Cześć.
Jest taka sprawa która mnie zawsze męczy a mianowicie to, że jak z kimś gadam z dalszym kolegą/koleżanką to zawsze potem kminie, czy ja dobrze wypadłem? Nie byłem mułem?
A mogłem powiedzieć, to albo to...
I zawsze się zastanawiam, co mogłem powiedzieć więcej/lepiej i jak.
Mam z tym problem.
I jeszcze drugi problem, nie wiem z kimś dalszym o czym gadać bo nie znam go dobrze nie mam wspólnych tematów/ znajomych.
Jak sobie radzić z problemem nr1 i nr2?
Też z tym walczę czasami, ale to pewno wynika z tego, że nie jesteś pewny swoich słów, tylko mówisz to co ktoś chce usłyszeć a nie to co Ty chcesz powiedzieć "od siebie".
Chyba za bardzo się przejmujesz czyjąś opinią o sobie co ?
Jak to nie masz tematów? Jest wiele tematów do rozmowy: polityka, sport itd. a nuż wyniknie z tego ciekawa rozmowa.
Życie jest zbyt krótkie aby się przejmować takimi głupotami
they hate us cause they ain't us
To źle. A bo Cię interesuje kto cos o tobie pomyśli? Czy to takie ważne? Nie myśl o tym bo daleko nie zajdziesz. Tez tak miałem. Ale stwierdziłem ze mam w dupie zeby się komuś przypodobać i czy dobrze wypadlem. Jeśli ktoś Cię zaakceptuje takim jakim jesteś to ok. Nie kmin tylko się rozwijaj.
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Moje ulubione ćwiczenie na Twój problem. Zaczynasz mówić przez 5-10 minut sam w pokoju do siebie lub po prostu do lustra o czymkolwiek. Np, że ściana jest czerwona i tak dalej. Co to daje? Będziesz potrafił ciągnąć rozmowę w nieskończoność i przeskakiwać płynnie z tematu na temat. Czytaj książki, ucz się, przebywaj z ludźmi
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Miałem dzisiaj to samo. Tylko, że ja byłem na rozmowie o pracę
Zawsze można coś lepiej/inaczej. Ja miałem rozkminę, bo mam w tym interes żeby mieć pracę. Natomiast żeby rozkminiać takie luźne gadki? Bez sensu. Chociaż czasem się palnie jakieś głupstwo, albo dowali trochę chamsko (po czym się orientujesz trochę później) to i tak nie ma się czym przejmować, jeśli nie miałeś złych intencji. No chyba, że cały czas tak będziesz nadawał. Badź co bądź wyluzuj
Poza tym jak nie wiesz o czym porozmawiać to nie mów nic, delektuj się ciszą, albo się pożegnaj jeśli się spotkaliście na mieście i tyle.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Znajdz sobie jak najwiecej zajec - przede wszystkim praca. Jesli wciaz nie masz dobrych ofert to zatrudnij sie gdziekolwiek na przeczekanie, a podczas tego szukaj dalej. Dodatkowo jakies zainteresowanie/hobby czyli cos co by Cie pochlonelo. Znajdz w necie rozpisany trening i zacznij biegac - zobaczysz jak zarabiscie bieganie odswieza umysl i Twoje mysli. Ba! wiele nowych pomyslow moze Ci wpasc do glowy podczas biegania. Plus rozwoj osobisty. W internecie masz mnostwo materialow/blogow. Czytaj, segreguj, notuj, wprowadzaj w zycie. To lepsze niz takie rozkminianie nad soba. Do dziela stary!
Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz również masz rację.