Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dominowanie konkurencji, attract?

14 posts / 0 new
Ostatni
wrazieczego94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-10-20
Punkty pomocy: 0
Dominowanie konkurencji, attract?

Witam wszystkich. Ten post miał być zupełnie z innym zapytaniem, ale w trakcie jego pisania uświadomiłem sobie ze jednak znam odpowiedzieć Smile Ale zaraz nasunęły mi się inne pytania.

Jak to jest z męską konkurencją czytałem już sporo na ten temat, ale jakoś wszystkie te rady jakoś bardziej pasują mi do związków, a nie do podrywu mi głównie chodzi o zachowanie na parkiecie bo ile to razy ktoś mi zabrał dziewczynę przed nosa czy to jej kolega, czy kuzyn czy kto tam jeszcze wie, a ja tylko się biernie przyglądałem i nie wiedziałem co zrobić bo niby widzę ze dziewczyna się ze mną świetnie bawi odrzuca połączenia od ów kolegi, a jak on przyjdzie to podchodzi i mi centralnie zabiera ją, a ja stoję jak ta ciota Smile Jak rozgrywać takie sytuację, bo ja mam w głowie przekonanie ze jeśli będę trzymać dziewczynę na siłę to wyjdę na desperata i ze mnie oleje, a potem zostaje sam lub z kumplami udając ze nic się nie stało a tak na prawdę się we mnie gotuje.

I jeszcze jedno jak to jest z attractem, potrafię go wywoływać na znajomych dziewczynach aż do sufitu, a z tymi nowo poznanymi uczę się dopiero, ale z dobrymi skutkami, bo czasem jeszcze jestem needy Smile Ale chodzi mi o to jak przejść z attract do komfort ? Może to głupio zabrzmi ale mam jakieś takie przekonanie ze jak pokaże już jakieś "głębsze" intencje w komforcie to cały mój podryw się posypie bo dziewczyna będzie znała moje intencje i mnie oleje (podobny schemat co w pierwszym pytaniu), nie wiem czy strach przed okazaniem zainteresowania nie jest tak na prawdę zakamuflowanym strachem przed odrzuceniem ? Bo jak ja Paweł taki twardziel mógł się przejąc zlewką od jakiejś dziewczyny, albo jak to wgl. możliwe ze mogłem dostać zlewkę jak pokazałem swe intencje, gdy to piszę widzę jakie to chore, ale jak temu przeciwdziałać, macie jakieś rady bo przez te głupie przekonania zmarnowałem sporo czasu?

Z góry dzięki za pomoc, Pozdro.

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 198

attraction porównałbym do takiego grania

ja jak zobaczę pierwszy sygnał o jej zainteresowaniu, od razu pokazuje, że jestem jednak normalny. Za najlepszy sygnał uważam, gdy ona zadaje mi pytanie dot. mnie...

Konkurencja to konkurencja.

Nie uciekaj w popłochach, to niech oni się stresują, że mają intruza. Zawsze możesz powiedzieć coś banalnego, np. "A jak ludzie wg Ciebie się poznają?" albo "A Twoi rodzice, gdzie się poznali? Przecież szanuję Twoją przyjaciółkę ale jak chcesz zaraz Ci ją oddam" Ty bądź towarzyski. Jeśli to jej znajomi to spróbuj później jeszcze raz do niej podejść. W między czasie, możesz kilka razy "przywitać się" z nią wzrokiem.

Jeśli dziewczyna z Tobą rozmawia, a ktoś przychodzi. To ja od jakiegoś czasu stosuje coś takiego. Nie zwracam uwagi na osobę trzecią. Na zasadzie, cały czas trzymam silny kontakt wzrokowy z dziewczyną. Nawet jeśli ona jest słuchaczką w secie. To wygląda tak jakby oczarowała Cię jej magia, nikt nie wie o co biega. Macie własny świat. Ona czuję Twój wzrok na sobie. Czasami na tym poziomie werbalnym, możesz przekazać jej wszystko. Wystarczy dodatkowe spojrzenie i możesz zakomunikować, że ten drugi stara się o nią za bardzo.

wrazieczego94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-10-20
Punkty pomocy: 0

Nie wiem czy ja mam w sobie nadal sporo tzw. programowania społecznego, ale wydaje mi się ze tą "normalnością" to ja za wiele nie ugram bo w końcu każdy jest normalny Smile Wygląd też mam średni mam sporo "ładniejszej" konkurencji jedyne czym się wyrózniam to dobrym attractem i boję się ze jeśli zaczne być normalny to laska mnie oleje, bo dla mnie nawet IOI w stylu pytanie o imię nawet poprawianie włosów jest tylko ST mam chore przekonanie ze każda dziewczyna która okazuje mi tylko zainteresowanie czeka abym zrobił to samo po czym tryumfalnie mnie zleje, ach ten strach przed odrzuceniem . Wiem te pytania pewnie bardziej pasują na forum psychologiczne ale Wam jakoś bardziej ufam i wiem ze dacie mi jakiegoś motywacyjnego kopa:)

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 198

Jakie forum psychologiczne, to są problemy które ma większość na start.

Wygląd to akurat bardzo mała rzecz. Ja jestem grubawy i łysy. Dziewczyny mnie testują, mówią mi różne głupoty na ten temat. Ale wiesz co, zrozumiałem coś ważnego. One to robią, po to aby sprawdzić moje reakcje. Jeśli ja mam to oficjalnie gdzieś, to one też. Bycie przystojnym może, ale nie musi przyspieszyć proces uwodzenia.

Widzisz, każdy jest normalny. Ale większość nie pokazuje tego przed dziewczynami. Brak poczucia akceptacji, strach przed tym, że Twoje prawdziwe "ja" może zostać odrzucone itd.

Dziewczyny mówią "bądź sobą" chodzi tu o to, że nie masz grać. Oczywiście bądź najlepszą wersją siebie, ale nie graj kogoś kim nie jesteś.

Ja odszedłem trochę od takiego schematu uwodzenia. Dla mnie najważniejsze jest nie budowanie attraction, rapportu. Tylko robienie rzeczy, które nie niszczą tego co już masz, zazwyczaj napięcie seksualne. A to może stworzyć każdy. Ale nie będę o tym pisał.

Dak
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: WLKP

Dołączył: 2014-05-18
Punkty pomocy: 231

Jezeli w tym czasie co przebywałes z laska i ją wystarczająco zainteresowales to nawet jesli ci ją ktos zabierze ,z pewnoscią wroci do ciebie(mialem tak kilka razy ,ze laske ktos zabrał albo musiala gdzies isc,a za jakis czas sama wrocila do mnie) a jesli nie wróci to są inne Wink

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 198

Serio? Widać jesteś nagrodą...

Wielokrotnie, miałem sytuacje gdzie nie było czasu zbudować, aż tak silnego zainteresowania. Czasami tylko przywitanie się. Nie pamiętam przypadku w którym dziewczyna wróciła do mnie, może dawała znaki, pokazywała się w okolicy. Ale jeśli robiła re-open na mnie, to raczej niewerbalnie. Wiele kobiet, nie będzie miało odwagi...oczekując, na mój ruch.

wrazieczego94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-10-20
Punkty pomocy: 0

Czyli jestem sobą w sensie mam swoje wady zalety, kompleksy, ALE jestem świadom tego i je akceptuje zamiast użalać się nad sobą, używam C&F itp, gra- czyli jestem ideał laski na mnie nie zasługują zamiast zewnętrznej postawy C&F jestem tylko Cocky.
Czyli podsumowując moje myślenie skonfrontowane z waszym muszę doszlifować swój charakter, aby był bardziej naturalny i spójny ze mną bo zauważam ze często gram jakiegoś maczo, choć w głębi serca taki nie jestem, ale wiem co poprawić wyrobić sobie charakter, który będzie taki jaki gram, ale będzie on całkowicie naturalny i spójny ze mną, bez udawania.

Co do wyglądu nie przejmuje się nim, ale widzę ja to działa przynajmniej w pierwszym wrażeniu, mam winga który jest przystojniejszy ode mnie i widzę ze to on ma przeważnie IOI gdzie ja zbieram tylko ochłapy, chyba ze poznam bardziej laskę to pokazuje się z lepszej, ciekawszej strony.

Ile ja straciłem okazji gdy właśnie ktoś zabrał mi dziewczę, która później kręciła się koło mnie ze swoim kochasiem i niby przypadkiem ocierała się o mnie żebym tylko zwrócił na nią uwagę, ach.

Czyli najprostsze rozwiązania są najlepsze odważyć się zacząć okazywać zainteresowanie dziewczyną i uczyć się na błędach Smile

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Nooo wypadałoby jakieś zainteresowanie okazać. Weź wyłącz tę sukotarczę Tongue

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 198

muszę doszlifować swój charakter, aby był bardziej naturalny i spójny ze mną bo zauważam ze często gram jakiegoś maczo, choć w głębi serca taki nie jestem, ale wiem co poprawić wyrobić sobie charakter, który będzie taki jaki gram, ale będzie on całkowicie naturalny i spójny ze mną, bez udawania.

Dlaczego myślisz, że musisz się zmienić? Nie musisz być żadnym macho, naprawdę. Mówisz o akceptacji, więc sprawdź to.

Wyjdź sam. Skoro porównujesz się do kumpla. + nie będziesz miał okazji do obwiniania kogokolwiek innego, niż siebie samego.

C&F jest fajne. Ale nie dało mi nigdy kobiety. Pytanie, czy chcesz być fajny? Mnie dziewczyny często odrzucały gdy chciałem być "fajny" i słyszałem, że udaję kogoś kim nie jestem. Musiałem przyznać im rację. Nie mogłem odbijać takiej piłeczki, kobieta zagląda w sam środek duszy. Moje prawdziwe ja, to bycie skromnym. Albo po prostu wychodzi mi to bardzo naturalnie. Może nie dyktuje mi tego ego. Bo nie używam zabawnych, zaczepnych tekstów w odp. na ST. Ale na pewno, to jest bardziej uwodzicielskie. Bo cisza+uśmieszek. Robi za mnie całą robotę. Także, olewam bycie fajnym. Żadna dziewczyna nie pochwaliła mnie za bycie fajnym. Może kumple przybijali mi piątkę, a kiedyś mi się to podobało. Byłem wiecznie sam. Chociaż o moich akcjach krążyły legendy. Czym kumple, czasami rujnowali mi dobry podryw.

Spróbuj połączenia pewny siebie + skromny + niereaktywny + dyskretny + zdecydowany.

Widzę to w gościach, którzy są naturalni i nigdy nie zajrzą na taką stronę jak ta. Sam nad tym pracuje.

wrazieczego94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-10-20
Punkty pomocy: 0

Rafał89:
Sukotarcza hmm coś w tym jest Smile

Normalny:
Macho może to nie to słowo, ale chodziło mi głównie o to ze udaje takiego mega pewnego siebie co nie chce i nie potrzebuje żadnej kobiety, a jednocześnie może mieć każdą, a tak nie jest jest całkowicie przeciwnie .

Porównuje się do niego, ale nie wpływa to na mnie źle absolutnie nie o to chodzi wspomniałem o tym tylko w kontekście do Twojej wypowiedzi o wyglądzie, chociaż samotne wyjście mogło by być ciekawe muszę spróbować kiedyś.

"Może kumple przybijali mi piątkę, a kiedyś mi się to podobało. Byłem wiecznie sam. Chociaż o moich akcjach krążyły legendy. Czym kumple, czasami rujnowali mi dobry podryw."
-Jak bym czytał o sobie w tej chwili, wszyscy uważają mnie za podrywacza, kumple chodzą za mną jak cień aby tylko zobaczyć jak podchodzę do jakiejś dziewczyny, nie ukrywam ze skacze przez to moje ego, ale również tak jak piszesz ma to swoje złe strony bo sporo dziewczyn mnie kojarzy, do niektórych podbijałem po 2-3 razy na różnych imprezach nie pamiętając tego, co najlepsze nie raz z tym samym tekstem Smile

A więc od dziś okazuje zainteresowanie dziewczyna tuż po dobrym attract, biorę numery telefonu ew. FB, olewam teksty na podryw idę na żywioł nie ta to następna; mniej szumu obok własnej osoby bo dziewczyny widząc mnie takiego "podrywacza" myślą ze dymam każdą, a tak na prawdę prawiczek ze mnie, heh ironia losu Smile

Dzięki chłopaki za pomoc Wy jak i całe to forum wiele mnie nauczyło, nie jest to pożegnanie jest to dopiero początek i na pewno zadam tu nie raz jeszcze jakieś głupie pytania, ale cóż człowiek uczy się całe życie Smile Pozdro

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 198

chodziło mi głównie o to ze udaje takiego mega pewnego siebie co nie chce i nie potrzebuje żadnej kobiety, a jednocześnie może mieć każdą, a tak nie jest jest całkowicie przeciwnie.

Miałem baardzo podobnie, bardzo. Może nawet byłem w gorszej sytuacji. Bo tak bardzo pokazywałem, że ich nie chce, że mocno negowałem, odwracałem się wzrokiem, patrzyłem wyrazem twarzy mówiącym "wypierdalaj" I kilka z nich mnie rozszyfrowało, inne pytały "czego Ty właściwie chcesz?!"

Analizując. Doszedłem do innych wniosków.

Ty masz je chcieć! Właściwie to MUSISZ JE CHCIEĆ! Masz pokazywać, że dziewczyna na Ciebie działa, ja im to mówię i pokazuję bez przerwy. Sam kontakt wzrokowy, uśmieszek i wyobrażanie sobie jak całuję ją po szyi. To czasami wystarczy. One to czują, że są uwodzone. Bez głupich tekstów, negowania itd. Przecież nikt na nią tak nie patrzy, więc po prostu bazuje na tym i nie niszczę tego napięcia, nie robię głupstw.

samotne wyjście mogło by być ciekawe muszę spróbować kiedyś.

Kiedyś...nigdy?

Samotne wyjścia są najciekawsze i najlepsze.

Mógłbym zasypać Cię dlaczego, ale lepiej sprawdzić samemu.

wrazieczego94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-10-20
Punkty pomocy: 0

Czyli wystarczy czysty, zwierzęcy instynkt aby poderwać ? Nigdy nie myślałem o podrywie w ten sposób, zawsze chciałem się jakoś wyróżnić czymś, szczególnie gadką, a analizując moje najlepsze akcje to moja gadka była zawsze głupia, śmiechowa z poczuciem humoru i tak rozmyślając na tym nie było to nic szczególnego, ALE było tam dużo podtekstów, niedostępności werbalnej i niewerbalnej, pewności siebie i dobra mowa ciała, a więc sprawdza się powiedzenie "nie ważne co powiesz ważne jak to powiesz".

Mowa ciała, komunikacja niewerbalna to jest to ! Smile Masz racje ten pożerający wzrok ma wielką moc.

Chętnie sprawdzę to samotne wyjście i to jeszcze w te wakacje Smile

PS. Wiecie może jak mieć więcej energii do podrywu i ogólnie? Bo niby śpię normalnie bo po ok. 6-8 godzin plus codzienna praca prócz niedziel i zauważam ze po sobocie w niedziele zawsze jestem wyczerpany, bez chęci do życia do rozmów z innymi, BA nawet nie potrafię wtedy rozmawiać z ludźmi czy można to jakoś obejść ? Czy jednak z fizjologią się nie wygra ? Przepraszam za chaotyczne pisanie ale jest poniedziałek jeszcze nie odespałem weekendu Smile Pozdro

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 198

Czyli wystarczy czysty, zwierzęcy instynkt aby poderwać ?

I tak i nie.

Musisz zebrać odpowiednią wiedzę, teoria jest tutaj bardzo ważna. Musi iść przynajmniej na równi z praktyką. Ja długo szukałem, zanim znalazłem teorię dla siebie. Więc musisz czytać i próbować. Wtedy samo podrywanie jest łatwe. Jedynie trzeba mieć odwagę, aby nacisnąć spust. Widzisz dziewczynę, naciskasz spust. Masz wyjść podchodzić do dziewczyn, naciskasz spust. I wtedy się dzieje. Postaw na bycie prawdziwym, nie ukrywaj tego co masz w środku. One i tak to zdemaskują. Dlatego wolę się trząść i powiedzieć właśnie to do najpiękniejszej niż podejść i po chwili się nudzić.

Chętnie sprawdzę to samotne wyjście i to jeszcze w te wakacje

Jutro będzie piękny dzień, na 2 godziny DG, będziesz czekał do końca wakacji? A jeśli Ci się to tak spodoba, że do końca wakacji zrobisz z 20 wyjść? Pomyśl jak dużo zrobisz w tym czasie...jakie będą Twoje umiejętności.

PS. Wiecie może jak mieć więcej energii do podrywu i ogólnie?

Dieta

wrazieczego94
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-10-20
Punkty pomocy: 0

Jeśli chodzi o teorie to mam jej aż za wiele ok 2 lat siedzę w temacie, czytałem o NLP/NLS, DavidX, książki różnych polskich uwodzicieli większość oparte na Mystery method ale jednak, oczywiście samą sławetną "Gre", książki psychologiczne, "egorcyzmy", "jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" i wiele, wiele innych Smile A zapytasz może dlaczego dopiero teraz zacząłem działać, a dlatego ze wciąż myślałem ze mam za mało wiedzy, a jaką to wiedzę trzeba mieć aby zaczepić dziewczynę każdy to potrafi, ale taką o to miałem iluzje, a tak na prawdę gdy podchodzę do dziewczyny i zaczynam z nią rozmowę zapominam o tym całym PUA lecę jakoś intuicyjnie, ale to nie znaczy ze jestem needy po prostu mam FLOW mówię co kolwiek jak nakręcony, a więc szkoda czasu na teorie bo gdy zobaczymy fajną dziewczynę wszystko nagle uchodzi z głowy niczym dym z porannego fajka. Niby moi AFC-kumple bez teorii bez przygotowania, a coś tam działają, choć teraz jeśli chodzi o działanie i poznawanie dziewczyn to już jestem dużo wyżej niż moi znajomi, głupi bylem ze nie zacząłem bawić się w uwo wtedy gdy odkryłem społeczność, ale cóż byłem dzieciakiem, który żył jeszcze piaskownicą :)Morał z tego taki rusz dupę .

Może to excusy, ale do najbliższego większego miasta mam jakieś 35km to jakoś głupio mi jechać samemu specjalnie na podryw, tym bardziej ze po pracy jestem wykończony, w moich okolicach jest mało dziewczyn i większość znam lub gdzieś tam zagadywałem to jakoś nie wypada robić sobie na starcie w swoich okolicach ramy podrywacza, choć już dla niektórych nim jestem Smile Ale w te wakacje jeszcze będę w większym dalekim mieście u rodziny to myślę ze pozwolę sobie na sporo , dodatkowo od jutra planujemy z wingiem wypady w tygodniu do dalszych miasteczek, a nie jak do tej pory tylko w weekend, a więc myślę ze coś tam się nauczę Smile

Co do diety to chyba masz rację ostatnio pije sporo kawy, żadnych owoców, warzyw muszę to zmienić, dzięki .