Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna z patologicznej rodziny.

37 posts / 0 new
Ostatni
macias006
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-10-26
Punkty pomocy: 48
Dziewczyna z patologicznej rodziny.

Witam,

Mieliście Panowie doczynienia,kiedys z taka kobietą? Poznałem , pewna dziewczyne ,która pochodzi z rozbitej rodziny, w domu mieli syf , matka piła. Jest bardzo ładną i ogarnietą "zyciowo" dziewczyna. Pod skrzydla wziela ją babcia i ciotka, ktora wyslala ja na studia, dba o jej zdrowie itp.

Dziewczyna widze ,ze jest we mnie zakochana, traltuje mnie wrecz wzorowo, zero głupich manier, fochoów o byle co. Cieszy sie relacją ze mna. Mnie odrzuca w niej pare głupot z przeszłości, 3 szpetne niewidoczne tatuaze na ciele, pali papierosy i ma TROCHE podwórkowy jezyk. Ogólnie odkad zaczalem jej zwracac na to uwage, chowa te tatuaze, nie pali przy mnie fajek i nie przeklina.

Byliscie kiedys z taką, jak to sie ma do relacji długoterminowych?? Troch czuje sie w tym zwiazku ,jakbym troche jej tatusiował i naprowadzał na dobrą droge. Zauwazyłem ,ze dziewczynie sie to podoba, ze jestem porzadny, poukladany ..

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

Szukasz gówna w cieście czy jak? Bo nie bardzo rozumiem.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

Bartek2012
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-16
Punkty pomocy: 21

Nic ci sie nie stanie jak sprobujesz brnac dalej w relacje. Jesli na dluzsza mete nie wyjdzie to zyskasz kolejne doswiadczenie. Z tego co opisujesz to na plus dziewczyna ma do ciebie nastawienie. Jednym z zagrozen jest jednak to ze po pewnym czasie jesli sie troche znudzi to przestanie sie przy tobie ograniczac ze swoimi "minusami".

Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz również masz rację.

Yami
Portret użytkownika Yami
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 14
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-04-13
Punkty pomocy: 623

Ja byłem w związku z dziewczyną z patolki. Znaczy laska normalna, bystra, typ intelektualistki, nie jakaś uliczna laska, tylko rodzina nie ta. Stary alkus, nieraz dym podnosił, od szmat córkę wyzywał, niezależnie - byłem czy nie. Pan domu ze swoim browarkiem. Wink

Matka w wieku 45 lat nie umiała się malować, zero kobiecości, kobieta upodlona przez męża, zero własnego zdania. Laughing out loud Brat natomiast z ruchu kibicowskiego, taksówkarz, 120kg żywej wagi, rozwiązuje problemy siłowo i jeszcze się tym cieszy. No ogólnie w mieszkaniu miała, jak to się mówi, burdel jak w torbie u cyganki.

Lasce sporo pomogłem. Trochę poukładałem jej w główce, otworzyłem oczy na to, co dzieje się w jej rodzinie. Ogólnie zmieniłem jej życie i w pewnym sensie wyciągnąłem z toksycznego wpływu.

Co musisz wiedzieć, to to, że toksyna w człowieku zostaje. Nawet, jeśli ją wygłuszy, ten cały nakład negatywnego gówna z dzieciństwa jest w niej gdzieś. Teraz broń nie jest naładowana, ale kiedyś może być.

Laska była przedłużeniem mojej ręki. Lojalna, chciała słuchać tego, co mam jej do powiedzenia, bo ufała, że jej to pomoże. Pomagało. I była wdzięczna. Ale kiedy zaczęło się jebać, kiedy wpadłem w problemy finansowe, transformowała w uber-toksynę. Zacząłem obrywać nie tylko za własne potknięcia, problemy, brak kasy, ale zaczęło się na mnie odbijać wszelkimi krzywdami jej życia. Zaczęła napierdalać mną jak ścierą, odrzucać tak, jak całe życie odrzucała ją rodzina. Bez wyrzutów sumienia, chłodne, spokojne chirurgiczne cięcia w moje samopoczucie. Machina ruszyła, emocjonalna tama puściła, a ja byłem tuż przed nią.

Ja przynajmniej drugi raz w coś takiego nie wejdę. Tobie radzę być czujnym. Nie mówię, że wam się nie uda, ale jeśli laska zacznie pękać, nie daj sobie nasrać na głowę, bo zanim się obejrzysz - zaczniesz tonąć.

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

Laski z patologii czasem maja bardziej poukladane w glowie niz te z dobrych domów.... przede wszystkim sa bardziej zaradne...

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Yami
Portret użytkownika Yami
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 14
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-04-13
Punkty pomocy: 623

Generalizujesz, a to bardzo nieładnie. Owszem, czasami, jak człowiek jest świadomy, to z tym walczy i w efekcie układa mu się w głowie i to nie tylko w sprawach pijaństwa. Problem z chorobą alkoholową jest taki, że przeważnie otoczenie nie jest świadome. Domownikom robione jest ostre pranie mózgu tak, aby kwestia alkoholizmu była wygodnie dla alkoholika przemilczana. Posiłkuję się w tym momencie własnymi doświadczeniami i literaturą temu poświęconą. Alkoholik nieświadomie programuje otoczenie pod siebie, a wszelkie winy spycha na domowników. Chodzi o to, aby zapewnić sobie komfort picia - żaden domownik nie oczerni mnie wśród ludzi, nie wyjdzie to poza dom, trzymanie sekretu, żadnych uwag i żadnego zabierania alkoholikowi czasu na picie. Wszystko, co będzie robił, będzie go kierowało do stanu, gdzie siedzi i pije, a wszyscy wokół niego zapierdalają, aby piło mu się w miłym otoczeniu, aby nie musiał pracować i wszyscy zachowywali się wobec niego, jak on chce. To naprawdę ostra fala gówna, która wchodzi w człowieka i zostaje jako wieczne poczucie winy i brak wiary we własne możliwości. Rodzą się rozchwiania emocjonalne i tym podobne rzeczy. Samodzielność? Czy człowiek zaszczuty jak pies będzie samodzielny? Czy człowiek nauczony się nie wychylać, zachowywać tak, aby nie dawać innym pretekstu do przyczepienia się będzie zdobywał kolejne cele?... Nie. Człowiek taki uzależni się od strefy komfortu. Bo komfort jest cenny, bo w dzieciństwie nie było komfortu. W domu panuje polityka siły. Człowiek nie może być całkowicie ludzki w takich warunkach.

Alkoholizm to nadal w naszym kraju temat tabu. Pokolenie 1960-1980 daje w palnik na potęgę. Wśród moich rówieśników są dziesiątki ludziów rozjebanych emocjonalnie. Nieuświadomionych, niepewnych i zaszczutych. Nie mówi się o tym. Ludzie nie wiedzą, nie walczą, nie przechodzą przemiany. Wielu z nich nigdy nie układa sobie w głowie, bo nigdy nie doprowadzają do siebie faktu - w domu była osoba chora i to, jaki teraz jesteś, jak reagujesz, to w dużej mierze efekt tej choroby. Nie mają okazji poukładać sobie w głowie. Są więc na zawsze rozjebani.

Jeśli kogoś interesuje ta tematyka, może czuje, że ma podobny problem, może podejrzewa, może chce więcej o tym wiedzieć, polecam:

Wsparcie dla dorosłych dzieci alkoholików. Hipopotam w pokoju stołowym - Tommy Hellsten

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

poznałem duzo kobiet i te z dobrych domów trzymane krótko przez starych z reguły potem ciągną wam gale w toalecie klubowej, te z rodzin ' patologicznych ' nie mowie tutaj o skrajnosci są bardziej ogarnięte, bo juz dostaly w kosc, a problemem takich grzecznych dziewczynek które od malego miały wszystko było zbyt wolne nagrzewanie sie prostownicy czy kolejka u fryzjera.

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Yami
Portret użytkownika Yami
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 14
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-04-13
Punkty pomocy: 623

Laski, które potrafią się przyznać, że są z chujowego domu, są z reguły uświadomione. Wiedzą, że były w gównie. Ta wiedza to podstawowy fundament, aby cokolwiek w sobie zmienić, poukładać sobie w głowie. I tutaj przyznam Ci rację, że takie kobiety z natury są ogarnięte.

Laska, która siedzi w problemie i SAMA przed sobą nie potrafi powiedzieć, że w jej domu jest osoba chora, nie przyzna Ci się przecież, że jej stary pije na umór i traktuje ją jak ścierwo. Nie poznasz tego po niej. Bo DDA jest się w głowie, a nie na zewnątrz. Nie powiesz mi przecież, że jak laski opierdalają ci kutonga, łykając go aż po kule, to pytasz szarmanckim głosem "Hej, mała, twój stary daje może w palnik?"

Mówi się, że swój swojego pozna. Jestem DDA, więc widzę DDA. Widzę, co robią. Nie wiedzą, dlaczego czują się upodlone, ale szukają akceptacji. Tak oto, albo znajdują partnera jako kotwicę (którego i tak przeważnie tracą, bo za bardzo się z nim żrą, ranią go, krzywdzą go nieraz nieludzko - ot ze względu, że jest się DDA i nie potrafi się nad tym zapanować), albo idą się kurwić. Bycie nieuświadomionym DDA to wieczne łaknienie akceptacji i uwagi. Wieczne postrzeganie świata na czarno i biało. Wieczne skrajności. Wieczna depresja albo promienująca radość (częsciej to pierwsze). Wieczne czucie się najleszym albo najgorszym.

Wiem, że postrzegasz świat odrobinę inaczej. Ale czasami trzeba być za murem, aby mieć pełną perspektywę.

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

ale Ty stary piszesz w ogole nie na temat..

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Yami
Portret użytkownika Yami
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 14
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-04-13
Punkty pomocy: 623

Wydaje mi się, że wszelkie inne gałęzie tematu, jak tatuaże czy palenie, rozwiązali inni, dając chłopakowi krótko do zrozumienia, że marudzi i jak chce niepalącą, niepijącą i niegadającą, to powinien kupić sztuczną.

Ja skupiłem się na najważniejszej, przynajmniej dla mnie, kwestii - czyli domu, pijącej matce i tego, jaki to ma wpływ na człowieka. Wkłócasz się o swoje "bo mje się tak wydaje". Źle ci się wydaje. Człowiek wychodzi z domu alkoholowego, ale alkoholowy dom nie wychodzi z człowieka. I moim zdaniem autor tematu powinien o tym wiedzieć.

Rozumiesz, czy razem to rozrysujemy? Może na przykładzie cukierków albo króliczków?

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

zaciemnić obraz to mu może co najwyżej obraz jej cycków, co chyba już się stało Wink
moim zdaniem ciężko wyjść z takiego środowiska (pytanie czy ona chce z niego wyjść czy jest "pogodzona" z losem) wystarczy spojrzeć na młodzież z najgorszych dzielnic czy blokowisk, żabka, wóda, browar, ławka i tak w kółko ...
oczywiście są wyjątki, ale czy na związek ? mam wrażenie że po początkowej euforii zaczną się zgrzyty
aha i dobrze sie zabezpiecz żebyś "przypadkowo" tatą nie został i super teścia nie zyskał Smile

they hate us cause they ain't us

Haversham
Portret użytkownika Haversham
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-10-26
Punkty pomocy: 408

Anarky ten temat pokazal czarno na bialym jakim jestes ignorantem. Macias pytal jak to sie ma do relacji dlugoterminowych wiec Yami mu odpowiedzial. DDA to bagno, duzo gorsze od kilku szpetnych tatuazy czy ulicznego jezyka i to trzeba na wstepie zaznaczyc.

Kon­cert miał dziw­nie nieskład­ne brzmienie:
wpierw grały zmysły, po­tem sumienie.

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

Przeciez mu odpowiadam, ze laski które miały za małolata cięzej w zyciu bardziej sobie poradzą i są bardziej zaradne w zyciu dorosłym, gdzie masz tutaj ignorancję?
Nie wiem co to DDA ale starsznie sceptycznie do tego podchodzicie, byc moze laska sie w nim zakochała, nie widzi swiata poza nim, a grupka filozofow chce mu tą cala milosc popsuć wspominajać o jakis innych czynnikach... Niech koles robi swoje, obserwuje ją, poki co wszystko jest okej wiec ten temat moim zdaniem to szukaniem dziury w calym, prorokowanie ze laska bedzie taka, sraka, owaka... JEST WSZYSTKO OKEJ, laska widzi w tobie jakis autorytet, slucha Cie, mozezsz sobie ją 'wychować' ... ja bym to bez obaw kontynuował Smile

Jeżeli masz pytania - pisz PW

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

miałem, nie dawałem rady,

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Markinson
Portret użytkownika Markinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Z daleka

Dołączył: 2012-02-29
Punkty pomocy: 289

Nie zrozum mnie źle, ale mi się właśnie wydaje że dziewczyna widzi w tobie ojca którego może nigdy nie miała. Jesteś także jedną z pierwszych osób w jej życiu którym może zaufać. Niech też zgadnę że nigdy wcześniej nie miała faceta. Nie dziw się więc że tak cię traktuje, po prostu nie chce cie stracić Smile. Co do relacji długoterminowych to ci nie pomogę bo nie miałem bliższych kontaktów z takimi ludźmi

fiut69
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-07
Punkty pomocy: 72

U mojej matki w Zakładzie fryzjerskim pracuje taka 24 lata nie brzydka ale jakoś 2 lata temu lepiej wyglądała była szczuplejsza i zgrabniejsza teraz zrobiła się taka świnka.
W każdym razie jest z patologicznej rodziny, jej ojciec powiesił się tydzień przed jej komunią, a wcześniej tak ją lał że podobno sikała w majtki, oboje rodziców piło, czy jest teraz normalna? Jak na to co przeżywała w domu przez wiele lat to w miarę jest

Ale ogólnie trzyma się z jakimiś dresami ogolonymi na łyso i ogólnie debilami strasznymi, jedynym jej normalnym facetem był jej eks narzeczony który niestety był też pizdą, ona czasami takie wywijała numery że się w pale nie mieści, wychodziła z domu nie wiadomo co się z nią działo przez 2 dni wracała skacowana jakaś brudna po prostu żal (pewnie też nieźle wyruchana) a dziewczyna ma już 5-letnią córkę! Jej narzeczony się żalił że potrafiła wypić 3 piwa i najebać się aż do bełkotu, do tego awanturowała się, czasami nawet swoje dziecko potrafiła odepchnąć gdy ono chciało się tylko przywitac, pobawić czy coś w tym stylu
Pewnego razu przyszła do pracy naćpana i strzygła klienta moja matka kazała odłożyć nożyczki i wyjść.
W mieszkaniu 2 pokojowym w którym mieszka z córką też jest alkohol imprezki z podejrzanymi typkami i to w dodatku gdy jej mała jest w domu!

Nie twierdze że wszystkie dziewczyny z patologicznych rodzin są takie, ale kto wie może na początku będzie spoko, fajnie, miłość, uczucie a potem nagle ona ujawni swoją prawdziwą twarz

Moja matka na początku myślała że ta jej pracownica to taka normalna dziewczyna, poukładana, rozsądna, odpowiedzialna, ale teraz sama przyznaje że się bardzo co do niej myliła i rozczarowała, nie spodziewała się że taka jest naprawdę.

Nie twierdzę że wszystkie dziewczyny z patologicznych rodzin są takie same, ale na twoim miejscu twardo bym stąpał po ziemi i nie angażował się zbytnio

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

'' jedna jasółka wiosny nie czyni '' roznica jest taka ze autor tematu pomaga tej lasce, a ona go slucha.. a ta laska ktora Ty opisujesz to chyba raczej na wlasne zyczenia sobie to wszystko funduje... ktoś kiedyś nią wstrząsnie...

Jeżeli masz pytania - pisz PW

fiut69
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-07
Punkty pomocy: 72

Podkreślam że wszyscy mieli ją za taką odpowiedzialną, ogarniętą i rozsądną, autorowi też z początku mozę się tak wydawać po czym się okaże że wcale tak nie jest, co nie znaczy że musi tak być bo oczywiście możę być zupełnie inaczej może rzeczywiście ma w głowie wszystko w porządku ja tu tylko podaje przykład takiej dziewczyny która niby miała wszystko w porządku po czym się okazało że wcale tak nie było
Pisałeś że te patologiczne mają lepiej poukładana niż te z dobrych domów mi się wydaje że nie wszytkie bo np. ta o której tu pisałem to też pewnie by loda w kiblu trzaskała jakby wypiła pare piw np 3 Smile

fiut69
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-07
Punkty pomocy: 72

Proszę przykład z życia wzięty

fiut69
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-07
Punkty pomocy: 72

Oczywiście dziewczyna jest zaradna i to bardzo, bardzo dobrze strzyże jest miła do klientów zrobiła sobie mature nie dawno bo rzuciła wcześniej liceum także w pewnym sensie zgodzę się z Anarky.

Ale czy ma poukładana w głowie? Jakby miała to by nie wywijała takich numerów które oipsałem powyżej

Ale z drugiej strony słyszałem też o innej lasce która ruchała się z bogatymi starymi chujami żeby mieć na ćpanie, problemy z nią były i są chyba do teraz, a najlepsze jest to że pochodzi z normalnej rodziny, gdzie rodzice i jej siostry byli jak normalna kochająca rodzina nie było patologii a ona jednak to dosłownie taka czarna owca.

Także wychodzi na to że nie ma do końca reguły czy dziewczyna ma nie poukładane w głowie bo z patologicznej rodziny czy niepatologicznej

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

Dajmy jej na imię Sylwia. Sylwia chodziła codziennie z mamusią na msze o godzinie 18stej, codziennie 7 razy w tygnodiu, wygrała olipmiadę w gimnazjum w dębicy, miala srednia 5,6 a stary woził ją lexusem z salonu, figura modelki, piękna dziewczyna. Kreciłem z nią,ona do mniej, ja do niej, pozwolilem taka laskę zabrać sobiena piwo( bylo to 4 lata temu )laska wrocila po piwie do domu, spozniona 20 minut, jej stary dał zakaz spotykania się ze mna i kare 10 dni wychodzenie z domu. Sylwia pojechala do krakowa jako dziewica, tam na pierwszej imprezie przeruchało ja 4 facetów, nacpało i najebało alkoholowo. Sylwia nie byla na nich zła i zaczela z nimi trzymać takze starzy na siłe chciecli ją sciągnać do dębicy ale się juz nie dalo.

'' Nie bądź pizda, trzeba liznąć trochę życia '' Sokoł...

Weronika za to pochodziła z typowej rodziny patologicznej, opieka spoleczna, maszyny, ojciec alkoholik, matka na 2 etaty jebała za kasą, ogolnie kosa ze wszystkimi sąsiadami, w mieszkaniu syf i smród. Weronika nigdy nie miala nowych ciuszków, fajnych gadzetów ani kasy na makijaze, sukienki, zawsze płakała jak jej brat nie miał na drozdzowke do szkoly bo ojciec przepijał, a jedyne pieniadze miała z tego jak po tacie oddala butelki na kaucję. Mobilizowała się i wiedziała ze jednym wyjsciem z tej biedy bedzie tylko nauka, skonczyła bankowosc, ma magistra i jest kierwonikiem banku w krakowie. Zarabia okolo 6 tysiecy miesięcznie. Byla tez moja ex dziewczyną.

Tomek - mama od jego urodzenia siedzi w szwajcarii, maja najlepszy dom na moim osiedlu, 4 samochody w tym nissana navare, toyote yaris, audi a4 i skromnego VW polo. Tomek nigdy nie pracował, za to chodził na solare i rzezbił kaloryfer... do klasy chodził z Marcinem który miał 6 braci i 3 siostry, a tata siedził w wiezieniu za nie placenie alimentów, matka nie dawala rady wiec dzieci wzieli do domu dziecka na oczach Marcina. Jego wzieła babcia bo jako jedyny miał powyzej 14 lat, wychowała go sama, marcin poszedl do zawodówki, a nastepnie poznał Kasie do której wyjechał nad morze. Kasia go tam zdradziła i marcin chcial popelnić samobojstwo, sprzedał wszystko co miał zeby utrzymać się nad morzem i byc jak najblizej Kasii. Ona go jebała po kątach,gdy Marcin sie otrząsnał wrocił na podkarpacie, dostal prace jako kierowca tira i zarabia po 4-5 tysi na miesiąc, w momencie gdy Tomek nadal rzezbi swój brzuszek i wali slit focie na instagrama.

Z obydwiema dziewczynami mialem bardzo dobry kontakt, z marcinem i tomkiem równiez, do dzisiaj wychodzimy czasem na piwo i wspominamy czasy małolata, takze od skrajnosci w skrajnosc... Bieda zajebiscie motywuje, a historia Marcina czyms bardzo ale to bardzo pouczającym.

Jeżeli masz pytania - pisz PW

fiut69
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-07
Punkty pomocy: 72

Tak jak mówiłem nie ma reguły z jakiego domu/rodziny

Pozdro

fiut69
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-07
Punkty pomocy: 72

Bieda zajebiście motywuje - ŚWIĘTA RACJA

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

"Ale kiedy zaczęło się jebać, kiedy wpadłem w problemy finansowe, transformowała w uber-toksynę. Zacząłem obrywać nie tylko za własne potknięcia, problemy, brak kasy, ale zaczęło się na mnie odbijać wszelkimi krzywdami jej życia. Zaczęła napierdalać mną jak ścierą, odrzucać tak, jak całe życie odrzucała ją rodzina. Bez wyrzutów sumienia, chłodne, spokojne chirurgiczne cięcia w moje samopoczucie. Machina ruszyła, emocjonalna tama puściła, a ja byłem tuż przed nią."

Kolega Yami w takich tematach nie będzie nigdy obiektywny - bo dostał w cipę i rozgoryczenie/żal przez niego przemawia, zresztą Anarky swego czasu o swojej byłej żonie i jej rodzinie też nie mówił/pisał inaczej niż - patologia... a autor tematu kiedy powiedział "A", to powinien temat pociągnąć - przynajmniej do "N"... jaki jest sens coś zacząć i naraz spierdolić??? - bo w internecie tak radzili...

Yami
Portret użytkownika Yami
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 14
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-04-13
Punkty pomocy: 623

Kolega Yami jest bardzo obiektywny, bo sam jest DDA i za drugiego kutasa i złote kredki nie chciałby być w związku z taką popierdoloną toksynką w relacjach damsko-męskich jaką jemu zdarzyło się być Smile

Yami
Portret użytkownika Yami
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 14
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-04-13
Punkty pomocy: 623

Co tu się odpierdoliło to ja nawet nie wiem.

Wszyscy tak naprawdę próbują przekazać jedno i to samo, a co kolejny kłóci się, że moja racja jest mojsza.

Postawię sprawę jasno, zanim kolejny fanatyk rzucania mięchem poczuje kurczaka w powietrzu i rzuci:

"Macias pisał że jest ogarnieta i o niego sie stara , Yami zaoponowal to argumentem , ze dzieci z dda nigdy sie nie zmieniają"

Albo coś innego, co szło w stronę Anarky'ego albo innego użytkownika portalu, ale szkoda czasu na grzebanie w postach.

Możesz mieć zajebistą laskę DDA. Możesz mieć też chujową. Możesz mieć średnią. Możesz mieć kurwa nijaką. Alkoholizm w rodzinie o niczym nie przesądza. Wszystko zależy, co z tym fantem zrobisz. Zależy od psychiki, zależy od determinacji. Każda jednostka jest inna i każda poradzi sobie w inny sposób. Możesz mieć sparaliżowane nogi, a zostać mistrzem w wyciskaniu na płaskiej. Możesz też zadać sobie samobója, bo bezwładność w nogach będzie zbyt dużym problemem dla psychiki. Możesz urodzić się karłem i zagrać Tyriona Lannistera, a możesz też całe życie przeżyć w kompleksie, zamykając się w domu, tyjąc i płacząc. Jesteśmy, psia mać rasą ludzką. Spektrum możliwości, nieograniczone pole do popisu, miliony dziedzin, w których można odnieść sukces. Ludzie czynią dzisiaj to, co trzydzieści lat temu było niemożliwe.

I wracając do tego, jakobym był tym złym i zarzucił, że DDA się nie zmieniają, zawsze zostają psychopatami, którzy ranią i w ogóle powinno się do nich strzelać. Odwołuję do swojego pierwszego posta, w którym NA SAMYM WSTĘPIE zgodziłem się z Anarky'm, że SILNĄ WOLĄ i PRACĄ NAD SAMYM SOBĄ MOŻNA stać się normalnym człowiekiem. To było pierwsze zdanie wypowiedzi. Ale, ażeby być szczerym z autorem tematu, postawiłem sprawę jasno - nie każdemu się to udaje! Starałem się zarysować sedno problemu, tego, przez co przeszła. Jaki ma na sobie bagaż i jak to może wpłynąć na relację. I że to nie jest pozytywne doświadczenie i wiele osób na resztę życia pozostaje zmienionymi. Bo ludzie zamiatają sprawę pod dywan. NIE WIDZĄ NAWET, ŻE MA TO NA NICH DESTRUKTYWNY WPŁYW. To jest problem. Jak można walczyć z problemem, nie wiedząc o problemie? Byli tacy, co się przez swoje odchyły zabili, nie wiedząc nawet, że powodem był alkohol i pranie mózgu w domu.

Czy to w DDA, czy to nie w DDA, są kurwy, dziwki, przygodne laski, są też lojalne kobiety, które nigdy cię nie zdradzą; kobiety z zasadami.

I zwróciłem uwagę na to, że z pakując się w długotrwałą relację z DDA trzeba po prostu uważać. Taka kobieta może Cię skrzywdzić, nawet, jeśli cię kocha i planuje z tobą resztę życia. Ona musi nad sobą pracować, razem musicie nad nią pracować. Bycia toksyną się nie wybiera. Toksyną czyni cię bagaż doświadczeń. I tylko siła determinacji może to zmienić. A alkohol w domu to niestety świetny grunt na toksynę, nawet jeśli ma wyjść po czasie.

@MPK

"tak wogóle Yami pisał całe scenariusze wyjęte z huja i oparte wyłacznie na psychologi nieszkolonych psychologów którzy najczesciej są z dobrych rodzin i huj wiedzą o pijaństwie ."

A Kopernik pisał pracę wyjętą z chuja i opartą wyłącznie na patrzeniu w niebo, a przecież nie był na słońcu i chuja o nim wie. Nie kręć się pod nogami, jeśli nie masz nic sensownego do powiedzenia.

Tyle w temacie.

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

zryłeś mi beret tym wpisem Smile

Jeżeli masz pytania - pisz PW

macias006
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-10-26
Punkty pomocy: 48

Panowie dziekuje za liczny odzew. Poukładałem to sobie wszystko w głowie i wiem ,ze chce to ciagnac dalej.

Yami pisze o bardzo skrajnych przypadkach, po zachowaniu mojej dziewczyny wiem ,ze aż tak zle nie jest. Znamy sie od lipca i nie sądze ,aby przez te kilka miesiecy znajomosci byłaby ,az tak dobrą aktorką.

Dziewczyna ma silny charakter, jest zaradna i inteligenta, ma dobrze wyksztalcone umiejetnosci interpersonalne. Studiuje z powodzenie ciezki kierunek. Zyje z alimentow od ojca i wysokiego stypendium socjalnego. Do ojca odnosi sie z szacunkiem , widuje sie raz na kilka miesiecy,dzwoni mowi ze go kocha. Matke probuje wycignac z bagna, nie chce od niej alimentów, probuje zalatwic z jej ciotka terapie. Rozmawia z nia przez telefon , bez wyzwisk , lecz slychac w glosie niechec i zal.

Co do DDA, widze ,ze dziewczyna ma zanizone poczucie wlasnej wartosci, co nie przeklada sie jednak na jakies złe zachowanie. Nie uwaza sie za piekna i nie zadziera nosa. Drugą sprawą jest to,ze ma silna presje na związek. Boi sie samotnosci, szuka akceptacji. Raz powiedziala ze jak nie znajdzie kogos do 40 to sie chyba zabije (w zarcie). Mowi mi,ze boi sie odrzucenia i ze ja zranie. Chce ,zebym widzial w niej cos wiecej niz tylko cialo.

Na poczatku mnie wystraszyła swoją "nachalnoscią" i potrzeba akceptacji, bliznami na rekach (pociela sie raz zyletka na zlosc matce w wieku 13lat),ale mysle zeby dac temu czas. Zachowam dystans i bede ja obserwowal, a nóż sie okaze fajna dziewczyna na dluzej.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

macias006
Poukładałem to sobie wszystko w głowie i wiem ,ze chce to ciagnac dalej.

Ulrich II
zaciemnić obraz to mu może co najwyżej obraz jej cycków, co chyba już się stało

zawsze mnie zastanawia po co ludzie zakładają temat i oczekują odpowiedzi jak wybierają tylko te które najbardziej im pasują ...

bliznami na rekach (pociela sie raz zyletka na zlosc matce
Raz powiedziala ze jak nie znajdzie kogos do 40 to sie chyba zabije

cóż, na pewno nuda ci nie grozi, powodzonka bro Wink

they hate us cause they ain't us

macias006
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-10-26
Punkty pomocy: 48

Urlich, po to założyłem ten temat,aby poznac inny punkt widzenia użytkowników niż moj i wybrac wszystkie argumenty za i przeciw,które pasuja do mojej dziewczyny, wy jej nie znacie i nie sugeruje sie tymi argumentami,które wiem, ze są bez sensu, a te o których wspomnieliscie ,ze moga wyniknąc po jakims czasie traktuje jako przestroge.

misiura
Portret użytkownika misiura
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2011-01-16
Punkty pomocy: 227

Ja wytrzymałem pół roku. Początkowo miłość życia (zajebista sprawa), a przy końcu (wychodzi brak potrzebnych silnych emocji) to koszmar emocjonalny. Ale bardzo się cieszę, że mogłem to przeżyć bo bardzo dużo mnie to nauczyło (działa jak szczepionka).

"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"