę labilne emocjonalnie jak ruchome piaski.
Mnie by przerosła taka sytuacja - a jestem znacznie starsza od Ciebie.
Daj sobie spokój.
Pozwól jej dorosnąć, ochłonąć - ale raczej bez Twojego udziału.

acobytu
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: chelm

Dołączył: 2014-11-09
Punkty pomocy: 1

Marso przy najblizszej okazji

młody
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: wlkp/lubuskie

Dołączył: 2014-11-08
Punkty pomocy: 43

Zrob tak jak twoj ziomek, przynajmniej ja bym tak zrobił, postaw sprawe jasno. Zrobiles cos zeby miala ci nie ufać?

acobytu
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: chelm

Dołączył: 2014-11-09
Punkty pomocy: 1

młody nie nigdy nic nie zrobiłem co mogłoby na to wpłynąć negatywnie

Biomen
Portret użytkownika Biomen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 280

A ja tak trochę z innej beczki: warto inwestować swoje nerwy i bawić się w jej emocjonalne huśtawki? Mnie osobiście by coś takiego męczyło psychicznie - szczególnie jakbym sam był fair a panienka by mi takie bullshity pociskała - i dałbym sobie spokój. na razie to ona gra tobą tak że bidny zaczynasz się gubić jak dla mnie.

A to że potrzebowała się wygadać i jeszcze pretensje ma że nie wysłuchałeś jej jak ksiądz w konfesjonale - ewidentnie chce wzbudzić w tobie poczucie winny abyś powoli stopniowo zamieniał się w pieseła.

Jak dla mnie powinieneś sobie poszukać pdfów DavidX'a - czytać z przymrożeniem oka - i wyciągnąć z nich wnioski. Jestem przekonany że po tej lekturze będziesz wiedzieć co robić. Wink

---------------------------------------------------------------
Think different

opos1
Portret użytkownika opos1
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2014-05-12
Punkty pomocy: 604

Lepiej bloga już napisać z taką zawartością tekstu Wink

Paulo90
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2014-11-08
Punkty pomocy: 120

A może powinieneś zmienić obiekt westchnień ? Przecież gołym okiem widać, że dziewczyna sama nie wie czego chce, wiec co da Ci dalszą relacja z tą panną ? Niestabilność emocjonalna.

YOLO.

acobytu
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: chelm

Dołączył: 2014-11-09
Punkty pomocy: 1

beznadziejna sytuacja w domu też na tą niestabilność emocjonalną może się przekładać ?

Asir
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Wwk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 0

Doczytałem do połowy(uff..Laughing out loud) i widzę,że laska się tobą bawiła i nie wiedziała,co później robić.Mało przejmowałes inicjatywę(własciwie prawie wcale).Grzecznie grałeś i masz Laughing out loud

Paulo90
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2014-11-08
Punkty pomocy: 120

Jej sytuacja w domu ? Nie wiem, czy dobrze myślę,ale próbujesz ją tłumaczyć tym ? Uważasz, że ktoś da Ci tutaj złotą rade i nagle laska zmieni swoje zdanie na Twój temat ? Uważam, że ona już decyzję podjęła, a Ty powinieneś jak zawsze lecieć z tematem dalej . ' Inne tez mają ' Smile

YOLO.

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Eeeee tam, marso swoim pytaniem najlepiej ci odpowiedział ;p Myślisz, że jak się z dziewczyną całujesz to nie możesz wpaść we friendzone? Możesz jeśli tylko to robisz przez pół roku.