Siema. Tak na wstępie chciałbym powiedzieć, że pomimo mojego wieku chciałbym już teraz być w takim poważnym związku, lecz niestety z moich obserwacji wynika, że dziewczyny młodsze ode mnie mają jeszcze pstro w głowie. Dzieki tej stronie zdobyłem sporą wiedzę, przez co mogłem spojrzeć na mój ostatni związek z zupełnie innej perspektywy. Dostrzegłem też, że moi rówieśnicy będąc z młodszymi dziewczynami (17,18 lat) są mocno ograniczani oraz manipulowani. Powiedzcie mi, czy wszystkie nastolatki mają tak ostro najebane w głowach, że póki co nie warto się bawić w żadne związki z nimi? A drugie pytanie, kiedy te gówniary już zaczynają myśleć poważniej, gdy mają 18,20,25 ?
Nie ma takiej reguły, raz poznasz 16 latkę bardziej ogarniętą od 25latki a raz poznasz 25 latkę, która jest niczym 16 latka. Nie da się do jednego wora wszystkich wrzucić. Są wyjątki, choć prawdą jest, że z reguły młodsze panny mają jak to ładnie ująłeś pstro w głowie
Nie pierdol tylko rób
"Dostrzegłem też, że moi rówieśnicy będąc z młodszymi dziewczynami (17,18 lat) są mocno ograniczani oraz manipulowani."
To nie jest wina małolatek tylko twoich rówieśników. Po prostu dają sobą sterować i oddali spodnie w związku dziewczynom.
Co do nastek to nie nie wszystkie mają ostro najebane w głowię. Spotyka się wyjątki tylko trzeba dobrze trafić. Plusem tego jest, że taką dziewczynę możesz w pewny sposób jeszcze ukierunkować, wychować. Po prostu musisz jej zakodować, że to ty nosisz spodnie w tym związku i foszki czy inne gierki nie działają.
Mówisz żadna spoko, nie ma drugiej takiej
Nie możesz chcieć czegoś, o czego istnieniu nie wiesz, łapiesz?
są różne laski. wiadomo, że statystycznie taka co ma 25 będzie miała więcej w głowie, niż 17, ale można spotkać 18, które są bardziej "życiowe" niż 30. dużo zależy od tego, gdzie szukasz. ja w sumie spotykałem się z kilkunastoma dziewczynami w wieku 17-21 i trafiłem tylko na jedna inteligentną, ale pojebaną, co było pewnie spowodowane jej patologicznym związkiem. druga pojebana była głupia, a ja młody, nieświadomy i dlatego spotkaliśmy się, więcej niż raz. więcej gierek i ograniczeń nie było. inteligentne dziewczyny nie stosują nieczystych gierek i manipulacji, podobnie jak faceci, bo wiedzą, że to się źle skończy. nie wiem, czy to wynika z mojej selekcji i poziomu spotykanych dziewczyn czy może mojej niezależności, ale wiem, że można spotkać świetne nastolatki i ja spotykam ich dużo, bo nie mam mentalnej konieczności bycia z kimś i nie zaspokajam się byle czym. widocznie Twoi rówieśnicy dają się manipulować, ale laski szybciej dojrzewają i to wykorzystują, jeśli chłopak nie ma wiedzy, że takie rzeczy się dzieją i nie są normalne, ale Ty już wiesz, więc luz. jeśli chcesz, to na pewno ogarniesz jakąś wartościową, bo masz już sprecyzowany cel/jego cechy.
rydzykant
,, Powiedzcie mi, czy wszystkie nastolatki mają tak ostro najebane w
głowach, że póki co nie warto się bawić w żadne związki z nimi? " ha ha, jak poznam wszystkie to ci napiszę. Ludzie są różni, a już takie coś jak dojrzałość i zasady to naprawdę od wieku nie musi zależeć. Z reguły to są przez młodość niedojrzałe ale są chwalebne wyjątki. A ile ich jest to nikt nie wie bo takich statystyk się nie prowadzi.
Znajdziesz napewno i dojrzałe i te co mają nasrane do łba . A ile jest takich co mają i 25+ do tego dziecko i itak sie gorzej zachowują niż nawet gowniary po 16 lat . Masz 19 lat z tego co widziałem to atakuj takie w swoim wieku w tym przedziale bardziej cos znajdziesz madrzejszego niz poniżej .
Najgorsze sa takie co robia wrazenie ogarnietej a w rzeczywistosci nasrane we lbie ze hoho
@marko0000
Właśnie niestety dużo takich znam i wciąż takie poznaję. Dziewczyny niby porządne, z dobrego domu, wychowane. A po dłuższym czasie wychodzi gówno z człowieka.
Masa jest takich "posranych" przypadków. Wiesz, nie tak dawno zakończyłem związek z 20-latką (rok ode mnie młodsza). Myślałem że będzie zajebiście bo jest z dobrego domu, wychowana dziewczyna, kulturalna itp. Ale po jakimś czasie się rozczarowałem, bo nie było jak w bajce
Od tamtej pory też zmieniłem swoje nastawienie kobiet. Związku na razie nie szukam, a jak będę szukał to kobietę która ma ładnie wszystko poukładane
Tobie też tak radzę. Po co pakować się w związki? Trzeba szaleć!
Bawić się
potem myśleć o związku na poważnie. Ale to tylko moja opinia
Pozdro!
Moja matka mawiała, że jak się ktoś za młodu nie wyszaleje to na starość głupieje. I zgadzam się z tym w 100%, młodość jest od popełniania błędów i szaleństw więc niech tak zostanie.
Z moich obserwacji do 20 roku mają pstro, dlatego w związki z takimi nie warto sie bawić
jednak te 25+ już w pełni poukładane i wiedzą czego chcą. Oczywiście jak wyżej, nie można wszystkich wrzucić do jednego wora.
Z moich obserwacji do 20 roku mają pstro, dlatego w związki z takimi nie warto sie bawić
jednak te 25+ już w pełni poukładane i wiedzą czego chcą. Oczywiście jak wyżej, nie można wszystkich wrzucić do jednego wora.
Czemu kurwa zawsze czytam że nastolatki = pstro w glowie? Może chcą się cieszyć życiem, poznawać świat, robić to co powinni robić młodzi ludzie, ci "dojrzalsi i kochający" są po prostu dla nich nudni, a potem robicie z takich dziewczyn idiotki. Nienawidze takiego podejścia, bo ono jednak pokazuje charakter faceta, tfu chłopaczka
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.