Siemano. Spotykałem się kiedyś z dziewczyną która miała faceta przez 3 lata. Mimo, że ciągle na niego narzekała, nie odeszła od niego, więc dałem sobie spokój. Jednak ciągle było coś między nami. Widziałem to na przypadkowych spotkaniach (jesteśmy z tego samego osiedla). Na początku tego roku zerwała z nim zaręczyny (które niby przyjęła choć nie chciała) i wyrzuciła go ze swojego mieszkania. Ale utrzymywali dalej kontakt. Nie wiem po co, mówiła, że jest do niego przyzwyczajona. Ja odnowiłem znajomość z nią 2 miesiące temu. Od razu między nami coś się pojawiło ale musiała wyjechać na 3 tygodnie za granicę. Wtedy zerwała kontakt z byłym i całą uwagę skupiła na mnie. Jak wróciła to zaczęliśmy być razem. Przez kolejny miesiąc zero kontaktu z byłym. Jednak w zeszłą niedzielę napisała mu życzenia urodzinowe, a ten zaprosił ją na kawę. Niestety poszła. Teraz mi powiedziała, że płakała jak go zobaczyła i bo coś do niej wróciło. Mówi też, że nie wie co teraz. Że chciałaby być ze mną ale nie wie co ma zrobić skoro znowu o nim myśli. Chcieliśmy zrobić sobie przerwę, ale po dwóch dniach napisała, że chce się spotkać.
Wczoraj się spotkaliśmy, chcieliśmy pogadać ale zaczeliśmy się przytulać i całować, a potem zachowywaliśmy się jak w normalnym związku. Nie wiem co teraz robić. Dać jej czas, czy co?
Z góry dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam
Laska generalnie chyba sama nie czego chce, nie zdziwilbym sie jakby ten jej były ją tam przelizał na tej kawce i wjechał jej na sentymenty
Olałbym ta sprawę raczej bo mozesz sie wykonczyć psychicznie, a w dodatku predzej czy pozniej zaczną się kłotnie z zazdrosci..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Coś masz szczęście do tych "zajętych w związkach 3-letnich" http://www.podrywaj.org/dziewczy...
"Niestety poszła. Teraz mi powiedziała, że płakała jak go zobaczyła i bo coś do niej wróciło. Mówi też, że nie wie co teraz."
Tutaj dała już wystarczająco ciała i pokazała Ci gdzie Cię ma. Swego czasu spędziłem przyjemne dwa miesiące, a w trzecim wróciła do swojego byłego, który zerwał z nią... 1,5 roku wcześniej! I przez te 1,5 roku myślała nad tym jak to rozegrać, gdy były będzie już w Polsce. Przyleciał tutaj wprost z zagranicy (mimo że mieszka w innym mieście) i pozamiatane
Ja bym urwał kontakt z informacją, że najpierw ma się ogarnąć, a jeśli masz prawdziwe jaja to zakończył definitywnie. Nie ma co sobie szarpać nerwów.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Podzielam zdanie chłopaków - jesteś tylko kołem ratunkowym, alternatywą, gdyby jej z byłym nie wypaliło. Albo z kimś jeszcze lepszym.
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Wczoraj się spotkaliśmy, chcieliśmy pogadać ale zaczeliśmy się przytulać i całować
Taaa, samiec. Zamiast ją sprowadzić do pionu patrząc na nią gromami z oczu to kita do góry i jest fajowo. Jak Wy chcecie panny utrzymać, kiedy w momencie gdy musi dostać zajebistego nega dostajecie buziaczka, łapka idzie po udzie i już jest klawo. rrrr!
Plaster to jednak bardzo pożyteczna rzecz - kiedy trzeba pomoże, zabezpieczy rane, zmiejszy ból, da ukojenie. Nie wiem jak Was ale mnie zawsze wkurza gdy owy plaster się odkleja przedwcześnie. Trzeba go wtedy cały czas poprawiać, przyklejac na siłe itd.. tu jest inaczej. Plaster leży fest. Brawo.
Poszła z nim "na kawę", a później wróciła do Ciebie? Całowaliście się po tym? Pomyśl, że w międzyczasie miała jego kutasa w ustach. Pewnie się bzykali, a Ty po nim. I co? dalej chcesz z nią być?
A moim zdaniem dziewczyna się nie wyleczyła po byłym.
Chciałem pomóc, przeczytać itd
ale patrz nick i rangę a tu:
"a co to znaczy "zadzwoń"?" który z moderatorów nadaję te rangi hahahaha, chylę czoła przed nim.
Sory ale nie jestem w stanie pomóc przez tą rangę , wybiła mnie kompletnie
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
Mi by było szkoda czasu, panna jest niepewna. Zaangażujesz się a jej się odwidzi i wróci do byłego. I będzie płacz i zgrzytanie zębami.
Zgadzam się. Życzenia, spotkanie, płacze, "ona nie wie"; urabianie Cię KC zamiast rozmowy, na którą czekałeś. Nie filtruj docierających sygnałów wybierając wyłącznie te korzystne dla Ciebie. Kurczę, na kartce sobie rozpisz wszystkie jej zachowania, które Cię denerwują, jej ignorowanie, granie na dwa fronty i przestudiuj tę listę. Nie ważne jest to co mówi, a to co robi! 99% lasek będzie z jamą ustną pełną nasienia kolegi nadal grało (*miłą, kochającą, zagubioną, zajętą - *wybierz co chcesz), aż nacisną przycisk przy klozecie.
Po jaką cholerę spotkała się z byłym? Przecież nie po to by pograć w bierki. To spotkanie miało CEL. Tak jak dziesiątki użytkowników z tej strony udają, że nie chcą wracać do byłej. Ona już zrobiła pierwszy krok. Teraz pozamiatane - możesz co najwyżej czekać na wyrok. Dobrze się z tym czujesz?
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."