Cześć,
postanowiłem napisać to w pytaniach dla początkujących, bo mimo, że już siedzę w uwodzeniu od dłuższego czasu, to pierwszy raz miałem taką sytuację i proszę jeżeli macie jakieś pomysły to piszcie, bo jestem ciekaw.
Poznałem dziewczynę na Tinderze, poźniej nasz kontakt przeszedł na FB. Musiało to być tak, gdyż wtedy znajdowaliśmy się w innych państwach. Tak więc pisaliśmy ze Sobą cały czas, rozmawialiśmy o pierdołach itp. - oczywiście nie pitoliłem jak przyjaciółka.
Po jej powrocie do kraju, spotkaliśmy się - ona przyjechała do mnie z innego miasta (na 3h, gdyż musiała wracać tego samego dnia do domu - 150km i praca), lecz była trochę speszona, więc spotkaliśmy się na neutralnym gruncie. Spacer, dużo śmiechu, później pizza w lokalu no i woda - gdyż była samochodem 
Tak jak napisałem, dużo śmiechu i rozmowy, nie było ciszy, na do widzenia - przytulenie i delikatny buziak w usteczka.
Od tego czasu, przestała się odzywać, a co najbardziej dziecinne jest to, że zablokowała wszystkie swoje albumy i dostępność na FB dla mnie. No żenada i dziecinada jakich mało. Pisałem raz, co się jej dzieje, bez obrzucania gównem i bez płaczu, dlaczego się nie odzywa, ale cisza.
Błąd, który zauważyłem, ale jakoś nie pomyślałem, gdyż myślałem, że znam już ta dziewczynę (dużo pisaliśmy, gdy ona była za granicą) - nie wziąłem do niej numeru, ona znalazła mój nr gdzieś w CV dostępnym na goldenline, czy coś i powiedziała, bym zrobił to samo jeżeli jestem również dobry jak ona - to było takie droczenie/rywalizacja między nami jak i banał
Ja miałem zrobić to samo, ale ogólnie nie chciało mi się, więc poszedłem spać.
Ogólnie dziewczyna bardzo mądra, śmiem twierdzić, że od 3 lat takiej nie spotkałem, a bardzo cenie w kobietach inteligencję, dlatego bardzo mi się ona podobała, oczywiście skorupa także niczego sobie, więc prosiłbym o ewentualne rady, albo informacje - wiem, że 'inne też mają', ale mówię - od 3 lat takiej nie spotkałem.
Także wyczuwałem, że niezbyt często widywała się z facetami - stresowała się, nie potrafiła się zachować, tak jak większość, z którymi się spotykałem.
Teraz jedynym moim racjonalnym podejściem jest się nie odzywać...
Prosiłbym o jakiś feedback.
Pozdro

Ja bym jej nic już nie pisał.
Nie odpisuje to po kiego grzybka się narzucać?
OK, już rozumiem. Dzięki za weryfikacje
Po prostu lubię być taki zajebi**y
Nie chodzi o jej desperacje - wracała przez moje miasto. Mowię - poznaje inne dziewczyny, ale ona mi się najbardziej spodobała - proste
No ale fakt - tak jak pisali koledzy wyżej - zjebałem, nie ma co drążyć tematu.
Po prostu lubię być taki zajebi**y
Normalna sprawa. Po przeniesieniu znajomości z internetu na real 90% szybko się kończy. Po prostu te relacje nie wytrzymują procesu weryfikacji. Ważne jest więc, aby takie znajomości rozwijać na żywo, nie przez neta. Jak dorwiesz fajną pannę na necie to OD RAZU wyciągasz ją na real i tam rozwijasz. Im dłużej przez internet tym większe ryzyko zjebania.