Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

zepsułem związek jak go naprawić?

12 posts / 0 new
Ostatni
spec_oko
Portret użytkownika spec_oko
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 1
zepsułem związek jak go naprawić?

Witam postaram się opisać mniej więcej sytuację która mi się przydarzyła i leczę na waszą pomoc.
Od 8 miesięcy jestem z kobietą która ma dziecko nie ze mną jej rodzice z początku przez długi czas mnie nie akceptowali mówili po co jej to że znów zostanie zraniona itp jakieś 2 miesiące temu w rozmowie źle się wyraziłem mówiąc że to nie jest moje dziecko tylko jej (a od dawna mówiliśmy że jest to nasze wspólne dziecko) był wkurw płacz ale powiedziała że wybacza ale tego tak łatwo nie da się zapomnieć, przez te następne wszystkie dni pokazywałem że naprawdę mi na nich zależy pokazywałem się naprawdę z dobrej strony aż parę dni temu gdy byłem u nich w domu matka mojej kobiety powiedziała że się nie ma kto się zaopiekować dzieckiem bo moja bd w pracy a ona wyjeżdża i że przyjadę się zaopiekować małą no bo przecież jest to też już moje dziecko ja usłyszawszy to uśmiechnąłem się a w środku aż we mnie buzowało by krzyknąć tak jest kurw* wreszcie mnie zaakceptowała w 100% itp po tak długim okresie czasu wreszcie mnie zaakceptowała ale uśmiechnąłem się i tyle i było wszystko ok, wróciłem do domu i wieczorem rozmawiam z moją kobietą i mówi do mnie że zawiodłem ją że nie zachowałem się jak facet że powinienem z dumą powiedzieć że tak jest to nasze dziecko a nie się tylko uśmiechnąć itp zaczęliśmy się kłócić cały czas powtarzałem jej że zaskoczyła mnie jej mamy wypowiedz i że przecież je kocham i tak dalej... ciągle teraz przez te ostatnie dni próbowałem do niej jakoś dotrzeć wczoraj się spotkaliśmy i była wymiana zdań pod koniec powiedziała mi że mam wolną rękę bym sobie odpuścił ale ja tak nie potrafię sobie je odpuścić i powiedziałem jej to ze mną zerwij i tyle ona na to że nie potrafi zerwać, może dla tego że nigdy nie zerwała i zawsze to z nią zrywali i ustaliliśmy że damy sobie czas, ona ma sobie wszystko przemyśleć itp i teraz ja mam do was pytanie co ja mam robić czy jakoś starać się do niej dotrzeć czy być neutralny dać jej czas by się zastanowiła przemyślała to wszystko i zająć się sobą swoimi pasjami hobby itp? dziś wieczorem jedziemy do naszego znajomego nie bd tam nikogo innego tylko ja moja kobieta i nasz kolega powiedzcie mi jak ja mam się zachowywać bo gdy np wczoraj próbowałem ją złapać za rękę itp to zabierała ją do siebie itp tak pewnie starzy wyjadacze mi powiedzą że zjebałem na całej lini albo że już tego nie da się odbudować że mam sobie znaleźć inną ale powiem tak, nie chce innej, chce ją... za bardzo w ten związek zainwestowałem by teraz od tak odejść wiem że bd ciężko odbudować to co było ale chce spróbować bo nie mam nic do stracenia wiec liczę na waszą pomoc że jakoś mnie nakierujecie co mam robić jak się zachować itp Wink

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

powiedz jej ze jak ma spinac się o takie pierdoły to niech sobie daruje bo chyba wiekszych problemów w zyciu nigdy nie miala, a Ty rob swoje ... skup się na dziecku, babe bym olał po takich jazdach ( mam 4 letnią córkę, a z kobieta nie jestem od czasu jej porodu poniewaz mialem BARDZO podobne jazdy, wykonczysz się na dluzsza mete ) Smile

Jeżeli masz pytania - pisz PW

spec_oko
Portret użytkownika spec_oko
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 1

dziecko nie jest moje więc jeśli jej tak powiem definitywnie bd koniec i nawet nie bd mógł skupić się na dziecku wiec odpada xd

Wilkorian
Portret użytkownika Wilkorian
Nieobecny
Woof woof
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-02-28
Punkty pomocy: 701

Przejrzałem Twoje poprzednie tematy i to, co się rzuca w oczy to: CHOLERNE ZAPOTRZEBOWANIE NA MIŁOŚĆ.
Piszesz w tytule, że "zepsułeś związek"... A co, jeśli Ci powiem, że to ona to zrobiła? Skaczesz dookoła niej, jak mucha lata wokół gówna. Zastanów się, laska robi Ci taką jazdę o taką drobnostkę, to co będzie później, gdy zaczną się prawdziwe problemy?
Laska się fochneła o nic,a Ty już chcesz wymyślać jakieś plany, chcesz być tylko z nią, zakochany jamnik. Jesteś już tu 2 lata, ale nie wyciągasz żadnych wniosków.

spec_oko
Portret użytkownika spec_oko
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 1

czyli co? olać sprawę żyć własnym torem jak chce być ze mną to bd jak nie to nara? Wink

spec_oko
Portret użytkownika spec_oko
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 1

nie nie nie źle mnie zrozumiałeś marso chce ją ale co mam zrobić czy właśnie trochę olać sprawę i jej przedzie czy to jest jej taka gra czy co mam robić Wink

Sekalek
Portret użytkownika Sekalek
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: 3-miasto

Dołączył: 2010-04-17
Punkty pomocy: 287

Danie sobie czasu nie jest dobrym pomysłem, do niczego nie prowadzi i nic nie poprawi. Jak chcesz naprawić związek, to musisz wykonać jakieś działanie - samo nic się nie naprawia.

Pokłóciliście się w sumie o taką pierdołę emocjonalną. Problem w tym, że nie umiecie się porozumieć. I wiesz jak to zrobić? Zapomnieć. Nie mówię, że zapomnieć całkowicie. Chodzi o to żeby zapomnieć na chwilę, zrobić razem coś fajnego, uspokoić emocje i dopiero wtedy ponownie wrócić do tematu, już na spokojnie.

Oczywiście lepszą opcją byłoby zlanie, ale skoro w Twoim wypadku odpada.. Laughing out loud

"panować nad sobą to najwyższa władza"

Targecik
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: '*

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 1057

Chłopie, weś się w garść. Chcesz być ojcem dla dziecka, a pytasz nas o jakieś pierdoły. Powiedz jej, że rozumiesz jej obawę, że skoro to nie jest Twoje biologiczne dziecko, to możesz go kochać mniej itp. Upewnij ją w poczuciu, że jej obawy są bezpodstawne. Najlepiej jej pokaż, że mimo jej fochòw dzieckiem się zajmujesz. Wychodź z inicjatywą w kontakowaniu się z małą, poczytaj jakieś książki dla ojców. I mam nadzieję, że nie będziesz robił tego na pokaz, tylko naprawdę Ci na dziecku zależy, bo ono nie jest jakąś kartą przetargową między dorosłymi ludźmi.

Poza tym popracuj nad pewnością siebie. Wystarczyło przytulić babkę do siebie z uśmiechem na ustach i oznajmić żeby Ci nie histeryzowała, bo przecież jesteś przy niej. Zrozum, że jeden facet już zranił ją i jej dziecko zostawiając je i ona jest wyczulona na każdą wzmiankę o tym, że to się może powtórzyć, stąd panika. Jak chcesz być ojcem i partnerem to daj jej poczucie bezpieczeństwa, a wystarczy być stabilnym emocjonalnie facetem i nie dać sobie wejść na głowę.

Jak dla mnie teraz możesz ją olać, ale dziecka nie olewaj nigdy. Wydaje mi się, że jak czynami pokażesz, że Ci na dziecku zależy to sama wydedukuje, że traktujesz je jak swoje i się skończy foch.

Tak na marginesie to dziwi mnie jak piszecie na forum o podrywaniu o problemach, w które zaangażowane są dzieci. Chyba ciężko znaleźć tu kompetentne informacje w tym zakresie, bo ojców mamy niewielu w naszym gronie Wink

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

Do ojcostwa trzeba dorosnąć, a do bycia ojczymem to w dwójnasób... i żadne czytanie książek dla ojców tego nie nadrobi... przecież panienka położyła już na ten związek lachę, tylko autor tego nie chce przyjąć do wiadomości... i w 90% jest to zasługa jej mamy/rodziny, reszta jest tylko pretekstem do zerwania... i tyle...

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Baba owinęła cię wokół palca do tego stopnia, że swoje problemy uczyniła twoimi problemami i to jeszcze w taki sposób, że czujesz się winowajcą owych problemów. Źródłem tych problemów jest samotne macierzyństwo, a nie Ty.

Tak w ogóle to gdzie jest biologiczny ojciec dziecka i co się z nim dzieje ? Kontaktuje się z dzieckiem ?

Po co brać samotną matkę z dzieckiem w nadziei, że to kobieta na resztę życia? Bez sensu zupełnie. Na romans i zebranie jakiegoś doświadczenia życiowego to tak, a na całą resztę to ona się kompletnie nie nadaje co widać gołym okiem.

Zrozum człowieku ten prosty fakt: to ona jest w czarnej dupie, a nie Ty. Do ruchania ona ZAWSZE sobie kogoś znajdzie, ale do życia ... niekoniecznie. Jak nie Ty będziesz ją ruchał to kto inny. Z tym nie ma problemów. Samotne matki są na ogół chłodne i życie z chłopem im niejako spowszedniało. Bo zaczyna się zawsze tak samo - czyli kilka randek i ruchańsko albo ruchańsko najpierw, a dopiero później randki - i kończy tak samo. Ona już ten scenariusz przerabiała i łatwiej jest jej wodzić Cię za nos i stąd ten chłód i stąd te odrzucanie ręki.

Bo wiesz na czym polega problem z samotnymi matkami ? Samotna matka z dzieckiem szuka sponsora. Tak, szuka sponsora, który kupi jej mieszkanie i uwolni ją od tych jebanych materialnych problemów wynikających z finansów na dziecko, których ona ma serdecznie dosyć. Ona nie chce się codziennie zastanawiać czy biologiczny zapłaci alimenty czy nie. Czy ona wygra kolejną rozprawę sądową czy też dostanie zjebana i te alimenty jej obniżą ... i cała reszta tego bagna. Ona chce mieć święty spokój i szuka sobie mężczyznę w którego będzie mogła się wysrać swoimi finansowymi problemami w nadziei, że chłop to ogarnie. Nie masz kasy to przegrasz w rywalizacji z jej rodzicami, którzy są jej podporą. A skoro rodzice bardziej życiowo ją ogarniają aniżeli Ty, a więc spełniasz rolę maskotki, no to jej się po prostu nudzisz jako partner (tak jak wcześniej pisałem - maskotkę do przytulania i kogoś kto ją wyrucha to sobie znajdzie). Prezentujesz coś poza byciem maskotką ? Ona podpory w tobie nie widzi (co widać po wpływie rodziców) i dlatego musisz spierdalać stamtąd. Czaisz ?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

kup sobie dużo wazeliny bo bez niej zatrzesz się włażąc w jej dupę... no kurwa masakra!!!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"