Witam,Panowie jakiś czas temu pytałem Was w imieniu kolegi o jego dziewczynę,która pisała z dawnym kolegą.Kolega ją podpuścił i dziewczyna sama się przyznała,nawet mu sama pokazała tą rozmowę i faktycznie nie było to nic złego.Radziłem mu żeby i tak z nią zerwał,bo będzie się męczył jak ja ostatnio się męczyłem w związku aż w końcu sobie dałem spokój.On jednak nie chce,mówi,że mu zależy na niej itp.Tylko,że znów ma problem,a tutaj znów nie można założyć nowego konta.
Do rzeczy: Ostatnio się trochę kłócili,mało się ostatnio widzą,bo dziewczyna ma remont,potrzebuje kasy,bo mieszka sama z mamą i dużo pracuje,on też ma trochę zajęć i ten brak widzenia powoduje u nich jakieś głupie kłótnie.Kolega popełnił błąd,bo zaczął się doszukiwać,że tu ją podrywają,tu jej zarzucał,że ona sobie z nim pogrywa,że nie wiem czy jest z nim szczera.
Dziewczyna pierwsza powiedziała mu,że go kocha i się stara,ale po tym jak on jej coś wytyka to ona się wkurwia że się doszukuje bez sensu.Ziomek też się stara,na prawdę robi dużo w tym związku.Często jej pomaga sam z siebie,bo dziewczyna jest sama z mamą i nie wszystko ogarnia z racji tego,że jest tylko kobietką.
Ostatnio doszło aż do takiej spiny,że kolega sobie przypomniał coś o czym ona mu opowiadała kiedyś,jakie prowadziła życie.On się to doczepił,mimo,że to było przed tym jak byli razem.Ona mu to wszystko wytłumaczyła,ale ten popełnił błąd,bo zaczął się trochę użalać nad sobą w rozmowie z nią,że on ją kocha a ona nie traktuje tego poważnie,że go to boli bo mu zależy,że się źle czuje przez to wszystko i nie chce jej stracić.
Teraz pytanie do Was
Czy może to jeszcze odbudować ? Dodam,że to jednorazowa akcja i w tym związku to dziewczyna pierwsza wyznała mu uczucia,dziewczyna chciała z nim wyjechać za granicę do pracy,poświęciła dla niego trochę w tym związku,więc wydaje mi się,że jej zależy mocno na tym,znam ją też trochę,słyszę jak mi kumpel opowiada o tym.Pytanie czy to że sie chłopak załamał to coś złego czy nie ? Teoretycznie nie powinno się takich rzeczy robić,ale oni są razem jakoś 3 miesiące i to dziewczyna zaczęła od siebie wkładać dużo,dziewczyna chciała związku z nim,a chłopak się ptm zakochał w niej 
Troche chaotycznie to opisałeś no ale to chlopak ma problemy sam ze soba i niech nad tym popracuje. Nie ma znaczenia kto zaczynał duzo od siebie wkladac kto chciał zwiazku itd bo wazne co jest teraz, a z tego co udalo mi sie wywnioskowac z twojej wypowiedzi to akcje tego chlopaka lecą na leb na szyje. Niech sie zajmie sobą bo staje sie w chuj nie atrakcyjny. Polecam lekcje podstawowe przeczytac i ochłonąć.
I nadal nie widze jaki on ma problem procz tego ze jest frustratem i sie kłócą o.O
No dokładnie o to chodzi,było dobrze między nimi,ale ostatnio zaczęło mu odpierdalać,stał się bardziej zazdrosny,czepiał się jej o jakieś głupoty,wypomniał jej przeszłość i jakby pokazuje jej,że średnio jej ufa.
Pytanie właśnie czy może ten wizerunek odbudować ? Dzieje się tak u nich od jakiś 2 tygodni,mało się teraz widzą i mu odjebało dziwnie.Nie zerwali ze sobą ani nic.
Co mu doradzić ? Dałem mu link,więc to przeczyta tutaj.Ma się ogarnąć i po prostu traktować jakby nic się nie stało i dalej dawać jej pozytywne emocje czy już jest przegrany na dłuższą metę ?
EDIT;przytoczę jednego esa,którego jej napisał,ost jak się kłocili to jej napisał,że przez nią aż jeść nie może bo się tym wszystkim przejmuje,że mu zależy na niej.
Trochę takie pizdowate zachowanie,dlatego ziomek się martwi czy mimo,że jest dobrze to laska nie zapamięta sobie tego i już będzie coraz gorzej.
Przede wszystkim on musi sobie odpowiedzieć na pytanie czy chce być z tą laską, ale to tak zupełnie szczerze. Bo na moje oko to ona mu nie pasuje i to wychodzi teraz. Nie ufa jej, wkurwia go jej zachowanie, wkurwia go jej przeszłość. Wyrzucił jej to co mu nie pasuje i zaraz potem zaczął mieć mega poczucie winy i stąd to jego wielkie uczucie do niej (strach przed utratą, chęć wybielenia siebie). Jasne, że nad pewnością siebie też wypada popracować, bo to prowadzi do stanowczości i opanowania większego, a to by mu się przydało.
Wg mnie facet ma się ogarnąć, ale nie tak żeby udawać, że wszystko mu pasuje i dawać jej super hiper emocje. Po prostu musi podjąć decyzję i zastanowić się czy to na pewno kobieta dla niego.
1.Twój kumpel jest strasznie dupowaty, chorobliwie zazdrosny, sfrustrowany i po prostu niepoważny.(taka oczywista diagnoza)
2.Musi ruszyć dupe i się ogarnąć jeśli ma zamiar cokolwiek zdziałać z jakąkolwiek laską, już niekoniecznie tą. Z tą się rozstanie, pójdzie do kolejnej i będzie ten sam chuj, wielki love <33333333333
dziubaski po 3 miesiącach i strajk głodowy w ramach szantażu i martyrologii. Treść jego smsa była tak żenująca, że aż mnie zmęczyła.
3.Skoro on tak strasznie cierpi, przymiera głodem i tak zajebiście mu zależy to mógłbyś w jakiś sposób wytłumaczyć dlaczego to ty napisałeś tutaj ten post? Boli go rejestracja i poświęcenie godziny na przeczytanie podstaw? Piszesz w "jego imieniu". Jesteś jego pełnomocnikiem czy co? W tym mu nie pomożesz bo to on ma chcieć to uratować a nie ty. A jeśli jest zbyt leniwy, żeby się tutaj zalogować to chyba już wiemy jak bardzo mu zależy. Z drugiej strony jeśli już zna treści tego portalu to nie widzę powodu byś zadawał takie pytania.
Twoje pytanie wydaje się proste ale... "Czy można to odbudować?" Kij wie, z takimi pytaniami do wróżki bo wyliczyć się nie da. Jest zbyt wiele zmiennych by określić czy można coś zrobić. Dołóżmy jeszcze do tego, że nie pisze do nas sam "poszkodowany" tylko jego kumpel, który ma nieporównywalnie mniej informacji na temat ich relacji. Raczej nie powinniśmy się bawić w głuchy telefon i rozmawiać z pośrednikami.
Może można byłoby coś powiedzieć gdybyśmy pisali z twoim kumplem bo wiele można wywnioskować nawet z odpowiedzi na forum.
Wg. mnie w związkach nie ma miejsca na akty frustracji, brak zaufania, wylewanie żali, szantaż i wieczne podejrzenia. W tym związku toksyczną osobą jest twój kumpel.
By i założył konto,ale od dawna się nie da rejestrować nowych użytkowników
Sytuacja wygląda dalej tak,że ogarnął się zapomniał o tym temacie i już go nie porusza,ostatnio spali razem,mówił,że mieli dobry sex,2 razy w ciągu dnia i dalej już będzie się starał nie odpierdalać takich rzeczy.Dziewczynie(tak mi się wydaje) na nim zależy,w chuj wręcz bym powiedział.Dalej mówi,że chce z nim zamieszkać,jak ogarną się lepiej finansowo,w sensie wynając jakieś mieszkanie.Dziewczyna ma tylko matkę,w dodatku chorą i ona siedzi w domu cały czas.Kumpel jej sporo pomaga w wielu męskich sprawach,gdyż nikt inny tej dziewczynie w tym nie pomoże.Wydaje mi się,że jeśli ziomek się już ogarnie i nie będzie nic odpierdalał to będzie dobrze.Bo to dziewczyna w tym związku zaczęła wychodzić z inicjatywą bycia razem,uczuciami i mieszkaniem,przez pewniem czas kumpel podchodził na zimno do tego,ptm jednak się już wkręcił.
Wow nie miałem pojęcia, że nie można się już rejestrować, ale jaja