Hej.
Z jakieś 2 mce temu poznałem dziewczynę na imprezie 
Wszystko fajnie po jakimś czasie zadzwoniłem do niej i umówiliśmy się na jeden dzień (Ona studiuje w Krakowie, wynajmuje mieszkanko)..
Wszytko fajnie, i za tydzień od tego czasu znowu do niej pojechałem (już na 2 dni) i skończyliśmy tam gdzie powinno się skończyć ;D
Potem zaczęły się wakacje. Kilka razy do niej skoczyłem do jej rodzinnego miasta i poszliśmy na spacer.. Było całkiem całkiem..
W sumie liczę (liczyłem) na to że może będzie z tego coś więcej, ale ostatnio powiedziała mi, że to było tylko raz i nie chce niczego więcej..
Kilka dni temu byliśmy razem na imprezie..
Podeszła jakaś pijana laska do nas i zaczęliśmy rozmawiać i w pewnym momencie zapytała się,czy jestem jej chłopakiem.. Na co ona odpowiedziała "Trudne pytanie"..
Nie powiedziała, NIE bądź TAK..
Następnego dnia miała urodziny jakoś zaproponowałem, że może wpadnę do domu i przedstawię się jej rodzicom..
Zgodziła się..
Na 'do widzenia' powiedziała, że "ma nadzieje, że się nie przestraszyłem".
Było naprawdę OK.
Zastanawia mnie tylko pewna rzecz..
Czy ona rzeczywiście chce spotykać się w jednym celu..(ale w takim razie po co dała mi się zaprosić do domu)
Czy może jednak chce być ze mną.. ale urządza jakieś gierki..
Generalnie mówi jedno, a robi drugie...
Jak to rozgryźć ?
No raczej fuck frienda by nie pokazywała rodzicom. Chyba że jacyś mega naciskający by się "ustabilizowała" i musiała kogoś pokazać.
Sam się przekonasz po jej zachowaniu. jak czuła, chce rozmów, foszy się że nie jest "tylko od seksu" to wiadomo.
A jak tylko dupczenie bez żadnych ceregieli to też sprawa jasna.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Już się wkręciłeś i jesteś w dupie... nie naciskaj na związek, to ona ma o tym napomknąć.
Zamiast tyle nad tym myśleć, to znajdź sobie alternatywę. Ale pewnie i tak tego nie zrobisz, zaczniesz za nią latać, być needy i jamniczyć, więc bez sensu się produkuję.
Hej, dzięki za porady
Mam jeszcze jedno pytanie
Napisać jej koło weekendu, że wpadnę do niej w sobotę/niedzielę?
(nie sądzę, że sama to zaproponuje, chociaż kto wie..)
Czy lepiej nie pisać tego? (nie chcę być needy)..
Tantos12 nie pomogłeś
czyli co ?
"Ja bym nie myślał tylko robił swoje i czas pokaże co i jak."
Robił swoje
Napisać jej że wpadne do niej? czy nie pisać, żeby nie wyszło, że jestem needy?
Hehehe zajebisty tekst ten z dzióbkami
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Jak ją dobrze wytarmosisz, to prędzej czy później będzie Cię chciała mieć na wyłączność, a dla nich to oznacza związek. Nie chodzenie za rączkę i oglądanie "Na wspólnej" wieczorami, a fiut na wyłączność. Oczywiście bez gwarancji, że tylko ten jeden
Ochłoń, dymaj, najlepiej nie tylko ją, a samo się wyjaśni. Cierpliwość jest odpowiedzią na tak wieeele pytań
Najlepiej jesli w tym czasie co kręcisz z nią żebyś miał tez kilka z którymi sie obracasz/cos działasz jak ta laska to wyczuje lub zobaczy dotrze do niej ze ty masz WYBÓR
Tak jak Il Faraone napisał - niespójna jest, będziesz musiał wziąć byka za rogi i dążyć do tej relacji której od niej oczekujesz.