Witam,
Mam pewien problem. A mianowicie, w poniedziałek spotkałem się ze swoją dziewczyną (lub eks teraz), w pewnym momencie zaczęła mnie najeżdzać, że patrzyłem na inne (tak naprawdę tylko słuchałem ich rozmowy kolejce). W zasadzie nie wiedziałem o co jej chodzi, bo to przecież nic takiego. Dodam, że jeszcze przed tym odtrącała moje przytulanie, pocałunek itp, więc z tego powodu chciałem jej dać to co ona mi, więc na pożegnanie powiedziałem jej tylko cześć (musi jechać kilka km do siebie).
I od tej pory nie odzywa się do mnie, nie odpisuje, nie odbiera.
Gdy wreszcie doszło do kontaktu powiedziała, że nie wie czy mi ufa (!) I że pewnie ciągle ją kłamie tak jak w sytuacji, że mi się te dziewczyny nie podobały. Co jak co, ale wkurwilem się, bo oba uczuć w zasadzie nie daje w związku a wymaga nie wiadomo co, więc powiedziałem, że to koniec. Kazała mi ochłonąć i zastanowić się co mówię, i tu padł mój błąd, bo powiedziałem po chwili, że nie chcę zrywać.
Jednak ona znowu nie odbiera, nie odpisuje, z drugiej strony nie zmienia statusu na fb ani nie usuwa zdjęć.
Napisałem tylko jedna wiadomość (skoro nie odbiera ani nie chce się spotkać) "a więc masz zamiar ciągle milczeć?" I od tamtej pory nic nie robię.
Co dalej robić? Uderzać nie mam już zamiaru, ale teraz nawet nie wiem czy jestem w związku czy mogę bez wyrzutów sumienia zając się czymś innym.
Dzięki za odpowiedź
Nie odzywaj sie, milcz nic zlego nie zrobiles i nie wiem po co sie tlumaczysz i nadskakujesz?
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
glupi powód do zerwania, czekala tylko na to... nie badzn naiwny, ze taka pierdoła mogla to rozwalić
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Przycisk "next" wcisnęła już parenaście dni wcześniej i tylko czekała na odpowiedni moment. Nie doczekała się, więc wymyśliła chujową wymówkę, w którą ty, jako typowy facet, uwierzyłeś.
Bierz się za siebie, chyba że znowu chcesz być tak zrobiony w chuja przez następną.
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Albo ma kogos na boku albo po prostu polozyla na Tobie wała i czekala na taki moment, zeby bylo na Ciebie, a nie na nią (no i chyba podzialalo skoro zaczynasz wariowac pisac i dzwonic). Olej, przeczekaj, jak sama sie nie odezwie to znaczy ze nie warto sie nad nia dluzej rozczulac. Najgorsze co mozesz zrobić to wlasnie szukac kontaktu.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Miałem to samo kolego a uwierz mi ze trochę z babami przeżyłem. Teraz kierują Tobą emocje i nasze argumenty mogą nie trafiać do Ciebie. Szczerze muszę powiedzieć żebyś kładł lage na nią i nic już tutaj nie zrobisz choćbyś się zesrał! Odpuśc. Ona ma cię w dupie. To był tylko jej głupi pretekst. Lasek na prawdę nie ogarniesz. Po czasie przejdzie Ci. Pozdro Sakuś.
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Panna ewidentnie szuka powodu by skonczyc zwiazek, ale robi to tak perfidnie, bys to Ty suma sumarum najbardziej cierpial po zerwaniu i wyszedl na mega needy guy'a (czytaj kretyna i naiwniaka). Na Twoim miejscu juz bym dawno dal sobie z nia spokoj. Szukaj nastepnej!! Na tym swiecie jest wiele wartosciowszych kobiet!!
z zachowania piętnastolatka (zgaduję że młodsza ?)
twój błąd to jak mówisz że zrywasz to zrywasz, a tak to zachowujesz sie podobnie do niej, nie wiesz czego chcesz a ona już to odbije przeciw tobie
podejrzewam że pogadała z koleżankami, one rzuciły "on to cham i burak, weź sie nie odzywaj" i tak to poleciało rodem z telenoweli brazylijskiej
z jednej strony można sie próbować dogadać z drugiej, czy warto skoro nie możecie przy takich pierdołach dojść do porozumienia ?
they hate us cause they ain't us
Ma 20 lat.
Czyli "trzyma" by nie być sama a jednocześnie już kogoś szuka.
Raczej nie ma nikogo, gdyż ciągle ma wspólne zdjęcie jako profilowe i status w związku ze mną, a chcieć czy nie, to trochę utrudnia znalezienie kogoś.
Nie pozostaje mi nic innego jak dać sobie spokój i ją olać, sama się odezwie albo nie.
Wnioskujesz, że nikogo nie ma bo ma wspólne zdjęcie jako profilowe i status związku ustawiony? To ty chyba jeszcze mało wiesz.
---------------------------------------------------------------
Morning of awkwardness is far better than a night of loneliness.
Wieczorem napisała "co robię". Nie zareagowałem. Po dwóch godzinach dostałem wiadomość "Nie miej do mnie pretensji, ze sie nie odzywam, bo sam nie odzywasz sie i nie odpisujesz mi....
Dobranoc"
Nie odpisałem.
Co mam dalej robić?
po co pytasz? skoro i tak wiadomo , ze nie posluchasz i zrobisz po swojemu.
Nic