witajcie, mam typowy problem z swoja dziewczyna, zanim usuniecie moj post pozwolcie innym sie wypowiedziec bo ja przestaje powoli myslec , mam nadzieje ze ogarniecie mnie w w ten sposob.
jestem z dziewczyna ponad rok ja 25 ona 29 zawsze było wszystko ok ale ostatnio było kilka spiec miedzy innymi jedna z nich to taka ze pojechalismy ze znajomymi do czech i tam zapalilem z kolega lolka po chwili poszlismy wszyscy ( ja z dziewczyna i taka przyszła para)
Śmierdzi to wszystko i to intensywnie. Chyba dziewczyna ci za bardzo wchodzi na głowę. Jeśli ewidentnie wiesz, że nie zrobiłeś nic złego, a ona wyjeżdża z czymś takim...też się kiedyś zaręczyłem bo dziewczyna naciskała i wiesz co?? To był duży błąd, oddawała mi później pierścionek kilka razy aż się wkurwiłem i powiedziałem basta-więcej go nie dostała. Juz z nią nie jestem. Jeśli teraz tak jest u was to nie chce wiedzieć co będzie gdy jej się oświadczysz. Co do sexu to nie wiem jak jest między wami, ale powinieneś inicjatywę wykazywać, chyba że ci się będzie opierać-to już zmieniasz taktykę. Najlepiej przeleć ją teraz porządnie na zgodę.
zawsze oboje chwilismy sie kochac a teraz jak ona mi odmawia w paitek w sobote to w nasteopny week juz sie nie prosze bo mi sie po prostu nie chce prosic , mozliwe ze to wina krazka hormonalnego ale to tylko jej alibi ;/ czyli kupie ten pierscionek bo zamowiony ale moze dam go jak bedzie np z 3 miesiace w chuj dobrze mam racje ?
ile mam jej dac czasu na ogarniecie głowicy ?? do soboty chyba styknie a potem jak cos to jade i powiem ze mam dosc tego i odchodze ?? niech sobie popierdala za mna ?? doradzice w tej kwestii
Na szybko Ci napiszę rzecz istotną dla Twojej kieszeni. Przez najbliższe pół roku daj sobie spokój z pierścionkiem
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
zaręczyny ?
jakie zaręczyny skoro nie potraficie się normalnie porozumieć, myślę że oboje jeszcze nie dorośliście do związku a gdzie tu do małżeństwa, z tą różnicą że ty masz jeszcze szansę (25 lat) a ona to nie wiem...
na twoim miejscu przemyślałbym to poważnie, SAM pomyślał czego TY chcesz, a nie na zasadzie "dam jej pierścionek to będzie super" bo nie będzie
czytałem twoje wcześniejsze tematy i te twoje
zawsze było wszystko ok
traktuję jako żart
they hate us cause they ain't us
Bo. Było ok ostatnio tylko coś jest nie tak ale to chyba moja wina bo ostatnio przestałem pić i kupiłem jej dwa razy roze bo męczyła obok kwiaciarki . Ale faktycznie poczekam z piersciakiem co najmniej do walentynek. Teraz jest spalony temat.
Sylwester miał być w tym samym gronie w zakopanym ale zadeklarowałem ze to nasze ostatnie wyjście więc zakopany przeskreślić ?
Coś bym doradził, ale za tę mordęgę w czytaniu Twoich postów tego nie zrobię.
A jak je poprawie ?
Najbardziej denerwuje ta niedbałość, trzeba też pomyśleć o tym że ktoś to będzie później czytał.
Niepotrzebnie wciągnąłeś w kłótnie tą parę, zdradzając o co poszło, a poszło o coś czego tym bardziej nie wypadało wyjawiać. Postawiłeś swoją dziewczynę w niezręcznej sytuacji, robiąc z niej idiotkę. Tak się nie rozwiązuje spraw. Teraz wyjazdy z tą parą mogą być trochę niezręczne i sam musisz wyczuć czy to ma sens. Inna sprawa, że niepotrzebnie pod wpływem emocji wykluczyłeś na zawsze jakiekolwiek tego typu wypady z tą parą. Nigdy nie mów nigdy.
Weź na razie myśli o pierścionku wybij sobie z głowy. Po co tracić hajs?Jak się oświadczać to raz a porządnie, nie dla świętego spokoju czy pod wpływem gadki dziewczyny. Czuć w powietrzu, że na to jest dla Ciebie jeszcze za wcześnie.
Brakuje jej w Tobie zdecydowania, takiego panowania nad losem. Co między innymi komunikuje Ci pytając, dlaczego nie weźmiesz jej siłą? Co nie znaczy też, że musi Ci się ciągle chcieć...
Na resztę spraw doradzał nie będę, bo to są sprawy, które należałoby rozwiązać rozmową, rozmową nad którą musisz popracować.
Czyli mam teraz robić ?
Może jechać niespodziewanie ? Jeszcze nigdy tak nie zrobilem może takie emocje coś pomogą. ?
Jedź. Nie musisz czekać na jej ruch, bo oboje zwaliliście. Pokaż mądrość i Ty się do tego zabierz. Porozmawiaj z nią spokojnie, powiedz co Ci się nie podoba i co chciałbyś ulepszyć, po czym niespokojnie ją przeleć.
Szczerze, to laska już Cię dawno spisała na straty i teraz chce zerwać.
Czy da się to obronić - nie wiem, ale na pewno nie warto skoro robi takie akcje.
Na początku swojej drogi z kobietami miałem podobną sytuację, aż doszło do tego, że sam ją wyrzuciłem (i to było najlepsze co mogłem zrobić)
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Sprawdź ją, złap za jej telefon, przy niej, zobacz jak zareaguje, zaloguj się na jej konto facebooka czy innego gówna w którym ma możliwość utrzymywania kontaktu z potencjalnym "znajomym"( ja wiem,że nie powinniśmy tego robić ,gdy nie mamy podejrzeń) ale ja bym miał, być może ta cała otoczka ze "sztuczną zazdrością" to tylko pretekst,żeby zerwać i iść do innego faceta i mieć czyste sumienie,że po prostu "nie pasowaliście " do siebie a nie,że chciała innego.