Hola!
Sprawa dotyczy koleżanki mojej siostry - wcześniej się nie znaliśmy, rozpoczęły teraz studia i kiedy ją spotkałem koło siostry, to przywitałem się, a później zacząłem z nią rozmowę na FB i na moje pierwsze teksty zareagowała dosyć "stonowanie", w zasadzie suche, lakoniczne odpowiedzi. Z tego, co wiem, to ona taka jest na co dzień - strasznie ułożona, nieco nieśmiała z nowymi ludźmi; kiedy przywitałem się z nią pierwszy raz, to się zaczerwieniła i nic poza cześć nie powiedziała.
Czy próbować trochę ją "oswoić" poprzez FB czy od razu proponować wypad na jakieś piwo...?
moim zdaniem, powinieneś dążyć do spotkania, w którym nie będzie szansy na 10min zastanawiania się nad odpowiedzią.. masz FB - zdobądź nr tel., umów się i jedziesz z koksem, 2 spotkania, weryfikacja i dalsze działania albo next...
technika służy tego rodzaju zachowaniom.. nie ma co się pierdolić pół roku na message in, out..
serio
Zgadzam się z septo. Panience się spodoba jałowa pisanina i utkniesz w tych komunikatorach na dobre.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Jak jest nieśmiała i ułożona to odrazu na piwo ? Nie . Zobacz jak będzie dialog wyglądał , gdy będzie wysyłała dużo IOI to możesz spróbować dowiedz się co lubi zjeść wypić . Ale jak to mówią ,,cicha woda brzegi rwie " więc wywnioskuj po rozmowie
2 dni temu w pubie widziałem ją z daleka jak wychodziła już, więc wspomniałem jej o tym, temat piwa poruszaliśmy w tym odniesieniu - dlatego właśnie chciałem jakoś nawiązać, że wtedy się nie napiliśmy, to może wyskoczyć gdzieś niedługo...
@septo - ja też nie chcę tego ciągnąć na fb - pytałem więc o radę czy takie "bezpośrednie" zaproszenie nie wystraszy jej, jeśli mnie za bardzo nie zna - tzn. siostra wiele razy tam wspominała o mojej osobie przy koleżankach, ale tak bezpośrednio mnie nie zna.
zaproś - jak odmówi - chooj z nią.. przecież jest tyle dziewczyn w koło.. ja czasami mam tak, że zapraszam po czym nie pamiętam, z którą się umówiłem
bo żadnej nie znam... jak już poznam - 2-3 spotkania i już widzisz, czy to ma sens czy nie.. można męczyć klocka i coś tam wyżebrać, ale po co.. spotkasz taką, której się będą świecić oczy i ta reszta zamulających zniknie w twojej głowie.. ważne żeby się nie zaangażować i po tych 3 fajnych razach samemu nie stać się zamułem..
generalnie - im więcej i jakościowo dobrze tym lepiej.. jesteś jak gość z 1mln $ który chce inwestować - tak o sobie myśl
napisać wprost, że skoro wtedy nie udało nam się wspólnie napić piwa, to może wyskoczymy w ... dzień?
Napisałem wczoraj wieczorem na fb, żeby nadrobić straconą wtedy okazję i... nie odpisała (a przeczytała
)
Nie ubolewam, to potwierdziło, że jest trochę "dziwna", jeśli chodzi o nowe kontakty...
W zasadzie miałem już nie pisać, ale przeczytaj sobie mój post z tematu http://www.podrywaj.org/forum/cz... i zastanów się nad tym Facebookiem... Właśnie wpasowałeś się w punkt 5.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Właśnie dlatego chciałem i zapytałem ją o ten wypad - nie odpisała, więc jak inaczej mogłem to rozegrać, skoro nie miałem innej możliwości kontaktu...?
Zbyt bezpośrednio zadziałałem?