Wszyscy podrywacze pracują nad sobą, żeby być bardziej pewnymi siebie, żeby móc robić dokładnie to na co mają ochotę i to absolutnie naturalnie. Spoko, fajnie, ja też. Mam dużą pewność siebie i to nie stanowi dla mnie problemu. Jest inny, humor. Nie macie czegoś takiego, że spotykacie się z dziewczyną czy choćby jedziecie tramwajem, nie dzieje się nic specjalnego i odechciewa Wam się gadać, uśmiech znika, macie ochotę powiedzieć nara i wracać do domu? Dla mnie to jest częsta sprawa i duży problem. W związku z tym pytanie: jak z tym walczyć, jak nad tym pracować?
Może za bardzo się spinasz, za dużo oczekujesz zamiast po prostu cieszyć się chwilą. Ja uwielbiam poznawać nowe osoby, uwielbiam to ponieważ wiem, że mam okazję komuś przedstawić siebie, pokazać to jaki jestem i czerpać radość ze zwykłej rozmowy. Diabeł tkwi w szczegółach. Warto się cieszyć z małych rzeczy
A ja się Ciebie drogi autorze wątku zapytam jaką masz motywacje/cel w chwili gdy podchodzisz do jakiejś dziewczyny jadąc tramwajem? Dla zabawy? Uprzyjemnienia sobie podróży? Bo jak podchodzisz z nastawieniem: ot tak podejdę zagadam bez niczego, to raczej się nie ma co dziwić że w połowie rozmowy Ci się odechce. Pomyśl sobie że poprawianie nastroju u dziewczyny z którą rozmawiasz zmienia świat na lepsze albo poprawia twoją karmę. Zawsze to jakiś motywator.
Poza tym myślę że trochę Cię gubi własne przekonanie że: " Mam dużą pewność siebie" Bo z automatu już nie masz takiego parcia na ćwiczenie pewności siebie i motywacja siada. Warto pamiętać że jak jest dobrze to nie ma co spoczywać na laurach i trzeba ruszyć się po więcej.
---------------------------------------------------------------
Think different
ja mam tak ze czasem jak gadam z kims na necie, smsuje wszystko spoko ale jak przyjdzie mi sie spotkać to mam takiego typowego lenia i mi sie typowo nie chce isc na spotkanie, tlumacze sobie to tym ze chyba ona mnie poprostu na tyle nie zajawiła bo pamiętam jak bylem w zwiazku to raczej nigdy tak nie miałem, ze niby mi '' sie nie chce '' ...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
a czy stale musisz gadac,usmiechac sie zawsze i wszedzie ? za bardzo sie w to wpakowałes w to całe stale i wszedzie podrywanie nie mozesz dac na luz i dojechac tym tramwajem do domu,pracy dalej zyc?
smakosz dziewic
Nie myśl o niczym, po prostu bądź
"Jak nad tym pracować?" - kolego, nijak. To że jesteś inteligentnym facetem daje Ci możliwość rozmawiania z każdym na każdy temat - oczytanie to ważny aspekt.
Zatem, jeżeli z kimś ta rozmowa wyraźnie Ci się nie klei to znak, że skończyły się tematy,a rozmówca tej rozmowy nie chce podtrzymać. Nie możesz także bać się chwili ciszy. Prawda jest taka, że jeżeli nadajecie na podobnych falach to można rozmawiać w nieskończoność.
Sądzę jednak ,ze jeżeli bierzemy pod uwagę 20 minutową jazdę tramwajem i podchodzenia dla zabicia czasu, to nie masz się czym przejmować.
A ja odebrałem to co napisałeś jak coś w stylu "chciałbym nauczyć się grać na gitarze, ale w sumie... palce bolą, nudne to jakieś i w ogóle mi się nie chce". Są ludzie którym kontakt z dziewczynami sprawia radochę i są tacy jak ty, których to wcale tak nie kręci więc po co się męczysz. Ja np. zawsze mam ochotę na spotkanie z fajnymi dziewczynami, na poznanie kogoś nowego, czasem jestem zmęczony i zamulam, ale i tak mi się chce to robić. Lepiej porób coś co cię na prawdę jara, a zamiast latać za dziewczynami znajdź sobie jedną fajną przy której nie będziesz się zmuszał do spotkań.
Nie wyraziłem się wystarczająco precyzyjnie. Tak jak rozczytał Dobrodziej z Północy, bardziej chodzi mi o to, że kontakt się nie klei i mnie to boli, tak być nie może i nie będzie. Chce być osobą, która posiada taką charyzmę, spontaniczność i przebojowość, że zaczaruje każdego. Wszyscy znamy takich ludzi, część z Was pewnie takimi ludźmi jest. Właśnie wskazówek ku temu szukałem i w tą drogę chcę się kierować. Kwestia chęci.
Tak czy inaczej napisaliście sporo mądrego, dziękuje Wam.
Pasja, więcej luzu, oczytanie (tego nie ominiesz), umiejętność słuchania ludzi i dobre aktorstwo (no można też być szczerym
).
Ta takie fundamenty tego o czym piszesz. Jeżeli połączysz to z praktyką w podchodzeniu nie tylko do kobiet, ale ogólnej rozmowy z ludźmi , powinieneś osiągnąć zamierzony efekt.
Powodzenia i cierpliwości, nic samo nie przychodzi.