Cześć,
przedewszystkim - ogromne dzieki dla was wszystkich, pomogliscie mi przezwyciezyc cholernie ciezke chwile w moim zyciu(poprzedni temat, teraz wstydzę się, że moglem tak pomyslic). Dla tych ludzi, ktory maja podobny problem - mam jedna jedyna rade. Odciniajcie toksyczne relacje ktore niszcza was psychicznie za wszelka cene, bol bedzie chwilowy, a w zasadzie strach. Chobyscie nie wiem jak bardzo sie bali, zrobcie wszystko aby skonczyc takie relacje(wiem, ze takich osob jest bardzo duzo). Ja skonczylem dzieki wam, pamietam jak w tamta noc pisalem poprzedni post, zastraszony, przestraszony co to bedzie. Mi pomogli rodzice, warto było. Uwierzcie mi. Rozgladajcie sie, dookola macie od groma osob ktore chca wam pomoc.
Ja przeprowadzilem sie do nowego miasta(studia w Warszawie:)), od polowy stycznia nie mam zadnego problemu i mialem swiety spokoj ktorego tak chcialem. stalem sie szczesliwym czlowiekiem. Dla tych ktorzy maja podoba sytuacje, wierze w was.
Mam dwa pytania, moze dosc proste. Mimo wszystko pozostałosci jakies lekkie po tamtych czasach zostaly, a chodzi mianowicie o pewnosc siebie. Głownie wzgledem kobiet. Ciągle, cos mnie blokuje, moze to pozostalosci po tamtych czasach staram sie to przezwyciezyc na wszystkie mozliwe strony, jednak ciagle cos. Głownym moim excusem jest 'dziewczyna nie potraktuje mnie powaznie'. Staram sie, rozmawiam, juz dluzszy czas nawet o bzdetach, ale ciagle mam wrazenie ze nie traktuje sie mnie tak powaznie. Moim osobistym problemem, ktorym sobie to tłumacze jest to, ze mam dosc mloda twarz jak na prawie 20lat, praktycznie zadnego zarostu. Czy to wogole jest jakikolwiek powod do zmartwien?
nie uwazam siebie za brzykiego, wygladam jak wiekszosc, a to dobra pozycja wyjsciowa.
Przepraszam, za tak emocjonalny post(ktory byc moze powinien znalezc sie na blogu). Ja caly czas pracuje nad soba, staram sie. Chcialem jeszcze raz wam wszystkim podziekowac, tym ktorzy wtedy mi odpisali, tym ktorzy przeczytali. Czulem wasze wsparcie, i czasami was bede meczyl o takie bzdury jak na gorze 
Pozdro!
To że wyglądasz na młodszego to jest super sprawa. Pomyśl, teraz chciałbyś wyglądać na starszego, a w przyszłości będziesz chciał wyglądać na młodszego. Człowiek zawsze będzie szukał dziury w całym. Jak ostatnio podszedłem na ulicy do 16-latki to powiedziała, że jestem dla niej za stary, a mam tylko 20 lat.
. Wyglądam na starszego przez zarost i wcale jakoś mi to nie pomaga w podrywie, a nawet tak jak w tym przypadku przeszkadza. Chociaż mam to w dupie, czy się komuś będzie to podobało, czy nie. 
...ze mam dosc mloda
twarz jak na prawie 20lat,
praktycznie zadnego zarostu. Czy to
wogole jest jakikolwiek...
Jesli nie wygladasz jak gość z 1klasy gimnazjum tzn. że masz kolejny bzdet, który musisz usunąć ze swojej głowy im wcześniej tym lepiej. A po 2 choćby i to była prawda (choć nie jest) to co ci da rozmyslanie o tym? Doda ci zarostu czy sprawi że twoje rysy twarzy stanął sie dojrzalsze? Zaakceptuj siebie takim jakim jesteś, bez tego nigdy nie staniesz sie pewnym siebie facetem. Jesli chcesz poprawić coś w swoim wyglądzie to popraw te rzeczy na które możesz mieć wpływ (siłownia, fryzura itp.)
a ja mam nieco ponad 20
a uśmiechają się do mnie w sklepie laski po 30 z dzieciakami
hahaha
Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...
26 października skończę 22 lata ,a dziewczyna mi mówi że wyglądam na 17-18
także mnie to cieszy bo mogę sobie 4fun zagadać młodszą(nadal pytają mnie o dowód w monopolowych
) więc traktuj to jako swoją zaletę.
Głowa do góry i do przodu,z kobietami nie poddawaj się i Ci przejdzie brak pewności
Do mnie czasem dziewczyny o kilka lat młodsze mówiły per 'pan'
Zabawne to jest, można bekę pocisnąć. Ja to wykorzystuję, Ty wykorzystaj swój atut. Poza tym można ogarnąć czasem czy się dziewczęciu na starcie spodobałem, jak mi wiek zaniżała przy gadce o tym 
Nie musisz się golić? Ale masz zajebiście.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Tak jak w tej chwili mam 17 lat to zdecydowana większość dziewczyn/kobiet mierzy mnie na 20/ wzwyż co traktuje jako zaletę, dzięki czemu mogłem podchodzić z większą pewnością siebie do nieco starszych osób. I w drugą stronę - możesz bez jakichś większych wymówek w stylu - "jestem za stary" podchodzić do licealistek - w stosunku do starszych działaj poprostu charakterem :>